Nade mną chyba jakieś fatum krąży 10 lat temu zielony fiat 125p przejechał mi owczarka nizinnego, bokserke trzy lata temu oddałam psim aniołkom bo chorowała na nerki i ważyła w końcowym stadium 5 kg a teraz zastanawiam się czy EMKA to był dobry wybór(może powinnam była kupić sobie patyczaka albo rybki);-( moje biedactwo wydrapało sobie pół sierści i pewnie cierpi ( a ma dopiero 3,5 miesiąca) ponoć to nużyca ale w klinice nic jej nie przepisano oprócz obroży na insekty itp i 2 zastrzyków wzmacniających buuuuuuuu. Niech mnie ktos przytuli. Jest ze mną odkąd miała 5 tygodni a teraz muszę patrzeć jak łysieje i cierpi