Czy spotkaliście się z postacią tłuszczaka, który rozwija się wewnątrz ciała labradora. Nie jest guzem, który można usunąć, jest to raczej postać nieprawidłowo gromadzonego tłuszczu, który oplata miesień tylnej nogi psa, a dokładnie od biodra w stronę brzucha, wcześniej umiejscowiony był bardziej z boku na biodrze psa - przez co utrudniał i nadal utrudnia poruszanie. Pies kilkukrotnie w trakcie spaceru siada na lewej stronie (zdrowej). Ewidentnie sprawa mu problem chodzenie.
Pies był u weterynarza, który zalecił dietę, zmniejszenie racji dziennej pomogło, opuchlizna nieco zmalała (nie zniknęła), pies przestał siadać w trakcie spaceru, sporo stracił na wadze, ale nie wyglądał zdrowo, ciągle domagał się jedzenia. Właściciel zwiększył nieco pomniejszoną rację dzienną, (która jest i tak mniejsza niż przed wystąpieniem tłuszczaka) natychmiast tłuszczak powiększył się.
Ogromna trudność to brak możliwości wycięcia tego tłuszczu lub odessania go, ponieważ ściśle oplata on mięsień prawej nogi psa, dlatego weterynarz nie wyklucza amputacji łapy.
Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem, jak to leczyć, co to waściwie jest?