Jump to content
Dogomania

julita104

Members
  • Posts

    1513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julita104

  1. przejrzałam ten i podobne wątki moje psy zawsze były dzielne w sylwestra radyjko + łazieneczka (tańce z pancią wokół pralki :P) ale w tym roku jest kiepsko :shake: Gówniarze biegają od dwóch dni i strzelają, najgorsze ze blisko psów. Dzis juz nie chcieli wyjsc na dwór. Nie chce stosowac przez kilka dni mocnych leków, vet polecił stresnal podałam narazie pół dawki to poszli spac :-o (ale to moze tez zmeczenie po spacerze i stres po vecie i ostatniej dawce antybiotyku). Mam nadzieje ze pomoze a i zbytnio nie zmuli psow bo musze dawac az do 1 stycznia wieczorem (non stop beda strzelac jak znam zycie)
  2. [quote name='SilverYorkie']Przede wszystkim latwiej rozczesac gdy wlosy czyste, jak ja nie kapie swojego dluzej niz tydzien to od razu widze ze sie kudelki zaczynaja sklejac bardziej. Latwiej czesac jak spryskamy czyms wloski, np spray do rozplatywania koltunow u dzieci Johnson i Johnson. Albo rozdrobnic odzywke do wlosow woda i nalac do psikacza. Przede wszystkim starac sie czesac regularnie, nagradzac po i chwalic czesto. Ubranka placza wlosy wiec jak piesek ma tendencje to nie zostawiac go w bluzce czy sukience zbyt dlugo...[/quote] ludzkie odżywki mogą spowodować alegrie polecałabym raczej psie - Hery demelant eclat albo olejek norkowy (nie kazdy pies lubi zapach olejku norkowego, musisz popróbować)
  3. [quote name='Anusia & Alutka'] Przy okazji dowiedzialam sie ze mnostwo osob dzwoni do wtererynarza z problemem duszenia sie psiaka. Okres swiateczny i coz, zywa choinka i sianko robia swoje. Pozdrawiamy :)[/quote] ano my tez wlasnie dzis ostatni zastrzyk z kuracji atybiotykowej dostalismy bo mała była chora ale juz wszystko jest super! Napewno u was tez tak bedzie.
  4. julita104

