Witam,
Niedouczona jestem więc zapytam, co to znaczy być zbanowana?
Ja ten wątek czytam codziennie, lecz przyznam bez logowania:oops:. Wczoraj mnie zabiła wiadomość o cenach usług Waszych wetów. :stormy-sad:Mój Diablo (labrador) miał sterylizację dwa lata temu. Płaciłam wówczas 100 zł. Vet bardzo ubolewała, że przyszłam po czasie promocji, bo bym nic nie płaciła, ponieważ Miasto płaciło za każdy zabieg. Mieszkam na Śląsku, a zabieg wykonywała dr Vet w Mikołowie. Jak tylko potrzebuję rady, dzwonię na komórkę. Nie zdarzyło mi się, żeby jej nie odebrała. W razie konieczności dr jest w stanie wsiąść w samochód i natychmiast przyjechać, czy noc czy dzień. A jak coś drożej kosztuje, to mnie przeprasza i tłumaczy co tak straaasznie zawyżyło cenę. Renata - współczuje serdecznie.
Co do Feli, jestem pewna, że ma w sobie co najmniej 80% krwi labradora. To złodziejstwo mają zapisane w genach. Zdziwiło mnie tylko, że kaszankę zostawiła. Mój by nie zostawił:razz: Ma nietolerancję pokarmową, alergię na wszystko i po takiej uczcie chorowałby tydzień, ale niczego by nie odpuścił. Fela to jednak dama jest:eviltong: