Popuś^
Members-
Posts
21 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Popuś^
-
Wyniki z ringu Siberian Husky (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Popuś^ replied to Nitor-Nivalis's topic in Wystawy
A jak! hejże, czeka nas swawola, rozpusta i wszelakie inne kulinarne orgie, DRŻYJCIE ŁODZIANE! -
bron boze nie mialem tego na mysli, chodzi o to ze on sie nie zgodzil na publikacje tego, nie ze ty idota! tylko ze on ma jakas zasade i sie jej trzyma, dlatego wyslalem to na pw zeby nie wyszlo ze ja tak uwazam. coz, przykrość, nie o to mi chodzilo. nie stresuj i bulwersuj sie tu odrazu, trzeba bylo na pw zapytac :) z mojej strony nie ma problemu. ciao
-
[quote name='orsini'][size=6][color=red]hehehehe nie dziekuje:))wole posiedziec przed TV:)))[/color][/size][/quote] A brzuszek rośnie!! wiesz ile fajnych lasek można za oknem spotkać, a nie tylko romantica i inne klany :)
-
[quote name='orsini']hehehehe nie dziekuje:))wole posiedziec przed TV:)))i dzieki Bogu moje psy same biegaja i ja sie wysilac nie musze;)))) koszmar jakis:)) i WY tak codziennie biegacie???? w te mrozy??? a za samochodem to taki SH nie pobiegnie????[/quote] w ramach treningu sily co jakis czas ciagna w ~10 sztuk VW busa (chyba VW) ale tylko ok 2 km wiec slabo, chociaz mozna by z takiego np malucha wywalic silnik itd i takim odchudzonum smigać, full wypas, tylko farelke na baterie i termos do zestawu :)
-
aaa no i nie 3 psy tylko 2 psy, przeciez wiesz ze kasdan jest połamany zreszta ma 10 miesiecy, wiec bez przesady
-
[quote name='creative_20']HuskyTeam To było piękne!!!!!!![/quote] snif snif snif węsze wazelinke nie moglem sie powstrzymac, no offence :)
-
Siema Jacek, właśnie zawieźliśmy szapa na trening, nasłuchałem się od agnieszki to sie włącze do dyskusji póki jestem na świeżo z informacjami. [quote]A ja wierzę, że twój pies mógł przejechać 150 km, ale ... w toboganie A tak na serio, żaden pies, który na codzień nie trenuje średnich dystansów i nie biega od kilku lat nie jest w stanie pokonać takiej trasy. Maszerzy trenujący średnie dystansy nie robią tak masakrycznych treningów. A sama pisałaś, że Shapali biega rekreacyjnie, zatem nie jest przygotowany na tak męczącą trasę. Tak na zdrowy rozum, przy średniej prędkości zaprzęgu 15 km /h zaprzęg przebiegnie 75 km w 5 godzin bez odpoczynku - sorry ale nigdy w to nie uwierzę. Wynika z tego, że Twój guru robi Cię w konia [/quote] twoim zdaniem oczywiscie jacku :) a ty jeszcze zarzucasz innym nieuczciwosc [quote]Hej, Powiedz mi jedną rzecz: jeżeli ktoś trenuje z 16 psami, to chyba raczej nie rekreacyjnie. Jeżeli nie rekreacyjnie, to w życiu nie podpina "przypadkowych" psów do swojego teamu. Po co miałby to robić? Nieprzyzwyczajone do szybkiego, długiego kłusu psy przeszkadzałyby reszcie, a tego się w treningu czy zawodach właśnie stara uniknąć. Jeżeli psy Twojego znajomego zawracają na komendę (ja ledwo sobie radzę z zawróceniem 4 psów, przy czym wybiegam przed zaprzęg, łapię za łączówkę i robię kółko tak, żeby się nie splątały, ew. wykorzystuje jakąś naturalną "pętelkę" w terenie) i nie uciekają, to nie są syberiany. A chyba już nie powiesz mi, że Twoje psy są w stanie dotrzymać kroku alaskanom, eurodogom czy greysterom??? Ich kłus to 30-35 km/h, kłus syberianów wystawowych to 17-25, potem przechodzą w galop. Ile pies potrafi przebiec galopem? Wiem, że ja się nie znam w porównaniu do innych. Jednak trenuję sobie swoje psy tak, jak to uważam za stosowne, pytam ludzi doświadczonych i staram się pomału dochodzić do jakichś celów. Ale też pewne rzeczy jednak wiem, co zresztą potwierdzi Ci chyba każdy, kto obcuje z zaprzęgami. Nie da się podpiąć psów biegających rekreacyjnie do profesjonalnego zaprzęgu, którego formę