Postanowione, sterylizacja będzie przed następną cieczką. Ciekawe, czy uda mi się znaleźć weta, który podejmie się przeprowadzić zabieg u tak młodej suki, a do tego "prawie rasowej" :wink: .
Jak moja ciotka była u jednego ze swoją kundelką, to powiedział, że to wbrew naturze :o , i doradził zastrzyki. Ale nie po to mam Sarę, żeby zarabiać na jej szczeniakach :evil: .
Co do adoratorów, to teraz Sara sama się do nich wyrywa i stała się bardzo nieposłuszna. :( Mam nadzieję, że to instynkt i przejdzie po cieczce.