Patka
Pracuję w pewnej spółce na stanowisku opiekunka....są tam dwa place zabaw dla dzieci...i jeszcze organizowane przyjęcia urodzinowe. Na placu dla małych dzieci (do 7 roku życia) jest spoko, bo rodzice siedzą ze swoimi pociechami i ma się ich z główki...i mozna wtedy zająć się klientami i odbierac telefony (ucho mi wtedy czerwieniej od słuchawki :wink: ). Na placu dla starszych dzieci....czasami jest makabra - ból głowy od wrzasków lub skargi na innych i rozwiązywanie konfliktów :evil: . Njagorsze są maluchy grające w kręgle :evil: :evil: Po godzinie ma się ich dosyć.