buduje się miesiącami żeby trafić ze szczytem na wybraną imprezę. Czy zaprzęg liczy 2 psy czy 16, to i tak nie zmienia to faktu, że musi się dostosować do nasłabszego psa. Stąd nie widzę sensu wykonywania treningów 150 kilometrowych z podpiętymi psami z przypadku. Nie odbieraj od razu tego jako atak na Twoją osobę, nie wytykaj mi mojego mizernego doświadczenia. Ale zastanów się czasem, co piszesz, przecież w końcu forum to też miejsce na wymianę informacji a nie na fantastykę. Pomyśl, że ktoś, kto zaczyna trenować przeczyta taką informację i na "dzień dobry" podepnie psy na dystans 30 km. Skutki łatwo przewidzieć. Mimo drobnej różnicy zdań, wciąż przychylnie nastawiony , [/quote] 1. moze ciezko w to uwierzyc ale w ostatnich czasach Robert (ten nasz cudotwórca) startowal w zawodach raz i uwaza ze o raz za dużo. 2. skąd pomysł ze nasze psy sa przypadkowe? trenuja z nim regularnie od jakiegos czasu. 3. apropos zawracania i sluchania sie, moze i ty masz problem z 4 psami, ale uwierz mi ze on z 10 (tyle z tego co widze zazwyczaj biegnie) nie ma, ma swietnie wyszkolonego przewodnika, kto widzial go z 16 psami w jednym zaprzegu w Jakuszycach potwierdzi moje slowa i uwierz mi ze byl tam rekreacyjnie, nie startowal :) mala historia ostatnio (3 lub 4 dni temu) zaprowadzilem psy na trening, jako ze umowilem sie z agnieszka dopiero za 30 minut tak wiec rozmawialem z robertem podczas gdy on dopinal psy, nasze psy biegają w pierwszej parze przy saniach (nie wiem skad twoj pomysl ze to slabe cioty :) ) po czesci bo sa naprawde silne, szczegolnie szapek, a po czesci bo jeszcze maja glupie pomysly typu sikanie na krzaczki podczas biegu :), po dopieciu wszystkich i przypieciu do sań ja stalem kawalek dalej z przodu na jedynym skrzyzowaniu po drodze do lasu i pokazywalem czy mozna ruszac, psy sa zaczepione lina do busa, dalem znak ze ok, robert odczepil line, ale reka zjechala mu z raczki od san i psy pobiegly same, wyobraz sobie, ja przerazony, ona biegna same, co mam robic :)? ale nic, stoje, robert pobiegl za nimi jakies 10-20 metrow, krzyknal "zawróć" dwa razy i lider zrobil 180 stopni w lewo, maszer wskoczyl na sanie w biegu, kazal zawrocic im jeszcze raz, pozegnal sie i pojechal. nie wiem skad twoj pomysl ze to nie mozliwe, ja to widzialem i zaręczam ze mozliwe, sami zreszta chcemy z ktoregos z naszych psow zrobic lidera i na bank uczyl go tego bedzie własnie w "przystanku alaska" 4. dystans dzisiaj sie jeszcze upewnilismy, tak z mapą w reku widzialem trase którą biegły przy rzeczonych 150 km. malo tego, biegly non stop od 17 do 5 rano, potem nocleg w namiocie i o od 12 spowrotem. ogromna wiekszosc dystansu w kopnym sniegu zaspy itd. (zima u nas ostatnio zaatakowala z mocą) i wcale nie nabraly odrazy do biegania normalny trening gdy nie ma sniegu to ok 50-60 km, jednak gdy lezy sniegi i psy wpieprzaja go na bieżąco robią 100 BEZ WIEKSZYCH PROBLEMÓW! 5. tempo, to dosc istotna sprawa, generalnie jest chyba kluczem, niestety sredniej predkosci wam nie podam, ale moge sie zapytac i przekazac wam pozniej, na bank nie sa forsowane. [quote]Do Artik&Shapali Uderz w stół a możyce się odezwa. Ja do szerokości twojego myślenia nic nie mam, porostu jest to forum na kórym każdy kto chce wyraża swoje zdanie i ja takie zdanie wyraziłem. Nie rozumiem skąd u ciebie tyle agresji. Każdy kto napisze coś co nie nie jest po twojej myśli jest przez ciebie atakowany. Może masz jakieś kompleksy?