Jump to content
Dogomania

PROZAK

Members
  • Posts

    91
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Radom
  • Interests
    medycyna, zwierzeta
  • Occupation
    Farmaceuta

PROZAK's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Kochani nie wiem jak przenosi sie watki do innych dzialow, a chcialam Baculka umiescic "Za teczowym mostem". Do zadnego z psow, ktorym pomagalam dotad nie przywiazalam sie tak bardzo. Jest mi bardzo, bardzo smutno. Zaden z moich psow tak na mnie nie patrzyl jak Baca. To byla prawdziwa psia milosc. Nie zapomne o nim nigdy.
  2. Niestety nie udalo nam sie. BACA dzisiaj odszedl.
  3. Wyniki narazie stoja w miejscu. Odbieram to za dobra monete. Moja przyjaciolka, ktora jest weterynarzem byla w sobote we Wroclawiu i konsultowala wyniki Bacy z autorytetem w dziedzinie psiej hematolgii i Pani Doktor stwierdzila ze jej zdaniem sie Baca odnawia. Ale jak to sie skonczy to nikt nie wie. W kazdym badz razie kluje go w dupe kilka razy dziennie, bo venflony namietnie wyciaga, wpycham mieso i witaminy i mam nadzieje, ze wygra te walke. pozd Was kochani serdecznie.
  4. Walczymy caly czas, choc nie jest lepiej. Jutro nasi wetertynarze jada na sympozjum z hematologii i mam nadzieje, ze dowiedza sie jak mozna dokonac cudu... Powoli zaczynam, sie oswajac z mysla, ze nie skonczy sie to dobrze, ale nie podejme ostatecznej decyzji dopoki widze , ze pies czuje sie znosnie, bo nadzieje mam caly czas.... dzieki za wsparcie
  5. No niestety erytrocyty sapdaja, a nowych coraz mniej w rozmazie. Biochemia wyszla dobrze. Sprobowalismy wczoraj jescze z inna kombinacja lekow i poczekamy pare dni na efekty. Niestety rokowania nie sa dobre. Az nie chce mysllec ze to sie ma tak skonczyc. Trzymajcie kciuki, pleaseeee
  6. Na razie bez jakis kolosalnych zmian. Ciesze sie ze gorzej nie jest. Konsultowalam jego wyniki z dr Marczakiem z banku krwi i pochwalil sposob terapii, napisal ze Baca dostaje wszystko co mozna podac w tej sytuacji. W poniedzialek kolejne badania, to zobaczymy. pozd i myslcie o nas cieplo
  7. Dzis znowu byly badania i erytrocyty skoczyly o 1 mln przez 2 dni!!!! Oby tak bylo dalej. Trzymajcie kciuki, please....
  8. wczoraj robilismy badania i erytrocyty rosna. Oby to byl przelom i tak juz zostalo. Pies ogolnie czuje sie duzo lepiej. Sygnalizuje potrzeby i siusia na dworzu. Szczekal dzis nawet z moimi psami. Pospal sobie tez na slonku troche. Jest duzo zywszy. Obrzeki z lap zeszly, bo rusza sie wiecej. Apetyt ma caly czas a nawet zaczal wybierac tylko miecho. Popiskuje juz gdy robie mu zastrzyki, a jest ich obecnie 6 na dobe. Nie jest mu wszystko jedno jak wczesniej. Wyglada tez na to ze znalazl sie dla niego wspanialy domek u ludzi o wielkim sercu,pomagajacym i kochajacych psy, gotowych by otoczyc go nalezyta opieka. pozd Malgosia Leki na babeszjozje dostal a na borelioze podaje mu caly czas.
  9. Camara dzieki ale generalnie daje rade. Zalezy mi, zeby znalazl sie naprawde kochajacy wlasciciel. Dalam ogloszenie do lokalnej gazety i dzwonilo 4 osoby. Umowilam sie ze dam im odpowiedz po niedzilei, kiedy zrobimy badania krwi. Sa to jednak osoby, ktore potzrbuja psa na podworko do pilnowania. Baca jednak narazie sam potrzbuje opieki. Bardzo sie boje zeby dal rade. Caly czas ma apetyt i to spory. Pije bardzo duzo, ale siusia, wiec nerki pracuja ok. Spi jenak non stop. Nie wstaje prawie wcale. Mam nadzieje ze zbiera sily a nie przegrywa swoja walke. Dostaje antybiotyki, sterydy, zelazo, witaminy, glukoze w kroplowkach. Robie co moge, zeby tylko on ruszyl z ta produkcja czerwonych krwinek. Nie znam podhalanow, nie wiem czy to sa psy takie zdystansowane i spokojen, powolne ogolnie czy tylko on tak sie zachowuje bo jest chory. Ja mam teriery, wiec zupelnie inna bajka. Nie wiem co zrobie jak wyniki wyjda zle. Jestem tak zestresowana ta sytaacja, ze spac nie moge. pozd A co najciekawsze klescze caly czas znajduje na nim. Byla zabezpieczany juz dwa razy i to dwoma roznymi preparatami ale ona caly czas sa. Juz coraz mniej ale sa. Wyczesuje go i szukam kilka razy dziennie. Siedzi tez w pampersie, bo niestety nie ma sily wyjsc na dwor. potem wstawie fotki. pa
