Jump to content
Dogomania

obecna_duchem

Members
  • Posts

    26
  • Joined

  • Last visited

Converted

  • Location
    Sosnowiec

obecna_duchem's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. No fajnie wyglądają obaj w tym samym kolorku obroży :D Łapki zawsze najgorsze... 2,5h to szybko, widocznie masz dobrą maszynkę czy coś:P
  2. :loveu::loveu: Cudne chłopaczki :D Łaaadnie jak na pierwszy raz :D Ile to musiało czasu zająć, i ile futraaa :D
  3. wow wytrzymała tylko dwa razy nieźle. Czyli grzeczniutka i wyrozumiała, idealna do domku :)
  4. No to jeszcze wspomnę o Aferce, czyli kolejnej psinie w rodzinie :D Aferka była prezentem dla mnie od mojego chłopaka. Przyniósł mi ją taką malutką, myślimy nawet że za malutką, bo bidulka była jak dłoń. [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/DSC00054_zps098d2d61.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/DSC00054_zps098d2d61.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/KopiaDSC00049_zpsa374d997.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/KopiaDSC00049_zpsa374d997.jpg[/IMG][/URL] Ale moja ówczesna Figa, typowa jedynaczka innych psów nie lubiła, tolerowała jak musiała, ale szczeniaki i jakikolwiek psiak który od niej coś chciał był zły. Poprostu wiecznie straszyła, więc Aferka zostać u mnie nie mogła. Szybko się okazało, że mój chłopak właściwie na to liczył i przygarnął ją do siebie. Domek z ogrodem gdzie psina może się wylatać. Szybciutko rosła jak na drożdżach. I moje bydlątko wygląda tak: [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/8988550d-e799-462c-8e72-6b711a5bce7d_zps58664992.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/8988550d-e799-462c-8e72-6b711a5bce7d_zps58664992.jpg[/IMG][/URL] Piłka oczywiście wytrzymała chyba ok 3dni :D Ale jej radość jest bezcenna :D [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/9151e034-ab33-400c-81be-9a8cbf9ef577_zps68c37585.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/9151e034-ab33-400c-81be-9a8cbf9ef577_zps68c37585.jpg[/IMG][/URL] I Aferka Chińczyk :D Do tej pory się zastanawiamy jakim cudem zgarnęła tą poduszkę, nigdy nawet nie wykazywała chęci kradzieży, a tu nagle wchodzimy a ona na podusi ;) [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/89772edb-c344-4fa1-bd7c-3920654713ca_zps5fa1a538.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/89772edb-c344-4fa1-bd7c-3920654713ca_zps5fa1a538.jpg[/IMG][/URL] Dodam jeszcze tylko, że jest straszną ciapą :D Najchętniej siedziałaby na kolankach, gdyby się zmieściła. Smutne jest gdy na spacerkach ludzie ze strachu nie chcą jej pogłaskać, a ona się tak cieszy biedna do nich. No ale pokazując wszystkie zębiska od razu (oczywiście z radości kłapie pyskiem) można się wystraszyć na pierwszy rzut oka. Z Karcią się jeszcze nie poznały. Z braku okazji chyba, chociaż 17. maja minęło pół roku odkąd Karcia jest ze mną ;) Myślę że jak już jest ciepło to i psinki się poznają i oby się polubiły :D
  5. Dla sprostowania u Amstafki (Afera się nazywa) to była opona od roweru. Bo długo szukaliśmy jakichś zabawek dla niej co by wytrzymały chociaż trochę dłużej, ale daje rade wszystkiemu niestety. Z kasą tez się na zabawki nie rzucaliśmy, bo po co drogie kupować jak zniszczy raz dwa. Opona jest idealna, bo i szarpać się można i biega z nią, i aportuje, więc jest super :D Tazz rzeczywiście wygląda na dużego Misiaka, takiego delikatnego, ale wierzę że diabełek mógłby z niego wyjść ;) Szkoda że psiaki nie dają znać że chcą na dwór bo to znacznie ułatwia naukę czystości. Ale regularne spacery wszystko naprawią ;)
  6. Biedna dziewczyna, może się nie spodziewała takiej paniki kota, albo po prostu kot oszalał na widok zgrai psiaków na raz i jeszcze kiedy wykazały zainteresowanie. Wiadomo, że z kociakami to nigdy nie wiadomo co sobie wymyślą ;) Co kot takie jakieś fiu bździu od czasu do czasu pokazywał, z tych co znam :) No to jako Inka pacyfistka, to do Figi już nie mam pojęcia co pasuje. Może chce telepatycznie siłą dobrej myśli pokonać te "złe" psiaki. Ale w końcu może wpaść w jakieś tarapaty, trzeba na nią uważać, a nie zawsze widzi się wszystkie psy dookoła, zwłaszcza w parkach gdzie krzak na krzaku. Może przynajmniej nigdy nie zaznała złośliwości innych psów i dlatego nie wie o co chodzi jak warczą na nią.