[/quote] agnieszka troche emocjonalnie podchodzi do sprawy, ale troche sie mozna wkurzyć jak złotousty jacek zarzuca bajkopisarstwo, on nawet jak nie ma racji urzeka stylem pisania :) a ty widzisz tez tutaj z komplekasmi wyjeżdżasz [quote] to jest niesmaczne i obrażliwe może kotwica sniezna by ci się przydała lub głos pana Roberta co czyni cuda [/quote] z tobą nie lubie dyskutowac :D [quote]czekajcie bo ja to nie w temacie:)))ktos z Was biega z psem przez 150km??nawet w 2 dni????niezle!!!to nawet dla konia baaardzo dlugi dystans!a co dopiero dla psow?chyba,zesmy nie zauwazyli przecinka i to nie 150km,a 15,0km a w ogole to jak to sie biega? WAM SIE CHCE NAWET 1 KM PRZEBIEC??? mi sie nie chce nawet 5metrow:))))[/quote] troche nie zrozumiale to ujete, jak mozesz miej troche szacunku dla czytajacych. biega - oznacza jedzie na saniach, nie stricte biegnie, próbowałeś/aś kiedyś dotrzymac haszkowi kroku :) ? 150 km to chyba dosc duzo na jeden trening, ale po trasie wyratrakowanej mysle ze z odpoczynkiem nie ma problemu z pokonaniem tej trasy w 24h, ba! założe sie ze i 200 by walnęły (o jakąś małą sume ;) bo znawca ze mnie mierny ) 6. Film - na pw Jacku 7. jeśli ktoś nie wierzy, zapraszamy do gdyni na przejażdżkę, magiczna pętla i inne awykonalne triki included 8)
-
[quote name='NigdyNigdy'][quote name='Popuś^']rekreacja tzn?[/quote] To znaczy- brykanie w zaprzęgu bez zobowiązań :wink:[/quote] :P
-
[quote name='Dan'][quote name='Popuś^'] moze w ocenie powienien miec wpisane "niewystawowy ogon"? :D [/quote] [color=green] a może przeczytasz wzorzec rasy?? :D [/color][/quote] chcesz sie kłócić czy jesteś poprostu niezrównoważony emocjonalnie? ja pisze albo z jajem, taki juz jestem jakis nadwyraz wesoły, albo dla zaspokojenia ciekawosci sie pytam, a Ty jak widać szukasz zaczepki
-
15 minut dziennie bez obciążenia?
-
rekreacja tzn?
-
No ba! nawet juz prawiczkiem nie jest! w kwietniu przyjdą na świat małe lulki! [url]http://www.ush.pl/szczeniaczki.html[/url]
-
[url]http://www.ush.pl/shapali.html[/url] tatka widziałem na własne oka, imponujący, mamki chyba nie bylo w hodowli jak tam bylem, ale widzialem inne szczeniaczki po niej i jestem pod wrażeniem. aaaa, a dziadziuś (ice-t) to chyba najlepszy pies wystawowy w historii sh, ultra efektowny gnojek
-
a czy mój beżowy luluś zalicza się do rudych reproduktorow? [img]http://www.ush.pl/kartki/shap/szapcio017.jpg[/img] w zaprzęgach biega regularnie conajmniej 6 razy w miesiącu, czasem nawet po pare dni na jeden trening, no chyba że coś sobie zrobi głupcio, to ma pauze :)
-
[quote name='SH'][quote]polski poziom sędziowania leży na pysku i ledwo zipie[/quote] I tu masz absolutną rację, niestety. A w kwestii sposobu noszenia ogona w zasadzie podpisuję się pod wyjaśnieniami Miśki, więc nie będe się powtarzać. [b]Dodam tylko, że jeśli wystawa jest dla psa stresem=afektem to znaczy ni mniej, ni więcej tylko tyle,że nie jest do niej należycie przygotowany.[/b][/quote] Niestety nie ma takiej możliwości abym z arta wyplenił chęć dominacji, po częsci wynika to naszego błędnego podejścia do psa w jego pierwszych miesiącach, a po czesci z jego natury, jak sie podnieca to zaraz ogon zawija tak ze chodząc stuka o grzbiet, jedyne co do teraz na to wymyśliłem to dokładne obwąchanie ringu przed ocenianiem, czasem skutkuje :)
-
[quote name='Miśka']husko-maniaczkami.... heh - wybaczcie ze interesujemy sie czyms wiecej niz wlasnym podworkiem, wiemy troszke wiecej i moze chcemy ta wiedze komus przekazac. [/quote] nie wiem, może masz jakiś kompleks męczennicy albo jesteś z natury kłótliwa. Przeciez mój post jest napisany na luzie, z uśmiechem, a ty zaraz robisz z siebie ofiare swojej ponadprzeciętnej wiedzy. Cieszę się że są tacy ludzie którzy dzielą się wiedzą z innymi, ale jeśli masz zamiar z tego powodu się wywyższać to daj sobie spokój moja droga, nie ma sensu. Co do poziomu sędziowania to chyba mówimy o dwóch innych światach, bo polski poziom sędziowania leży na pysku i ledwo zipie, oczywiście to tylko moje osobiste zdanie.
