Cudna Kamcia :loveu:
[B]Murko[/B] bardzo ciesza mnie jej postepy :) Jestes dla niej bardzo cierpliwa :) I widac efekty :)
Bede jej dopingowała i trzymała mocno kciuki za znalezienie najwspanialszego domku pod słońcem :loveu:
[B]halcia[/B] nie poddamy sie, bedziemy go szukac.
Mysle, ze ktos po prostu przywłaszczył go sobie, bo gdyby biegał wolno to wróciłby do nas.
To jest pies po przejsciach. Przygarniety w grudniową noc 2007, w stanie krytycznym. Zabiedzony, zachudzony, sfilcowany. Ludzka ręką kojarzyła mu sie z bólem jedynie. Od razu przypadał do ziemi, odsłaniał brzuch i sparaliżowany czekał na to, co sie bedzie działo...
Tęsknie za nim okrutnie ...