  7. No ostrzygłam ją króciutko jak się tylko ciepło zrobiło, bo tak to miała sznaucerkowe obcięcie z firankami, dłuższe kłaczki na brzuszku itd., ale takie liche to wszystko było, grzbiet miała krotko przystrzyżony to ładna i gęsta sierściucha urosła. Dlatego cała za wyjątkiem pyszczka na króciutko była i teraz odrasta ;) Już ma kędziorki fajne ;) No jak Karcia wpadnie w jakąś przestrzeń w plenerze to szaleje dzikus :D
  8. Też się cieszę że tu jestem i mogę się dzielić moim sznaucerkowym szczęściem :)
  9. Karcia aportuje piłką tenisową, ale żeby się sama pobawić to nie ma mowy. Ale u mnie piłki niszczeją jedna za drugą dzięki psinie mojego chłopaka (Amstafka), która pomimo aportowania, jak tylko wyczuje że już więcej rzutów nie będzie to kradnie piłkę i zgryza. Fakt, kupuję tanie piłki w hipermarketach, więc cudów nie oczekuję. Ania nie narzekaj na Inkę, ona przynajmniej ma patyki :P Ale fakt wydatek na piłkę dla dzieciaka nie potrzebny, ale zdarza się, niestety znam to ;)
  10. No to jeszcze kilka fot z sesji z dmuchawcami, bo to takie najaktualniejsze w sumie :P Dodam że schodząc z tego boiska byłam od stóp do głów w dmuchawcach, z resztą podobnie jak Karcia, więc przed powrotem do domu trochę się powyszkubywałyśmy z cicików :D Buszująca w ... dmuchawcach :D [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2f8809aa-3a1f-4f3f-90e4-65a2332560b2_zps7950a654.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2f8809aa-3a1f-4f3f-90e4-65a2332560b2_zps7950a654.jpg[/IMG][/URL] Muszę pobiec daleko żeby.... [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2014-04-30-619_zps2efa7647.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2014-04-30-619_zps2efa7647.jpg[/IMG][/URL] ...efektownie wrócić do Pańci :D [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2014-04-30-618_zpsb20db6fe.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2014-04-30-618_zpsb20db6fe.jpg[/IMG][/URL] By cała sesja w końcu zakończyła się super zdjęciem w stylu " lecę bo chcę..." [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2014-04-30-625_zps5d9e59f3.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2014-04-30-625_zps5d9e59f3.jpg[/IMG][/URL]
  11. Co do "gryzła na zawołanie", to oczywiście nie że chapała wszystkich, tylko straszyła :D A jak już czyjaś ręka jej wpadła w pysk to nie zacisnęła nigdy zębów ;) Broniła mnie jak ktoś chciał mi dokuczać, łaskotać to ona warczała z daleka że nie wolno :evil_lol: Fotki sukcesywnie w wolnym czasie będą wrzucane ;)
  12. I tak z Karcią trwamy razem :D pierwsze dni -> na sierotkę, jak to w domu mówimy: [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2013-11-21-349_zps71b049e7.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2013-11-21-349_zps71b049e7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2013-12-11-370_zpsa37df72b.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2013-12-11-370_zpsa37df72b.jpg[/IMG][/URL] Jesień : [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2013-12-10-358_zps93768f91.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2013-12-10-358_zps93768f91.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2013-12-10-357_zps6ac46f43.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2013-12-10-357_zps6ac46f43.jpg[/IMG][/URL] Zimę : [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2014-01-25-469_zps532ecdc1.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2014-01-25-469_zps532ecdc1.jpg[/IMG][/URL] I nadeszła wiosna : [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/2014-04-30-623_zpsece17ddd.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/2014-04-30-623_zpsece17ddd.jpg[/IMG][/URL]