-
sh - a jak interpretowac przenoszenie ogona w afekcie, mój psiak przenosi ogonek na widok innych psów, jednak gdy biegam z nim w zaprzęgu nosi go prawidłowo, jak juz napisałaś w innym wypadku niewygodnie by mu się biegało poprostu :) moze w ocenie powienien miec wpisane "niewystawowy ogon"? :D drabster - daj sobie spokój, z husko-maniaczkami nie wygrasz, nawet posiadając 99% racji (nie mówie o tej konkretnie dyskusji, w nią nie ingeruje)
-
[quote]bieganie rekreacyjne? aha, czyli nie liczymy hodowli ktore po prostu w zawodach nie startuja? Arktogea jest w spisie. Moze nie rozdzialajmy na trenujace i startujace bo moim zdaniem dla psow to nie ma wielkiego znaczenia. Chodzi o sam fakt czy psy kiedykolwiek szelki widzialy... [/quote] chodzi o trenowanie, starty w zawodach to rzecz z innej beczki
-
oto mój łęgowaty lullo w gdańsku (tydzień po bdg), zaraz pewnie powiecie ze specjalnie pozował i się spinał ;) cóż, zaryzykuje :) [img]http://www.ush.pl/x/shapaligd.jpg[/img]
-
[quote name='Drabster']Z tym sie zgodze 90%hodowli w polsce to tylko hodowle zarodowe które niszcz ą tą rase bo moim zdaniem te psy muszą pracować a hodowcy o tych potrzebach zapominaja[/quote] To może wyliczymy które z większych hodowli w polsce "biegają"? chętnie przyjme poprawki i informacje o pominiętych. Eskimoski domek - chyba nie, nie wiem, wiem ze mają ogromniasty wybieg Arktogea - na stronie czytalismy ze biegają, tyle ze u wlascicielki są 4 psy, a reszta to wspolwlasność czy jakis inny diabel ;), w kazdym badz razie nie mieszkaja z żanetą chyba, więc chyba nie ma nad tym kontroli Z pierwszej ręki - nie biegają Śnieżna rakieta - biegają Nitor Nivalis - mają fajowy wybieg, ale ciągnąć chyba nie ciągają, ewa nic o zaprzegach nie wspomniała Potęga Naturalności - na stronie sa foty jak biegają, sh_maniak zapewne zaraz tu bedzie i napisze jak jest z jej psiorami i ich grafikiem :) to tak ze znanych chodowli, jesli sie gdzies pomylilismy prosze o korekte i bez krzyków :), jak dla mnie najlepszym przykladem fajnej chodowli od strony zarowno pracy, czyli przyjemnosci psa, jak i eksterieru jest Banciarnia.
