Jump to content
Dogomania

Popuś^

Members
  • Posts

    21
  • Joined

  • Last visited

Contact Methods

  • WWW
    http://

Popuś^'s Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. A jak! hejże, czeka nas swawola, rozpusta i wszelakie inne kulinarne orgie, DRŻYJCIE ŁODZIANE!
  2. bron boze nie mialem tego na mysli, chodzi o to ze on sie nie zgodzil na publikacje tego, nie ze ty idota! tylko ze on ma jakas zasade i sie jej trzyma, dlatego wyslalem to na pw zeby nie wyszlo ze ja tak uwazam. coz, przykrość, nie o to mi chodzilo. nie stresuj i bulwersuj sie tu odrazu, trzeba bylo na pw zapytac :) z mojej strony nie ma problemu. ciao
  3. [quote name='orsini'][size=6][color=red]hehehehe nie dziekuje:))wole posiedziec przed TV:)))[/color][/size][/quote] A brzuszek rośnie!! wiesz ile fajnych lasek można za oknem spotkać, a nie tylko romantica i inne klany :)
  4. [quote name='orsini']hehehehe nie dziekuje:))wole posiedziec przed TV:)))i dzieki Bogu moje psy same biegaja i ja sie wysilac nie musze;)))) koszmar jakis:)) i WY tak codziennie biegacie???? w te mrozy??? a za samochodem to taki SH nie pobiegnie????[/quote] w ramach treningu sily co jakis czas ciagna w ~10 sztuk VW busa (chyba VW) ale tylko ok 2 km wiec slabo, chociaz mozna by z takiego np malucha wywalic silnik itd i takim odchudzonum smigać, full wypas, tylko farelke na baterie i termos do zestawu :)
  5. aaa no i nie 3 psy tylko 2 psy, przeciez wiesz ze kasdan jest połamany zreszta ma 10 miesiecy, wiec bez przesady
  6. [quote name='creative_20']HuskyTeam To było piękne!!!!!!![/quote] snif snif snif węsze wazelinke nie moglem sie powstrzymac, no offence :)
  7. Siema Jacek, właśnie zawieźliśmy szapa na trening, nasłuchałem się od agnieszki to sie włącze do dyskusji póki jestem na świeżo z informacjami. [quote]A ja wierzę, że twój pies mógł przejechać 150 km, ale ... w toboganie A tak na serio, żaden pies, który na codzień nie trenuje średnich dystansów i nie biega od kilku lat nie jest w stanie pokonać takiej trasy. Maszerzy trenujący średnie dystansy nie robią tak masakrycznych treningów. A sama pisałaś, że Shapali biega rekreacyjnie, zatem nie jest przygotowany na tak męczącą trasę. Tak na zdrowy rozum, przy średniej prędkości zaprzęgu 15 km /h zaprzęg przebiegnie 75 km w 5 godzin bez odpoczynku - sorry ale nigdy w to nie uwierzę. Wynika z tego, że Twój guru robi Cię w konia [/quote] twoim zdaniem oczywiscie jacku :) a ty jeszcze zarzucasz innym nieuczciwosc [quote]Hej, Powiedz mi jedną rzecz: jeżeli ktoś trenuje z 16 psami, to chyba raczej nie rekreacyjnie. Jeżeli nie rekreacyjnie, to w życiu nie podpina "przypadkowych" psów do swojego teamu. Po co miałby to robić? Nieprzyzwyczajone do szybkiego, długiego kłusu psy przeszkadzałyby reszcie, a tego się w treningu czy zawodach właśnie stara uniknąć. Jeżeli psy Twojego znajomego zawracają na komendę (ja ledwo sobie radzę z zawróceniem 4 psów, przy czym wybiegam przed zaprzęg, łapię za łączówkę i robię kółko tak, żeby się nie splątały, ew. wykorzystuje jakąś naturalną "pętelkę" w terenie) i nie uciekają, to nie są syberiany. A chyba już nie powiesz mi, że Twoje psy są w stanie dotrzymać kroku alaskanom, eurodogom czy greysterom??? Ich kłus to 30-35 km/h, kłus syberianów wystawowych to 17-25, potem przechodzą w galop. Ile pies potrafi przebiec galopem? Wiem, że ja się nie znam w porównaniu do innych. Jednak trenuję sobie swoje psy tak, jak to uważam za stosowne, pytam ludzi doświadczonych i staram się pomału dochodzić