  13. Zacznę od tego jak w ogóle zaczęła się moja przygoda z psami :) Pewnego zimowego dnia, tydzień przed mikołajkami w 1998r. leżąc sobie na kanapie po cichu wszedł do mieszkania mój dziadek i położył na mnie coś małego i włochatego. Rodzice wpadli w szał, że absolutnie żadnego psa, kto będzie z nim wychodził itp. Ale kto by 7letniemu dziecku odebrał "prezent" marzeń :D I tak do rodziny dołączyła Figa, mała kundelka, trochę rozpieszczona, ale niezwykle grzeczna i ułożona, gryząca na zawołanie. Czasami głupiutka gdy postanowiła się rzucić do pitbulki, czasami kulała na zdrowiu, ale za to była idealnym domownikiem, nigdy nic nie zniszczyła, nie brudziła. Ideał.! :D Oto jej fociszki: Szczeniaczek: [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/Zdj1190cie028_zps0dfcb85a.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/Zdj1190cie028_zps0dfcb85a.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/HPIM3888_zps7b92c909.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/HPIM3888_zps7b92c909.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/a7db7bf0-992d-42e3-946f-ab6eba971108_zps8310691d.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/a7db7bf0-992d-42e3-946f-ab6eba971108_zps8310691d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://s1268.photobucket.com/user/Sylwia_Sojka/media/figa_193240_zps3a370623.jpg.html"][IMG]http://i1268.photobucket.com/albums/jj578/Sylwia_Sojka/figa_193240_zps3a370623.jpg[/IMG][/URL] Niestety w marcu2013r. po prostu zasnęła na zawsze. Szok dla całej rodziny, 14,5roczny pies, właściwie zdrowy, bo niedawno miała robione podstawowe badania odszedł mi na rękach. Była żałoba, ale uparłam się że chcę kolejną psinę. Rodzice absolutnie się nie zgodzili, bo przecież drugiej takiej psinki nie znajdziemy, mnóstwo wątpliwości, że będzie niegrzeczny, że będzie niszczył, że nie mamy czasu itd. W końcu po długich rozmowach i poszukiwaniach psa po schroniskach sama doszłam do wniosku że to jeszcze za wcześnie na psa, bo nie chcę go krzywdzić porównując ciągle do Figi. Było ustalone że odczekamy pół roku i zobaczymy. Nadszedł październik i wcale mi nie przeszła chęć posiadania psa. Po tylu latach mam już we krwi posiadanie małej istotki pod swoją opieką i strasznie za tym tęskniłam. Szukałam psa, w miarę młodego, ale nie szczeniaka (takie szybciej znajdują domki więc chciałam dać szansę jakiemuś doroślejszemu, biednemu kundelkowi). Rodzice dalej nie chcieli, chociaż mama się przekonywała z każdym dniem. W końcu do Anki trafiła ABI, śliczna, mała, zdrowa, nie leni się. Mnóstwo atutów żeby przekonać rodziców. Zaczęłam im marudzić, pokazywać zdjęcia, opowiadać jej historię i tak młoda urzekła moją mamę :D Usłyszałam bierzemy ją jak tata się zgodzi. Tata był absolutnie przeciwny. Głównie ze względów zdrowotnych, ponieważ wg zaleceń jego lekarzy nie powinniśmy mieć żadnych zwierząt i nawet przy Fidze już pojawił się dylemat co zrobimy. Ale nie należymy do ludzi pozbywających się psów ot tak, więc Figa została, trzeba było po prostu dbać bardziej żeby żadnych chorób, bakterii do domu nie przynosiła. Zaczęły się intrygi, kolacyjki, obiadki, zmywanie naczyń itd i w końcu tata zmiękł :D Wizyta przed adopcją cudna. Mama Abi z rąk nie wypuściła :P Tacie się podobała, chociaż nie chciał tego przyznać :p Niedługo potem Abi, przechrzczona na Karę (Karcię) trafiła do nas :D Wszyscy przeszczęśliwi :D Rodzicie chwalili się wszystkim znajomym że adoptowali biedną psinkę, nikt nie ukrywał zdziwienia, bo tak to się zarzekali że już żadnego psa. Wielka impreza w domu była, żeby rodzina mogła ją poznać :D Oczywiście przylepa pchała się do wszystkich na mizianie i zrobiła furorę :D Karcia uchodziła za biedną sierotkę, ciągle chcącą się przytulać z maślanymi oczami. Teraz już wiemy że to jej taktyka na Nas. Urabia nas jak chce, więc już stopujemy z jej sierotkowym urokiem, żeby diabeł mega rozpieszczony się z niej nie zrobił :P Karcia ma się dobrze, na początku rozpieszczana ciągle coś dobrego do jedzonka dostawała i tak jej się przytyłoooo... Więc w końcu wzięłyśmy się za dietkę i ruch, i chudniemy :D Kochana przez wszystkich należy do naszej rodzinki :D
  14. Postaram się w niedługim czasie przybliżyć moją historię ;) Jeżeli kogoś zainteresuje to super, zdjęcia Karci też wpadną napewno ;D
  15. Moja Karcia żadnej kofeiny nie tknie, ale jak na początku byłam plecami do stołu to kombinowała jakby tu po cichu ciastka ukraść i nawet chrupała tak cicho, że dopiero okruszki ją wydały :P Na szczęście już się oduczyłyśmy i mała wie kiedy jej kolej :D Figa nawet na dzisiejszym spacerze idealnie do jedzenia ludzi robiących grilla lgnęła, a oni naiwni myśleli że do nich się pomiziać :P Chociaż w efekcie jak nic do jedzonka nie dostała, to i mizianie było dobrą formą pocieszenia :D
×
×
  • Create New...