    kąpiel

    ja bym polecala wizyte i veta i uzycie strongholdu lub frontline ale to vet musi ocenic
  5. [quote name='ewelinkaaaa']U nas jest tak: Dyzioo czesanie - wołam On ucieka za fotele kanape i do drugiego pokoju i do nastepnego i sie tak ganiamy ok. 30 minut jak już go złapie ]:-) to daje mu cos do gryzienia zeby sie zajol i na kolana go i on lezy i gryzie a jak zorientuje sie ze juz nie szukam szczotki tylko go czesze to zaczyna grysc szczotke :( Kupilam sprey niestety tak sie broni ze by go nie spryskac ze nie da mi sie :( Niestety Dyzio nie jest bardzo dobrze wyczesany tylko tak z wieszchu bo nie moge sobie z nim poradzic ;/[/quote] nic dodac nic ując pies osiąga dokładnie to co chce pół godziny kapitalnej zabawy w ganianego, za co go pancia nagradza. on ucieka-ty go ganiasz i nagroda mozna pogryzc szczotke-znow super zabawa nie ganiaj psa :-) a tym bardziej go za to nie nagradzaj :-)
  6. Agoosia Berek swietnie tłumaczy, jak weźmiesz sobie to do serca i wyczujesz potrzeby psa to napewno sie dogadacie. Trzeba ciężko zapracowa na uznanie w oczach psa, ale napewno Ci się to uda. U nas po długim bieganku i spacerku, potem po zabawach w domu i pysznym obiadku zawsze zasłuże w ich oczach na morze czułości. Oni dostali to co chieli, to zawsze się odwdzięczają. Po spacerze nigdy nie odbiegają, tylko czekają aż się rozbiorę i pójdę też do pokoju. Dopiero wtedy idziemy razem, ja sobie siadam a oni idą się napic. Pies jest tak cudowny, że doskonale da Ci zna kiedy jest Ci wdzięczny. Nic za darmo ;-) Ale potem to już są wielkie czułości i miłosci :loveu: tak moje miłości dziękują za długasny spacerek nad jeziorem - całus znienacka [IMG]http://zus.nazwa.pl/yorkshire/stuff/Obraz%201.jpg[/IMG]
  7. [quote name='kiwi']szkoda ze petycja nie dotarla wczesniej...[/quote] tez jestem tego zdania do 16 listopada był czas na zebranie niepotrzebna zwłoka, a moe to by cos zmieniło
  8. [quote name='Pegaza']Mam na nią sposób albo nie wchodzi do łazienki gdy ja biore prysznic albo zanim wychodze z kabiny obcieram nogi ręcznikiem.:p Napewno wszystko dobrze się ułoży Gwiazdeczko:lol:[/quote] co w tym głupiego? przez skore wydalamy sol i inne składniki mineralne, pies to czuje, wiec lize tak samo jak gdy człowiek sie spoci a poza tym kazdy nowy zapach psa interesuje nie estrasze Gwiazdeczki, tylko dyskutuje pies to odpowiedzialnosc
  9. [quote name='nataliyka']Dzięki wszystkim za pomoc:lol: Molly czuje się wyraźnie lepiej-zaczęła biegać i podskakiwać co mnie troche martwi(boję sie,ze sobie tą łapkę uszkodzi:-o). No a vet,który ją operował ma klinikę w Izabelinie,a ja mieszkam prawie 100 km dalej i nie bardzo mam jak(brak samochodu i niestety czasu:shake:) tam dotrzeć. Do miejscowych weterynarzy chodze tylko na szczepienia i po tabletki odrobaczające-z powodów oczywistych np. jeden weterynarz mi powiedział,że Molly to facet,bo ma jądra:crazyeye: Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to,że ten 'pies' miał w październiku cieczkę:eviltong: Więc rozumiecie,że bedę wdzięczna za wszystkie porady:p[/quote] no i tak bedziesz musiala isc do veta na zdjecie szwow a teraz po opreacji tez piesek powinien byc pod stala kontrola, dostawac antybiotyki. wiec i tak wizyta u veta Cie czeka . napewno wszystko bedzie ok !
  10. [quote name='nataliyka'] 3.Jakiego rodzaju ćwiczenia mogłabym przeprowadzać z Molly,żeby szybciej doszła do formy? Z góry dzięki za odpowiedź:cool3:[/quote] popros veta zeby pokazał Ci jak rehabilitowac pieska
  11. [quote name='Pegaza']Gwiazdeczka to troche długo 3 miesiące a ile Twój psiak ma lat czy miesięcy? Pytam bo jak młody to dzielnie to zniesie gorzej jak już w starszym wieku:roll: Radze poszukać zaprzyjażnionej osoby którą pies zna.[/quote] 3 miesieczny piesek z tego co czytałam :( zostawic takiego szczeniorka w hoteliku? to najwazniejsy okres w jego zyciu- nauka, socjalizacja, przywiazanie do własiciciela.
  12. [quote name='Magda_Miki']Hihi....mowilam, ze przyprowadze?:evil_lol: Fajnie, ze wpadlas i oczywiscie czekam na wiecej, bo te fotki juz kiedys widzialam:eviltong:[/quote] jakie miłe powitanko :-) Magda bo ty jestes stary dogomaniak-szperacz to juz wszystko widziałaś :-) musze sie bardziej postarac :-) wieczorem cos wrzuce jak skoncze sprzatac chałupe :P
  13. Witajcie :-) dawno nie zaglądałam bo nam serwerek zamknęli nasz :( Musze męża pogonic zeby nam nowy załatwił :P Poza tym duuuzo pracy, potem przygotowania do wigilii bo w tym roku znow u mnie, tak wiec wolne chwile lepiej poswiecic pieskom i juz na necik czasu nie starcza ale obiecuje nadrobic! cos dorzuce na pocieszenie :-) teraz w sumie pogoda wiosenna to moze byc :P [IMG]http://zus.nazwa.pl/yorkshire/stuff/galeria/5.jpg[/IMG] [IMG]http://zus.nazwa.pl/yorkshire/stuff/galeria/6.jpg[/IMG]
  14. julita104

    Liczymy podpisy!

