Sunia dorasta, i mimo ze twoja postawa sie nie zmieniła, to zaczyna czuc sie silniejszą, zaczyna sprawdzac w ktorych sytuacjach nie jestes w stanie wyegzekwowac od niej polecenia, wtedy udowadnia Ci ze to ona jest gora. Gdy jest blisko Ciebie/w domu to z checia wykonuje polecenia, bo wie ze musi. Ale gdy odchodzi gdzies dalej wtedy Ty wydajesz polecenie, ona nie wykonuje i... okazuje sie, ze nic sie nie stalo. Sunia zrozumiala, ze wtedy ona jest gora i w zasadzie przyjdzie do Ciebie gdy bedzie chciała. I nie robi Ci tego na przekor, po prostu nie widzi powodu aby wykonac dane polecenie. Inna sprawa jest, gdy bawi sie z psem. W takiej sytuacji kontakt socjalny z drugim zwierzakiem jest silniejszy od karnosci przed toba i twoje komendy do niej najwzwyczajniej w swiecie nie docieraja (oczywiscie jest tez opcja, ze je po prostu ignoruje z powodow wypisanych wyzej). Pamietaj, ze nie ma czegos takiego jak calkowita dominacja. To tak jak w stadzie, gdzie, powiedzmy, pies A jest przewodnikiem, pies B ma najlepszy wech a pies C jest najszybszy. W momencie gdy stado szuka zwiezyny, przewodnictwo tymczasowo obejmuje pies B bo ma do tego najlepsze predyspozycje. Gdy zbliza sie do ofiary, pies C staje sie przewodnikiem, bo jest najszybszy/najsilniejszy i ma najwieksze szanse na zabicie ofiary. A gdy zwierzyna jest juz upolowana to pies A zywi sie jako pierwszy, bo tak naprawde, na codzien, to on jest przewodnikiem. Tak samo jest u Ciebie. Pies jest grzeczny w domu lub na krotka odleglosc, ale w pewnych chwilach po prostu przejmuje dowodzenie i robi Co chce. Tak na marginesie to pies rozwija sie psychicznie do okolo, w zaleznosci od rasy, 3 roku zycia. Dopiero gdy trzyletni pies bedzie sie Ciebie sluchal, mozesz powiedziec, ze to ty przewodzisz w waszym stadzie. Do tego wieku musisz sie spodziewac ze poziom sily psychicznej twojego psa bedzie wzrastal, i jezeli chcesz by suka sie poddala, twoj poziom tez musi sie podnosic. Zaczalbym od ukrocenia samowolki psa na duzej odleglosci. Do tego celu najlepsze chyba jest 10m liny. Puszczasz psa na takiej linie, i starasz sie by nie odchodzil na dalsza odleglosc. Co jakis czas wolasz psa, gdy nie chce przyjsc, szarpiesz (nie ciagniesz!) za linke, raz, a gwaltownie i patrzysz na reakcje. Jezeli pies odwrocil sie w twoja strone, to wybuch radosc, pisk itp. Dobrze, zeby szarpniecie nie skojarzylo sie z Toba - wtedy pies ma wrazenie, ze gdy Ciebie nie poslucha stanie sie cos niemilego, ale gdy przyjdzie to jest wszystko OK a nawet pani sie cieszy i daje smakolyk. Nauczka na przyszlosc - bardziej oplaca sie przyjsc. Jezeli pierwsze szarpniecie jednak nic nie dalo, szarpnij drugi raz, mocniej. Staraj sie tak stopniowac sile, zeby za czwartym szarpnieciem pies zapamietal sobie to na najblizszy miesiac.