Na początku witam wszystkich, bom nowa i mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do swojego grona.
I od razu mam pytania dotyczące nowego członka naszej rodziny. Tytułem wstępu-pies jest prawie kaukazem (lekko skundlona matka), ma 3,5 miesiąca. Mieszkał w stadzie, gdzie był najmłodszy, na podwórku. Miał kontakt z dziećmi-nie wiem, jak bliski. My mieszkamy w mieszkaniu blokowym (70m) i mamy dwójkę dzieci (5lat i 1,5 roku).
Frodo jest u nas 4 dni. Ponieważ będzie duży, konieczne będzie przejście szkolenia, jednak na dzień dzisiejszy potrzebuję kilku rad odnośnie jego wychowania. Mały próbuje walczyć-na razie śmiesznie to wygląda, ale za parę tygodni może być niebezpieczne. Z lektury forum wiem już o przechodzeniu przez drzwi (chyba załapie, bo na razie udaje się go posadzić i wejść przed nim), nie wchodzeniu na łóżko (z tym trochę gorzej-jak już wlezie, to tylko zrzucić, czy jakoś skarcić?). Kładziemy go na plecy. I tyle. Największy problem to micha-pies okrutnie jej broni, ludzie od których go zabraliśmy byli z tego wręcz dumni. U mnie ten numer nie przejdzie, szczególnie, że Frodo warczy, kiedy podczas jedzenia ktoś obok przechodzi. To taki problem numer jeden w tej chwili. Jak, nawet kosztem własnych pogryzionych rąk pokazać mu, że to niedopuszczalne? Bardzo proszę o radę, tak łopatologicznie.
Jeśli ktoś może poświęcić mi trochę czasu-wklepcie proszę, co jeszcze należy robić, jak postępować z takim małym-wielkim psem? Z góry dziękuję
Kinga