nie mógł stać w ogóle woda mu z pyska leciała jak go przetransportowałem i tak jak by padaczki dostał łapami wierzgał i o godz 12 zaczekał 3 razy potem cisza i zdechł i jak pisałem wyżej to krew było widać z pyska:(
Ps z Weterynarzem moja mama nalegała że może mu przejdzie i miał 10lat i był to mieszaniec