-
Posts
40 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Hanas
-
nie tylko przy silnej depresji. przy różnych objawach lękowych. i nie jest wcale silnym lekiem. takie info odstałam od os. która stosuje go u swojego dziecka. on go chwali.... ale ja na razie wstrzymałam ze z zakupem leku, bo mam naprawde spore watpliwości. tylko w kanadzie jest powszechnie stosowany u psów. a ten sam skład.... hmmm
-
No własnie po przeczytaniu opisu troche sie przeraziłam, stad moje pytanie czy ktos to stosował w Polsce. Osoba która to polecała jeszcze nie odpisała na maila, a ta z Kanady stosowała ale ten w wersji Clomicalm, substancja czynna Clomipramine hydrochloride. niby to samo to anafranil - ale własnie te skutki uboczne leku i cały opis jest przerażający. juz zrezygnowałam z zakupu tego leku, ale mimo wszystko interesuje mnie czy ktos go stosowal. lub czy moze polecic cos innego Sedali i Stresnal podobno sie do tego nie nadają....
-
Ale to własnie na tym forum polecano mi ten lek. teraz troche watpie czy w ogole mu to podawac, skoro wet.tego nie zna. chodzi o lek wspomagający samotne pozostawanie w domu bez wycia i szczekania. nie moze to byc ogłupijący czy nasenny. stosowany długotrwale, a nie objawowo.
-
Polecono mi Anafranil dla psa, jednak nie wiem jaką dawkę i czy w ogóle to podac 6mc sznaucerowi miniaturze waga ok 5kg. Wet - powiedział ze nie stosował u psa i nie ma pojęcia jaka dawka. To jest lek przeciwlękowy(pies wyje jak zostaje sam w domu). czy ktos z was to stosował?
-
jaką podać dawkę leku Anafranil psu o masie 5 kg? tabletki 10mg. podobno 1x dziennie wieczorem, ale proszę o wskazówki. hanas
-
nulka podaj swój adres @ lub gg jesli masz. ja daje mu tylko 1 zabawke i 1 kosc. zostawiam radio. cwiczyłam i cwicze nadal zostawanie na 1,2,3,5,10min.nigdy sie z nim nie witam jak wracam.uciszył sie jak inne psy pokazały mu gdzie jego mniejsce.byłam u pani co miała sznaucery i tam piszczał za mna - one go przywołaly do porządku. i tak 5 razy wychodziłam u niej. na dziłce zamykałam go w domku - okrążalam domek wchodziłam, dawałam nagrode jak był cichutko. ale ja nie wiem czy on w tej chwili nie wyje... raz ma gorsze a raz lepsze dni. dzis jak spałam rano,wyciągnął z kosza bieliznę i ją całą zmęczył-nie nadaje sie do noszenia juz.i to pod moim okiem ze tak powiem,bo wiedział ze jestem w domu.zabawki jemu szybko sie nudzą.mam tez takie co jedzenie wysypują jak sie je turla-jak zje wszystkie granulki-to przestaje sie nia interesowac.to jest trudne.duzo prób miałam.cała masa do opowiadania.dlatego lepiej bybyło pogadać.albo zadaj konkret.pytania
-
z ta teoria dominacji - to pani specjalistka z Warszawy (z polecenia Gosi) zasugerowała, abym nie przeginała z jej stosowaniem, bo pies moze być zbyt lękliwy. poleciła leki ziołowe. ja chyba jednak se\ie wstrzymam z lekami, bo sasiadka mówiła, ze cały dzien był cichutko. on chyba cos zrozumiał, bo jak wracam z porannego biegania w praku - to sam biegnie na balkon, tam odpoczywa - w tym czasie ja wychodze, tak cicho, ze nawet on nie wiem ze mnie juz nie ma. zostawiam mu zawsze radio włączone. ale jast cos co mnie zastanawia - on mnie nie informuje kiedy chce siku.sama go wyprowadzam czesto,nie czekam az cos narobi. ale rano powiniem mnie jakos obudzic,albo drapnac w drzwi,patrzec w oczy,krecic sie w korytarzu lub cokowiek.a on nic,choc wiem ze bardzo mu sie chce.musze przyjrzec mu sie bardziej,moze nie umiem tych znaków odczytac.
-
czytałam o tym leku. wydaje mi się ze jest dobry i spokojnie moge mu go podać, ale chyba w tym tygodniu Morgan zrobił spore postępy. sasiadka mówiła za jeden dzień był cały czas cichutko. faktycznie jak wracam do domu jest cisza, z tym ze pies nie spi. siedzi i jest wpatrzony albo w balkon albo w drzwi wejsciowe. Bardzo lubi balkon. na codzien czesto na nim przebywa. rano, po 1h bieganiu po parku sam biegnie na balkon i tam zostaje. wtedy wychodzę. mysle ze tam sobie odpoczywa, potem trafia na moje smakołyki pochowane dla niego w różnych miejscach pokoju. radio ma włączone non stop. jestem dobrej mysli.
