Witajcie,
Jakoś powoli udało mi się przeczytać te ponad 40 podstron, nigdy nie myślałem że jakieś forum może być tak wolne, a jednak :( Nie jestem użytkownikiem produktów firmy Microsoft “fuj” i korzystam z oprogramowania free open – Ubuntu – Mozilla Firefox, w związku z czym mam małą prośbę do Moderatorów i Administratora forum o rozwiązanie problemu bardzo wolnego ładowania się forum około 15 – 20 minut jedna strona, bo to w znacznym stopniu ogranicza mi swobodę wypowiedzi i wzięcie udziału w dyskusji.
Z góry dziękuję .
Może po kolei:
Jestem przeciwnikiem walk psów, uważam że puszczanie psów do walk to jedno z zajęć uwłaczających godności bycia cywilizowanym człowiekiem w ramach jakichkolwiek celów (np. wyodrębnienie cechy game).
Całkowicie zgadzam się z tym co napisał Zbyszek na temat wpływu chemii na reakcje psów bullowatych. Nie od dziś wiadome jest że TTB czerpią niewątpliwie przyjemność z walki, niejednokrotnie tuż przed atakiem merdają radośnie ogonami, co osoby postronne odbierają jako rzecz nienormalną. To jest ta ich inność, TTB zawsze chce, zawsze może, mimo że już ze zmęczenia słanie się na nogach. Chęć konfrontacji z innym psem jest u TTB bardzo silna i na pewno sprawia to odczuwanie przez psa w jakimś stopniu przyjemności. Cecha, którą poddaną odpowiedniej “obróbce'' można świetnie wykorzystać w psim sporcie, żaden pies nie pracuje z taką pasją jak TTB i właśnie wielu z nas to kocha w tych psach.
Uważam że sporty siłowe i sprawnościowe takie jak WP, HJ, SP nie pokazują w pełni możliwości psów bojowych ponieważ w tych konkurencjach mogą się wykazać tylko siłą i sprawnością, a sporty te nie budują psychiki psa.
Najistotniejszym problemem w szkoleniu bullowatch jest kwestia skupienia uwagi psa na sobie.
TRENING TTB NA JEDZENIE NIE SPRAWDZA SIĘ – PONIEWAŻ SMAKOŁYK DLA TAKIEGO PSA JEST ZBYT MAŁO ATRAKCYJNY, W ZWIĄZKU Z CZYM POPĘD DO ZASPOKOJENIA GŁODU ZAWSZE PRZEGRA JEŚLI ALTERNATYWĄ BĘDZIE MOŻLIWOŚĆ KONFLIKTU Z INNYM PSEM.
Dlatego nauka pracy na lup jest rozwiązaniem idealnym, tu poprzez duże zaangażowanie przewodnika w trening i bardzo mocnego nakręcenia psa mamy możliwość odkręcenia TTB od bójki i pokierowania jego popędu do pracy.
Zawsze zaczynamy ok kilku krokach na kontakcie, powoli wraz z coraz lepszym kontaktem z przewodnikiem dystans ten wydłużamy. Nie jest to takie proste jak niektórzy sądzą, najpierw podstawy indywidualne, potem praca w grupie, TTB bardzo szybko się rozprasza, bardzo gwałtownie reaguje na bodźce zewnętrzne i natychmiast jeśli tylko praca z przewodnikiem zacznie go nużyć zareaguje na bodziec płynący z otoczenia.
Dużym błędem w treningu jest brak konsekwencji i powtarzanie komend, dlatego należy stosować korekty mechaniczne. Powtarzanie komend uczy psa nie wykonania polecenia za pierwszym razem co jest poważnym błędem, lepiej więcej na pewnym etapie popracować ciałem niż nauczyć psa niekonsekwencji wykonywanych poleceń.
