[quote name='piechcia15']bo wstają bardzo wcześnie do pracy i nie chcą wstawać jeszcze wcześniej aby psa karmić ręką. Oczywiście wyjaśniłam, że żeby dać psu dwie garstki jedzenia to jest 5min a nie godzina wcześniej wstawania, a co zrobią na to nie mam wpływu. Mogę tylko nakłaniać, wyjaśniać i się powtarzać:)oby tylko był efekt. Myślę, że jeszcze nie do końca zrozumieli, że karmienie ręką to powiedzmy jedyny ratunek, a "nasze-wasze" widzimisie, kolejny dziwny pomysł. Teraz tak z perspektywy czasu myślę, że miałoby to sen, bo eliminujemy źródło jego agresji. Nie ma miski-nie ma agresji. Ale do tego trzeba dojść samemu, nie uwierzy się na słowo.[/QUOTE]
No dokładnie - rano dwie-trzy komendy i dwie garści żarcia, potem po południu reszta... Zresztą... Ostatecznie pies jeść rano nie musi... Można całą porcję rozdysponować popołudniu. Pies zacznie im ufać, zaakceptuje, zrozumie, że to są "jego" ludzie, to być może i miski przestanie przed nimi bronić. Gwarancji nie ma, ale spróbować można... Jużak potrzebuje czasu na zaakceptowanie nowych ludzi, może nawet trochę więcej niż inne rasy - taki jego urok, nie można oczekiwać, że nawet porzucony jużak z radością "wpadnie" w ramiona osoby, która go przygarnie - one takie nie są. Po prostu potrzebują czasu. I na pewno takie akcje z agresją nie pomagają. Ludzie tracą do psa zaufanie, pies utrwala to zachowanie. Błędne koło.