Willi nie ma papierów, do schroniska został oddany bez nich. Wiem, ze Will pochodzi z dobrej, zarejestrowanej czeskiej (albo słowackiej) hodowli, nie jestem jednak pewny tego, czy tamci właściciele nie odmówili przypadkiem wzięcia papierów. Willy jako jeszcze nienarodzone szczenię, został zaklepany w hodowli (tyle wiem od opiekunów ze schroniska), ale nie ma tatuazu. Z tego wszystkiego wnioskuję, że od samego początku było postanowione, że tamci państwo nie biora papierów. Z pseudohodowli na pewno nie pochodzi ;)
Zreszta po co tamtym właścielom byłby rodowod, jesli nawet o psa porzadnie nie dbali? :roll:
ja też na razie nie mam planów związanych z wystawami, dopiero wkraczam w charciarski świat, więc na pięknego rodowodowego charta po dobrym, pewnym pochodzeniu postanowiłem poczekać. Kiedys brałem juz psa ze schroniska i gdy razem z rodzicami zacząłem rozmawiac o przygarnięciu charta, byłem pewny, że chcę pomoc psu z któregos schroniska.
O pozwoleniu wiem, ale moje miasto jest tak zacofane w rozwoju, że pytając się w urzędzie miasta nikt nie wiedział w ogóle, że cos takiego zostało wniesione ;) Przy okazji wizyty, spytałem sie o to weterynarza - on tez nic nie wie i popatrzył na mnie jak na wariata. Pytając policji, czy w moim mieście za brak pozwolenia mozna zapłacić, dostałem odpowiedź "nie sądzę" :niewiem:
Borzojarze, gdy bedę miał jakis problemik to liczę na Waszą pomoc :) ogólnie dzięki za miłe przyjęcie :beerchug: