:D
Może kiedyś się wybiorę - jak już będę mieć swojego psa. Z tym 'spokojem' chodziło mi o 'tępienie' tzw. 'agresji' czy naturalnej chęci dominacji u psów. Niektórym ludziom (nie mówię, że Wam) wydaje się, że wszystko da się załatwić przez kastrację psa, że zastąpi im to braki w wychowaniu, a to nie prawda.
Szanuję Twoje zdanie, natomiast ja nie jestem za kastracją, bo nigdy nie miałam problemów z moim św.p. Psem, nigdy nie został dopuszczony do żadnej suki i nigdy nie było tzw. 'niechcianej ciąży' u żadnej, z którą się na spacerkach widywał.