Witam
W końcu doczekaliśmy się naszego z dawna oczekiwanego Labradorka, może mnie większośc zbeszta ale odebraliśmy ją w 7 tygodniu, niestety tylko tak mogłem zaplanować urlop w innym przypadku Shilla musiałaby być sama, dlatego tak zdecydowaliśmy.
Z tego co mi się wydaje to normalne że przez pierwsze 2 dni nie miała apetytu z tęsknoty za rodzeństwem i matką no i przez podróż do nas. Ale za to od wczoraj czyli 4 dnia z nami je ładnie suchą karmę i puszki z mięskiem, bardziej woli mięsko. Zmieniliśmy jej bardzo szybko dietę gdyż według mnie hodowca szedła na łatwiznę i dawał kiepską karmę pieskom z kaszą.
Ma cały czas trochę rozwolnienie, jak długo będzie się utrzymywało, może ktoś wie?
Mam parę pytań odnośnie jej pierwszych dni z nami:
-w nocy śpi koło mojego łóżka, popiskuje i załatwia się ale już wydaje mi się rzadziej, ale ona w nocy chce się bawić, czy to normalne? Robi sobie pół godzinki przerwy okoł 2 i 4 w nocy. Budzi mnie i zaczepia, jak mam reagować na te zaczepki?
-czy wasze pociechy też spały w dzień bardzo dużo w tym wieku? Moja myszka śpi przerwami na zabawę.
-co do kwarantanny nie przestrzegamy z żoną jej całkowicie, wychodzimy z nią na dość bezpieczny trawnik (pod względem nieczystości) pod domem i całkowicie pilnujemy przed innymi czworonogami. Zresztą co do kwarantanny są różne zdania. Nie zawsze trzeba ślepo wierzyć teorii i radom znawców, tak jak nie każdy słucha lekarza że ma np. się oszczędzać np. po zawale, ale to skrajny przypadek.
-od jakiego wieku mogą być skuteczne metody opisywane na forum dotyczące załatwiania się na dworze,
-od kiedy zacząć ją przyzwyczajać do szelek,