Zgadzam się co do wypowiedzi Edytki, żadna krzywda psu się nie dzieje i większość doświadczonych wystawców dobrze o tym wie i tak przenosi psy. Ja również na początku panikowałem," co też Ci ludzie robią, przecież urwą mu głowę" jednak poinformowano mnie, że kręgosłup psa jest bardzo dobrze połączony z głową i naprawdę trzeba by nie wiem co robić, żeby uszkodzić psa nosząc go w taki sposób. Niektórzy noszą psy trzymając je za żuchwę i pod ogonem lub podnosząc na ringówce (wtedy ringówka spełnia rolę tej ręki) i druga ręką podtrzymując psa pod ogonem, Ja wystawiając psa praktycznie zawsze go tak noszę, a przecież każde ustawienie psa w pozycji wystawowej wiąże się z takim podnoszeniem psa ;)
[b]małyskrzat[/b] nie przesadziłaś/eś z twórczością? powiedz mi jak miało by wyglądać niesienie psa na ring gdy jest on trzymany TYLKO za głowę? Jest to w ogóle możliwe? Bo troszkę wystaw już odwiedziłem, kilka razy psa wystawiłem i jakoś nie mogę wyobrazić sobie takiego sposobu trzymania psa...
pozdrawiam
Maciek