    [quote name='clockwork']czyli co?? brakło 7367 podpisów, i cała akcja wzięła w łeb???? czy ta ilość będzie brana pod uwage u naszych uchwałodawców...:???:[/quote] nie było żadnego wymaganego progu liczby podpisow
  15. [quote name='gosia_p']Ciekawa teoria :crazyeye: Ale wierze, ze jak sie wyda na psa 2000 - 2500, to potrzeba budowania dziwnych teorii jest silna... Ale prosze zachowajcie je dla siebie, bo jeszcze ktos nie obeznany w temacie w to uwierzy :razz:[/quote] kupienie psa z pseudohodowli gdzie mnozy sie yoreczki bo sa modne i mozna zbic niezłą kaskę i wmawianie kazdemu ze nie ma roznicy czy ma metryke czy nie to tez potrzeba podbudowania teorii ???? ze zadna roznica czy rodowod bedzie czy nie bo to york i napewno bedzie wygladal jak york i zdrow bedzie i wogole czemu nie rozmnozyc sobie dalej. Kolejna osoba bedzie wmawiac ze metryka to tylko swistek niepotrzebny i kosztuje 1000 złotych ?
  16. [quote name='Burchardt']Na podstawie doświadczeń swoich i znajomych, droga Julito104. Kupno szczeniaka za 2000,00 PLN z doskonałym rodowodem to jeszcze nie dowód na posiadanie super psa. Mój ma wnętra i co z tego, że w rodowodzie widnieje Bakarat. Poza tym Tupek to nie jest mój pierwszy pies, pozostałe nie były rodowodowe i tętniły zdrowiem. Tak jak napisałam nie ma reguły. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek[/quote] nie mowie ze to gwarancja jednak ze o wiele wieksza mamy pewnosc ze pies posiadajacy dobrych przodkow z solidnej hodowli ma duzo wieksze szanse na spokojne w znaczeniu zdrowe zycie niz pies o nieznanym pochodzeniu nawet przegladajac forum od razu mozna zauwazyc ze pieski kupowane na bazarkach lub z dziwnych skojarzen czesciej choruja, czesto zdarzaja sie tragedie typu padaczka, choroby genetyczne itp niz u pieskow rodowodowych. te rodowodowe, owszem również chorują, jednak duzo zadziej i to nie jest mój wymysł, poczytajcie troszke wiecej na forum nawet sama akcja rasowy=rodowodowy ma bardzo duze poparcie [URL="http://www.ols.vectranet.pl/%7Ehusky/rasowy/rodowod.html"]http://www.ols.vectranet.pl/~husky/rasowy/rodowod.html[/URL] i nie chodzi tu tylko o yorki, ale o wszystkie rasy, zarowno pod względem eksterieru i psychiki temat wałkowany od lat, a widzeniektorzy nadal nie widza roznicy. Owszem moze sie trafic piesek "w typie", ktory bedzie bardzo zdrowy, ale to juz kwestia szczescia a nie reguły. Co innego tez jesli swiadomie bierzemy kundelka ze schroniska - ok, pieski wielorasowe sa cudowne i kochane, ale to nie jest pseudohodowla, stało sie, nie rozmnazajmy dalej i zajmijmy sie tymi kundelkami ktore domu nie maja. Ale to nie jest pseudo hodowla tylko biedna bezdomna bida, ktorej trzeba pomoc. Zas kupowanie w pseudohodowli bo taniej i nie ma róznicy gdzie sie kupic(a wystawcy nie chciało sie zrobic hodowlanki ) to juz nabijanie kasy pseudohodowcy. Jak ktos nie widzi roznicy miedzy kupieniem psa w hodowli a w pseudohodowli to polecam zajrzec na stronke ktora przytoczylam. Burchard jesli masz wnetra mówiłas o tym hodowcy?
  17. [quote name='Akra']:lol:Z tymi rzucaniem to też mialam przygodę. Rzuciłam w Kodika (moj psiak) kluczami i przez 40 minut stalam pod drzwiami aż mąż wróci do domu. Klucz zostal zapchany ziemią i nie mogłam wejść do domu. Mam nauczkę na przyszlość[/quote] mnie się klucz wygioł (mini ząbek na gerdzie) i też nie mogłam wróci do domu:-) Metoda jest tragiczna w skutkach Behemot - rzucona zapalniczka moze wybuchnąc, tez nie polecamy :P Albo pies w nałóg popadnie. Ja rzucam łańcuszkiem albo gwiżdzę gwizdkiem (taki fajny calsberga mamy z promocji na szyi można powiesic) :-)