Co do stosowanych metod szkoleniowych na treningach obronnych to:
Określenie że wszystkie psy ćwiczą IPO jest mało precyzyjne. Psy o pewnej psychice, reagujące prawidłowo na treningu, mające dobry chwyt, ćwiczą typowe elementy IPO, które składany następnie w całość. Psy uczą się oszczekiwania w kryjówce, obiegania namiotów, ucieczek, puszczania na komendę , ataku czołowego, konwoju bocznego i tylnego, wszystko z pełną kontrolą psychiki psa, wszystko na ładnie rozwiniętym popędzie łupy, a nie na agresji. Każdy pies schodząc z placu jest przez pozoranta sprawdzony i pochwalony, pies schodząc nie wykazuje agresji do kogokolwiek. O tym jaką jakość psychiczną prezentują psy niech świadczy chociaż fakt, że żaden pies nigdy nie zaatakował pozoranta ani innej osoby po treningu(znacznie lepiej jest to zrobione niż w wielu innych szkołach, gdzie psy mają spore problemy z agresją).
Co do pozostałych psów – tych problematycznych z rozchwianą psychiką, lękliwych, agresywnych, nadpobudliwych, czy tez o zerowym temperamencie i reszcie. POPRZEZ ELEMENTY OBRONY, WZMOCNIENIE PEWNYCH ZACHOWAŃ, KOREKTĘ, CZY TEŻ WYCOFANIE ZACHOWAŃ NIEWLAŚCIWYCH JESTEŚMY W STANIE DOSYC DOKŁADNIE PRZEANALIZOWAĆ PSYCHIKE PSA I NA NIĄ WPŁYNĄĆ.
W ten sposób udało się już wiele psów doprowadzić nie tylko do normalności, ale nauczyć bardzo ładnej i radosnej pracy. Mamy psy ze schronisk, porzucone, bite, zaniedbane, agresywne, które poprzez indywidualnie dobrany trening świetnie wpasowały się w życie w rodzinie, są posłuszne i radosne, a mroki przeszłości mają gdzieś daleko za sobą.
Ile szkół w Polsce potrafi tak pomóc TTB?
Jeszcze co do filmiku dziewczynki z ast – Marty z Demonem. To nie był filmik kręcony pod ocenę na tym forum, ten filmik miał pokazać że kilkunastoletnie dziecko dzięki treningowi potrafi poprowadzić tak potężnego psa na luźnej smyczy bez użycia kolczatki, kiedy kilka metrów obok przebywają inne psy bojowe.
Nieładnie jest podważać czyjąś pracę nie znając szczegółów czy metod i narzędzi stosowanych w pracy z psem jak również samych psów i ich problemów z psychiką. Są różne psy, jedne reagują lepiej, inne gorzej, są również lepsi i gorsi przewodnicy. Jedni cieszą się ze ich pies potrafi przejść na “jakotakim” kontakcie kilka metrów przy nodze i minąć innego bullowatego w odległości metra bez zaatakowania go, co niejednokrotnie dla wielu osób jest sukcesem, którym chcą się pochwalić.
W swojej pracy wychodzę psom naprzeciw, staram się pokonać problem, nie ominąć go, nie izoluje TTB na treningach tak jak to robią w innych szkołach, czy też wcale TTB na treningi nie przyjmują, a jeśli nawet to wyłącznie na posłuszeństwo, dlaczego?
Niejednokrotnie poprawiałem psy po innych szkołach, gdzie TTB poprzez niezrozumienie ich psychiki były na treningach gdzieś “bardziej z boku”, czegoś nauczyć się ich “nie dało”.
Wśród wielu wciąż krąży opinia że TTB nie da się nauczyć puszczania na komendę, a ja niejednokrotnie zrobiłem to na pierwszym treningu, bez użycia obroży elektrycznej i innego urywania psu głowy.
Wiemy co robimy, mało tego wiemy jak to zrobić i doskonale znamy nasze psy.
Pozdrawiam,
Mariusz