do jakichś celów. Ale też pewne rzeczy jednak wiem, co zresztą potwierdzi Ci chyba każdy, kto obcuje z zaprzęgami. Nie da się podpiąć psów biegających rekreacyjnie do profesjonalnego zaprzęgu, którego formę buduje się miesiącami żeby trafić ze szczytem na wybraną imprezę. Czy zaprzęg liczy 2 psy czy 16, to i tak nie zmienia to faktu, że musi się dostosować do nasłabszego psa. Stąd nie widzę sensu wykonywania treningów 150 kilometrowych z podpiętymi psami z przypadku. Nie odbieraj od razu tego jako atak na Twoją osobę, nie wytykaj mi mojego mizernego doświadczenia. Ale zastanów się czasem, co piszesz, przecież w końcu forum to też miejsce na wymianę informacji a nie na fantastykę. Pomyśl, że ktoś, kto zaczyna trenować przeczyta taką informację i na "dzień dobry" podepnie psy na dystans 30 km. Skutki łatwo przewidzieć. Mimo drobnej różnicy zdań, wciąż przychylnie nastawiony , [/quote] 1. moze ciezko w to uwierzyc ale w ostatnich czasach Robert (ten nasz cudotwórca) startowal w zawodach raz i uwaza ze o raz za dużo. 2. skąd pomysł ze nasze psy sa przypadkowe? trenuja z nim regularnie od jakiegos czasu. 3. apropos zawracania i sluchania sie, moze i ty masz problem z 4 psami, ale uwierz mi ze on z 10 (tyle z tego co widze zazwyczaj biegnie) nie ma, ma swietnie wyszkolonego przewodnika, kto widzial go z 16 psami w jednym zaprzegu w Jakuszycach potwierdzi moje slowa i uwierz mi ze byl tam rekreacyjnie, nie startowal :) mala historia ostatnio (3 lub 4 dni temu) zaprowadzilem psy na trening, jako ze umowilem sie z agnieszka dopiero za 30 minut tak wiec rozmawialem z robertem podczas gdy on dopinal psy, nasze psy biegają w pierwszej parze przy saniach (nie wiem skad twoj pomysl ze to slabe cioty :) ) po czesci bo sa naprawde silne, szczegolnie szapek, a po czesci bo jeszcze maja glupie pomysly typu sikanie na krzaczki podczas biegu :), po dopieciu wszystkich i przypieciu do sań ja stalem kawalek dalej z przodu na jedynym skrzyzowaniu po drodze do lasu i pokazywalem czy mozna ruszac, psy sa zaczepione lina do busa, dalem znak ze ok, robert odczepil line, ale reka zjechala mu z raczki od san i psy pobiegly same, wyobraz sobie, ja przerazony, ona biegna same, co mam robic :)? ale nic, stoje, robert pobiegl za nimi jakies 10-20 metrow, krzyknal "zawróć" dwa razy i lider zrobil 180 stopni w lewo, maszer wskoczyl na sanie w biegu, kazal zawrocic im jeszcze raz, pozegnal sie i pojechal. nie wiem skad twoj pomysl ze to nie mozliwe, ja to widzialem i zaręczam ze mozliwe, sami zreszta chcemy z ktoregos z naszych psow zrobic lidera i na bank uczyl go tego bedzie własnie w "przystanku alaska" 4. dystans dzisiaj sie jeszcze upewnilismy, tak z mapą w reku widzialem trase którą biegły przy rzeczonych 150 km. malo tego, biegly non stop od 17 do 5 rano, potem nocleg w namiocie i o od 12 spowrotem. ogromna wiekszosc dystansu w kopnym sniegu zaspy itd. (zima u nas ostatnio zaatakowala z mocą) i wcale nie nabraly odrazy do biegania normalny trening gdy nie ma sniegu to ok 50-60 km, jednak gdy lezy sniegi i psy wpieprzaja go na bieżąco robią 100 BEZ WIEKSZYCH PROBLEMÓW! 5. tempo, to dosc istotna sprawa, generalnie jest chyba kluczem, niestety sredniej predkosci wam nie podam, ale moge sie zapytac i przekazac wam pozniej, na bank nie sa forsowane. [quote]Do Artik&Shapali Uderz w stół a możyce się odezwa. Ja do szerokości twojego myślenia nic nie mam, porostu jest to forum na kórym każdy kto chce wyraża swoje zdanie i ja takie zdanie wyraziłem. Nie rozumiem skąd u ciebie tyle agresji. Każdy kto napisze coś co nie nie jest po twojej myśli jest przez ciebie atakowany. Może masz jakieś kompleksy?