-
Siemano, widze ze tu ostry pieprznik :) przeczytalem całość, ale juz połowa uleciała, tak więc ustosunkuje sie tylko do części wybranej calkowicie nieobiektywnie. [quote name='marcin.t.']A czy trzeba dotykac uszu aby zobaczyc czy sa szeroko rozstawione? Wiadomo ze jak ktos dobrze ukryje wade to faktycznie psa trzeba dotknac by zobaczyc, jaki ma grzbiet, ale ja akurat widzialem Shapaliego przed odkurzaniem, jak wchodzil na hale. I takie bajeczki ze to jest plotka mozesz opowiadac dzieciom z przedszkola a i tak z ich malutka wiedza moga ci nie uwierzyc. [/quote] A widzisz mój drogi, oceniając cie po tej jednej wypowiedzi mozna stwierdzic iż do gentlemana to ci duzo brakuje, albo jakieś nieludzkie emocje tobą powodują :) Szap całe te swoje siodło ma/miał po trochu z naszej winy, bo jako szkrab strasznie sie upasł, jako że z pierwszym psem nie było problemów tego typu, troche późno to zobaczylismy, oto oprócz słabych mięśni grzbietu i trzymania w klatce powód siodełka (moim laickim zdaniem oczywiscie). Od kiedy regularnie biega postęp jest ogromny i ciągle trwa, wyrósł z niego naprawde silny potwór, grzbiet jest już praktycznie równy i calkiem związany, tyle że jak schudł, lepiej moze uzyc wyrazenia zrobil sie bardziej smukły, bo na wadze nie stracil, to mu się zrobiło takie wcięcie w talii patrząc od góry -głowa - wielka klata - smukly brzuch - mocna dupka - ogonek-, więc łatwo zrobic mu fote nie z wysokosci grzbietu, a troche od góry i wychodzi że ma "łęk". Jak już napomniałem to tylko moje zdanie, a jestem kompletnym laikiem i szczerze mam to w tyłku, tymbardziej szap, który leży właśnie obok mnie bekając uroczo :lol: [quote name='marcin.t.'] A co twoim zdaniem ma na celu? [b]Oprocz oczywiscie dobrego przygotowania[/b]. Wiekszosc dzialan pielegnacyjnych ma na celu uwydatnienie zalet i ukrycie wad - tak jak makijaz u ludzi, jezeli nadal nie rozumiesz o co chodzi. [/quote] przecież każdy może mieć jakieś swoje cele, to całkowicie przecież względne pojęcie. To jakaś moda na dyskusje o gustach czy opiniach? gust jak pupa, każdy ma swoją. [quote name='marcin.t.'] na jakiej podstawie to stwierdzasz. Nie uwazam sie za zadnego eksperta, w przeciwienstwie co do niektorych nie wchodze nikomu w d**e mowiac tylko jakie to wszyscy maja wspaniale psy, tylko mowie to co widze i zauwazam. [/quote] O! :) Znowu wychodzi mały chamik? W tej dyskusji biorą udział kobiety i co gorsza dzieci czy młodzież, więc troszke animuszu wydal z siebie w postaci piany, a nie słowa pisanego. Znowu atakujesz jakąś bliżej nieokreśloną grupę i uzywasz wzgłednych pojęć, co to znaczy wspaniały? bo ja akurat uwazam za wspaniałe prawie wszystkie psiaki, a jeśli chodzi o ocene po kątem wzorca, to jak juz wspomnialem, nazwiska, konkrety. A jesli już mowa o słodzeniu, to o ile przynosi tylko uśmiech a nikogo nie uraża to kompletnie nie rozumiem skad taka wola walki z nim, syndrom psa ogrodnika? mam nadzieje ze nie :) [quote name='diana14']Nie no sorry ale totalna bzdura. ReiMar myślisz, ze dobra hodowla upchnęła by za granicę byle co? Dla hodowli to jest właśnie reklama jak ich psy ida do innych krajów. Sama kupiłam sukę z zagranicy i dostałam najlepszego szczeniaka z miotu (tak tak!). Ja sama jako "raczkujący hodowca" byłabym dumna gdyby ktos kupił ode mnie psa z innego kraju bo to znaczy, że cenią moją hodowlę, to co robię i jakie uzyskuje efekty. I nikt mi kitu nie wciśnie, ze w takiej sytuacji sprzedałby psa średniego albo najgorszego z miotu...żenada... [/quote] nie mylmy pojęć moja droga krzykaczko :) A) najlepszy szczeniak z miotu nie oznacza wcale dobrego szczeniaka, a juz na pewno nie jest jednoznaczny z wybitnym B) łatwo wmówić komuś że szczeniak jest najlepszy z miotu, jak i rowniez moze byc pare najlepszych szczeniakow, z tym ze pod roznym wzgledem C) "myślisz, ze dobra hodowla upchnęła by za granicę byle co" - nie tyle myślę, co wiem w zakresie swojego doswiadczenia, że hodowcy z dobrych hodowli to niegłupi ludzie i wolą sprzedać dorosłego championa za 10k+$ lub szczeniaki po nim za jeszcze dużo więcej, dodatkowo podnosząc wartość swojej "marki" niż oddać psa wybitnie obiecującego, komuś niezwiązanemu z nimi, taki świat, it's all about money and respect. Matko, ile mi to czasu zajęło, ide z psami do lasu poszaleć, jak wróce to może jeszcze coś napisze, bo mialem zamiar więcej tematów poruszyć. A teraz to po co chciałem tu pierwotnie wejść :) Jacek (mogę per Ty?), jak tam kurteczka? fotke ze sprawcami mordu na kurteczce juz dostałeś, a ponizej link do pudro gafy z bydzi. pozdr maciej [url]http://www.ush.pl/x/puderek.wmv[/url]