  18. [quote name='NNikka']Ja moje szczeniaki sprzedawałam wszystkie ze stojacymi uszkami, po prostu wcześnie je kleiłam.[/quote] Toficzka wziełam "nieklejonego" i staneły bez klejenia :-)
  19. [quote name='Burchardt']Cornelia, pamiętaj to Twój wybór, wyłącznie Twój. Są właściciele yorków rodowodowych i mają z nimi same kłopoty i są ci z psami bez rodowodu, gdzie psy przez całe życie, oprócz szczepień, nie oglądaja weta. Nie ma na to żadnej reguły. Najważniejsze, żeby Twój wybór był świadomy. I bez względu na to jakiego psiaka wybierzesz, kochaj go całym sercem. Pozdrawiamy. Kasia i Tupek[/quote] na jakiej podstawie piszesz ze nie ma reguły? Uwierz mi ze czesciej pies o niewiadomym pochodzeniu ma problemy zdrowotne! I to jest regułą
  20. [quote name='Gwiazdeczka*']nie jestem zadnym pseudohodowcą tylko odpowiedzialam na pytanie bo znam taka osobe!!!!!!!!!!!![/quote] a gdzie ja napisałam ze Ty jestes??? czytaj ze zrozumieniem Napisałam ze jestesmy tu przeciwni pseudohodowlom i nie wolno tu takich propagowac! Tak więc nie polecamy innym pseudohodowli bo z nimi walczymy.
  21. na dogomanii jestesmy przeciwni pseudohodowlom
  22. Rece tylko załamac mozna :( walczymy z pseudohodowlami, a w normalnych niektorych wcale nie lepiej. Potem jak sie komus tłumaczy to ma argumenty " w hodowlach tez nie wiadomo co sie kupuje". Przedmowcy juz wszystko napisali ode mnie tylko - idz jeszcze do innego weta. Niezarosniete ciemiączko to nie wyrok. Ja bym polecała opinie innego veta i no moze jeszcze jakas diagnostyka zeby miec pewnosc ze naprawde cos jest nie tak. I wszystko na pismie zeby moc miec mocne argumenty. Ja jakis czas temu byłam swiadkiem w znanej hodowli jak pod stołem trzyma się zeszycik i zapisuje na "randki" psy z papierami i bez (bez zadnego problemu i z zacheta). tak bo przyszla paniusia i jej sie hodowlanki robic nie chcialo ale małe by chciała. Spotkała się z poklaskiem, wielu kawalerów do wyboru. Myslałam ze tam wybuchne ze złości :angryy:
  23. [quote name='Nesuniaaa']Gdańsk.. Podobno suczka jest z super hodowli:/ Oni niby mają stały kontakt z tą hodowczynią, ale o uszkach jakoś nigdy nie mówi:/[/quote] a nie był to czasem pet? tak tylko pytam. Ja wiem ze to jest wpisane, ale moze ktos niedoswiadczony nie wiedzial co to znaczy :roll: Trzeba golic, masowac, kleic NNika czasem stają same :multi:- jak odbierałam Tolusie to już miała cudnie stojące, ale fakt ze to zadka sprawa Tofikowi stawialismy 3-4 tygodnie, obyło się bez klejenia, pomogło golenie i smierdzace "dziamgacze" do zucia.
  24. [quote name='Ola_Fasola__']Moja Inka Też się boi niektórych osób nieznajomych . Ona szczeka na ludzi `innych` . Czyli np. niepełnosprawnych,Starych,brzydkich,na pijaków . Na szczęście lubi dzieci ,bo chodziłam z nią do koleżanki ,która ma małą siostrę .[/quote] Dziewczyno pomysl zanim napiszesz pierdoły az slabo sie robi jak sie czyta takie wypowiedzi a moze to ty jestes inna bo jestes najzwyczajniej w swiecie głupia. wrrrrrrr Rozumiem ze Ty jestes piękna bo brzydkich nie lubi. :mad: Twoj pies ma na 100% w nosie piękno innych. I jest madrzejszy od Ciebie. Ludzie niepełnosprawni wcale nie są inni. Tak samo jak starsi.
  25. [quote name='Ola_Fasola__']hmm ... czytałam ,że uszy psom stają do 8 miesiąca . Ale może jeszcze staną . A co do [B]Edis [/B]to pewnie mu jeszcze staną . Kupuje się podobno jakieś plasterki psom żeby im uszy stanęły czy coś . Ale lepiej zapytaj weterynarza ... ;]] .[/quote] Ola czytaj ze zrozumieniem zanim cos napiszesz, ok ? Przecieź Edis pisze ze uszy juz były klejone. Jesli piesek ma nieznane pochodzenie to moga byc jakies wady wrodzone. Nesuniaaa a co było dotad robione zeby uszka staneły ? strzyżenie, masaze, klejenie? I nadal nie stoją?
×
×
  • Create New...