Witam wszystkich bardzo serdecznie i mam nadzieje ze ktoś z Was nam pomoze albo doradzi.
Mamy dwa psy sunie adoptowana 7 lat temu i psa mieszańca z owczarkiem srodkowoazjatyckim ogromnego adoptowanego w styczniu. Od marca mamy z psem ogromny problem poniewaz pies jest przejawia sporą agresje w stosunku do domowników. Ja byłam dwa razy dotkliwie pogryziona, mąż raz co skończyło sie na pogotowi , i nie może w domu podnieść głosu bo pies reaguje na niego agresywnie a na dziecku pies poszarpał ubranie. Na mnie pies skacze próbuje rozładować swoje "rządze seksualne". Niestety zmuszeni jesteśmy po wizycie behawiorysty który stwierdził że nie będzie między psem a domownikami więzi, pozbyć się psa. Kontaktowaliśmy sie z wolontariuszami od których psa (psiak był w przytulisku) wzięliśmy i przedstawiliśmy jaka jest sytuacja ale dla nich najważniejsze jest tylko to żebyśmy psa wykastrowali a wtedy oni znajdą mu nowy dom. Nie mamy pojęcia jak rozwiązać ten problem. Jesteśmy ludźmi którzy nieba przychyliliby zwierzakowi żeby tylko miał dom i godne życie ale tu nie ma ze strony psa żadnej więzi, chęci współpracy.