[/quote] agnieszka troche emocjonalnie podchodzi do sprawy, ale troche sie mozna wkurzyć jak złotousty jacek zarzuca bajkopisarstwo, on nawet jak nie ma racji urzeka stylem pisania :) a ty widzisz tez tutaj z komplekasmi wyjeżdżasz [quote] to jest niesmaczne i obrażliwe może kotwica sniezna by ci się przydała lub głos pana Roberta co czyni cuda [/quote] z tobą nie lubie dyskutowac :D [quote]czekajcie bo ja to nie w temacie:)))ktos z Was biega z psem przez 150km??nawet w 2 dni????niezle!!!to nawet dla konia baaardzo dlugi dystans!a co dopiero dla psow?chyba,zesmy nie zauwazyli przecinka i to nie 150km,a 15,0km a w ogole to jak to sie biega? WAM SIE CHCE NAWET 1 KM PRZEBIEC??? mi sie nie chce nawet 5metrow:))))[/quote] troche nie zrozumiale to ujete, jak mozesz miej troche szacunku dla czytajacych. biega - oznacza jedzie na saniach, nie stricte biegnie, próbowałeś/aś kiedyś dotrzymac haszkowi kroku :) ? 150 km to chyba dosc duzo na jeden trening, ale po trasie wyratrakowanej mysle ze z odpoczynkiem nie ma problemu z pokonaniem tej trasy w 24h, ba! założe sie ze i 200 by walnęły (o jakąś małą sume ;) bo znawca ze mnie mierny ) 6. Film - na pw Jacku 7. jeśli ktoś nie wierzy, zapraszamy do gdyni na przejażdżkę, magiczna pętla i inne awykonalne triki included 8)
  8. [quote name='NigdyNigdy'][quote name='Popuś^']rekreacja tzn?[/quote] To znaczy- brykanie w zaprzęgu bez zobowiązań :wink:[/quote] :P
  9. [quote name='Dan'][quote name='Popuś^'] moze w ocenie powienien miec wpisane "niewystawowy ogon"? :D [/quote] [color=green] a może przeczytasz wzorzec rasy?? :D [/color][/quote] chcesz sie kłócić czy jesteś poprostu niezrównoważony emocjonalnie? ja pisze albo z jajem, taki juz jestem jakis nadwyraz wesoły, albo dla zaspokojenia ciekawosci sie pytam, a Ty jak widać szukasz zaczepki
  10. 15 minut dziennie bez obciążenia?
  11. rekreacja tzn?
  12. No ba! nawet juz prawiczkiem nie jest! w kwietniu przyjdą na świat małe lulki! [url]http://www.ush.pl/szczeniaczki.html[/url]
  13. [url]http://www.ush.pl/shapali.html[/url] tatka widziałem na własne oka, imponujący, mamki chyba nie bylo w hodowli jak tam bylem, ale widzialem inne szczeniaczki po niej i jestem pod wrażeniem. aaaa, a dziadziuś (ice-t) to chyba najlepszy pies wystawowy w historii sh, ultra efektowny gnojek
  14. a czy mój beżowy luluś zalicza się do rudych reproduktorow? [img]http://www.ush.pl/kartki/shap/szapcio017.jpg[/img] w zaprzęgach biega regularnie conajmniej 6 razy w miesiącu, czasem nawet po pare dni na jeden trening, no chyba że coś sobie zrobi głupcio, to ma pauze :)
  15. [quote name='SH'][quote]polski poziom sędziowania leży na pysku i ledwo zipie[/quote] I tu masz absolutną rację, niestety. A w kwestii sposobu noszenia ogona w zasadzie podpisuję się pod wyjaśnieniami Miśki, więc nie będe się powtarzać. [b]Dodam tylko, że jeśli wystawa jest dla psa stresem=afektem to znaczy ni mniej, ni więcej tylko tyle,że nie jest do niej należycie przygotowany.[/b][/quote] Niestety nie ma takiej możliwości abym z arta wyplenił chęć dominacji, po częsci wynika to naszego błędnego podejścia do psa w jego pierwszych miesiącach, a po czesci z jego natury, jak sie podnieca to zaraz ogon zawija tak ze chodząc stuka o grzbiet, jedyne co do teraz na to wymyśliłem to dokładne obwąchanie ringu przed ocenianiem, czasem skutkuje :)
×
×
  • Create New...