  10. Nadal zyje. Po glukozie poczul sie nieco lepiej, ale ogolnie jest bardzo slaby. Robimy co mozemy. Oby sie udalo.
  11. Przezyl noc. Je, pije siusia. Trzymajcie kciuki.
  12. Dzisiejsze foty Ta krew to z wolowinki, ktora wcinal na kolacje. Pies mial dzisiaj transfuzje. Szczesliwym trafem wlasnie dzis dr Marczak pobieral u nas w Radomiu krew. Moj pies sysytematycznie honorowo oddaje krew a dzisiaj podalismy ja wlasnie podhalanowi. Szanse na przezycie sa niewielkie, bliskie zeru tak naprawde:placz: Trzeba miec tego swiadomosc. Rozstrzygajace beda kolejne dni. Zobaczymy czy jego organizm zacznie produkowac wlasnne krwinki a nawet jak tak to czy ich potem nie bedzie niszczyl. Ogolnie pies poczul sie dzisiaj troche lepiej. Wczoraj przestal chodzic a dzis wieczorem przeszedl z auta do domu przy moim podtrzymywaniu. Zjadl watrobke i wolowine a w lecznicy troche karmy. Pije i siusia, co prawda pod siebie( bo nie ma sily wstac) ale wazne ze sie filtruje i nerki pracuja. Zarozowil sie ladnie. Gdy go dzis czesalam nawet mruczal. Kleszczy oczywiscie od cholery. Dzis znowu ze 100!!!!!!!! Mam nadzieje ze zostalo juz tylko kilka, bo obejrzalam go dokladnie kilka razy. Wszyscy ktorzy dowiedzilei sie o tym psie bardzo mi pomagaja i wspieraja mnie. Trzymamy kciuki za niego. Wierze ze da rade, bo widac jak chce zyc. Pozd serd
  13. Kochani narazie bardzo krotko opisze moja najnowsza\znajde. Ma okolo 1.5 roku, maxymalnie 2. Przyszedl do mnie na podworko i padl z wycieczenia. Z przekochana Pania Doktor Malgosia Batko do 2 w nocy ratowalysmy go, wyciagajac z niego kleszcze. Nigdy nie widzialam tylu kleszczy na jednym psie. Wy pewnie tez. Wierzcie lub nie ale bylo ich ponad 100!!!!!!! Lazily po nim jak pchly. Powygryzaly mu rany pod pachami, na szyji i boku. Pies byl w stanie zagrozenia zycia. Zreszta caly czas jest. Jutro zdecydujemy czy zostanie mu przetoczona krew. TRAGEDIA. Jest bardzo chory ale walczy o zycie z calych sil. Pije i zjada niewielkie porcje. Zarozowil sie juz nieco, bo wczoraj sluzowki mial bialo-zolte a temperature 41 stopni!!!!!! Dzis temper troche spadla ale za to przestal wstawac na tylne nogi. Na szczescie sa one cieple i jest w nich czucie, wiec to moze tylko bol nerek nie pozwala mu wstawac. Nosilam KONIA a raczej ciagnelam za soba z auta do domu i do kojca. Kochani jesli ten pies przezyje to MUSIMY znalesc mu dom. U mnie nie ma mozliwosci, zeby zostal. Mam juz amstaffa i staffika w domu a w kojcu 2 dorosle tez duze samce. Dogomaniacy bardzo pomogli mi w szukaniu domu dla PONGUSIA mixa dalmatynka i mam nadzieje ze i temu psu odmienimy zycie. Wstawiam zjecia Bidoka A tu po malym tuningu. 3\godziny wyczesywania, opatrywania i wycinania i oczywiscie wyciagania tych pieronskich kleszczy, wielkich jak paznokiec, bleeeeeeeeee http://images45.fotosik.pl/27/8fa08405b931c87e.jpg Kontakt do mnie. Malgosia: malgosia@prozak.com.pl tel 609 576 676 Moze ktos od podhalanow nas zobaczy tutaj, albo pomozecie poumiesczac go na innych stronach ogloszeniowych, pleseeeee Mam tylko nadzieje, ze przezyje. pozd Maksymalna ilość zdjęć w poście to 5
  14. Kochani Pongus jest juz w nowym domu!!!!!!!!!! Dostalam dzis maila od nowych wlsacicieli i wiem ze Pongo dobrze sie tam zaaklimatyzowal. Pojechal do W-wy do ludzi ktorzy tydzien wczesniej wzieli ze schronu suczke dalmatynke. Przy okazi chcialam bardzo podzirekowac BUNI i innym dziewczynom od laciatkow. Dzieki nim nie zostalam sama. Jestem takze pod wrazeniem tego jak jestescie zorganizowane i jak wspieracie sie w potrzebie. Dziekuje Wam raz jeszcze. Pozd serd Malgosia
  15. W tamtym roku na tym torze wyscigow konnych, tzn na terenach przyleglych - jest tam ladny parking- organizowali cacibowki i wszystko odbywalao sie na dworzy. sa tam jednak duze ladne hale i moze jednak tam cos zrobia.
×
×
  • Create New...