-
>Szkoda, ze w trakcie uczenia go nie doszlas wlasnie do tych paru godzin. Doszłam do 3,4h samotności.wszystko było ok przez 2 tyg.dopiero jak wróciłam do pracy wrócił po 2 dniach do wycia. >Moze je w ogole zabrac, gdy jestes w domu a dawac tylko, gdy wychodzisz. zostawima bucik specjalny go gryzienia,ewent,.kość dużą cieleca. >A jak wracasz do domu, to przynajmniej poczekaj na ten moment, gdy choc na chwile przestanie wyc. Staram się własnie w takie momenty utrafic. >Poza tym sadze, ze to jego szukanie najwezszych miejsc do lezenia, moze sie laczyc z poczuciem niepewnosci. I pewnie wlasnie dlatego wyje, czuje sie opuszczony.... Dokładnie tak.kupilam go w wieku 5mc.był z matką i siostą.hodowca zostawiał same w domu,ale twierdził ze nie wył,bo był z matką. U mnie po tygodniu od kupna został sam na dłuzej-rozwył sie, po tyg.wziełam 2tyg urlopu i cwiczylam od 2,3,5,10,20,30min do 2,3,4h. Było ok, rozwył sie na nowo teraz jak jestem w pracy. >A tak przy okazji, to ja tez nie widze zwiazku z TD, rowniez jako pomoc przy spokojnym zostawaniu w domu. Mysle, ze zbyt wielka wage do tego przywiazujesz. To rady szkoleniowca.Hodowcy.I książek. Rada od Klikerowców z jedzeniem kiedy wychodze aby odwócic jego uwage,jedzeniem jak wracam,ciemnej budy,ciszy w miezkaniu,ogóle wyciszenie psa - nie dało efektu.pies ma wstret do jedzenia jak wie ze wychodze do pracy.chowa sie po kątach. Dominacja od 2tyg onsekwentnie stosowana - poprawa w zachowaniu. >I zmien szkoleniowca Juz nie mam na kogo.wszyscy to samo - dominacja
-
Tylko uważaj, bo mój psiur w przeciągu 30min. zrobił z czerwonego konga 3 czerwone kongi. A nie wiesz gdzie mogę kupić KONGa? pytałam juz wczesniej w moich sklepach dla psów i nie mają.
-
Nie bardzo rozumiem jak stosowanie teorii dominacji ma Ci pomoc w nauce chodzenia przy nodze. to ma pomóc w spokojnym zostawaniu w domu i niewyciu. Pies sam zacznie kombinowac co zrobic, by dostac smakolyk jeszcze raz, a jesli sie znow uda, za kazdym nastepnym razem bedzie latwiej. straszni opornie mu to idzie.pies nie jest łasy na jedzenie.Ani parówka,kiełbacha,miesko z kurczaka, wedzony boczek,żółty ser,biały ser - nic go nie rusza:( niechetnie wykonuje polecenia. siad -usiadzie, daj łape-wie o co chodzi - ale nie chce dawac.patrzy w kosmos. dawał na nowe jedzenie jak wprowadzalam biały ser. cwicze z nim daj lape tylko 2x dziennie - wiec to nie znudzenie. aportować umie, ale ma mnie w nosie i leci sobie w inna stronę z piłką. mówie łagodnym tonem, ciepłym. Szkoleniowec powiedział tylko tyle, ze pies ma charakter :) i ze nie wykonuje "bo nie" troche jakby uparty i mówi mi ze nie bedzie posłuszny... ale ja nie załamuje się, cierpliwie cwicze... Psi rozumek jest wystarczajaco duzy, zeby skojarzyc te fakty, natomiast zdecydowanie za maly, by skojarzyc to ze jesz pierwsza z tym, ze ma isc rowno przy nodze. no oczywiscie ze masz racje - dlatego pytałam co mozecie poradzić. Aby pies zostawal spokojnie sam w domu musisz powoli go do tego przyzwyczajac. Najpierw wychodzac na chwile do drugiego pomieszczenia, potem na dluzej to juz przerabialiśmy 1mc. pies zostawał ok 1h sam i nie wył. wróciłam do pracy - rozwył się na nowo. i nigdy nie wracaj w momencie gdy pies szczeka lub wyje (bo nauczysz go ze wycie sprowadza Pancie z powrotem, a nie tego chcemy). Ale jak wracam z pracy to go słysze jak wyje.musze wejsc do domu. sam sie nie uspokoi. Zostawim mu dużą kość i jego zabawki - nie rusza ich.dopiero jak ja wróce
-
WIEM ze klatka nie rozwiaze problemu.on wybrał miejsce za kanapą i juz go nie wykurzam, a niech sobie tam siedzi.wogóle wybiera bardzo wąskie nory(MIEDZY ROWEREM A ŚCIANĄitp.) wszystkich zainter.sąsiadów uprzedziłam ze pies bedzie wył, ale jest w trakcie szkolenia. podobno zaczyna ok 12.00 i wyje do 16 az przyjde. to i tak lepiej niz całe 8h. ja wierze w niego i chce mu pomóc. nie chce wydac psa tylko dlatego ze jest problemowy. o ile sasiedzi nie dadza mi pisemnego ponaglenia pozbycia sie psa - bede o niego walczyła.tylko prosze o rady.boje sie ze tylko teoria dominacji nie pomoze.w ksiazce tak jest prosto opisane,a w praktyce to jest róznie,a kazdy pies inny. dziekuje za komentarze, wszystkie sa cenne. no i oczywiscie jahull - 13 lat wycia i szczekania psa-to zdecydowanie za duzo:) jak na moje warunki mieszkaniowe.szkoda ze tak własnie miałes, ja wierzę w to ze ktos mi pomoze....
-
co jeszcze moge stosować w procesie ustawiania odpowiedniej hierarchi stada przy 6mc sznaucerze? moze jest cos czego ja nie stosuję i dlatego mój pies nadal wyje? Spi osobno-za kanapą, pierwsza wychodze,kazde schody,wąskie ścieżki,itp.są moje. jak wracam nie witam się z nim,ignoruje chociaż się drze na całe gardlo i skacze...,zawsze pierwsza jem, potem on. czy coś jeszcze? troche mi nie wychodzi komenda "noga" i on mnie wyprzedza (ale na trawie chyba moze - skoro obsikuje krzaczki i musi miec miejce do załatwienia innych rzeczy) mam smycz automatycznie rozciągana - zamienić na krótka? poradzcie mi coś, bo bardzo chce aby pies spokojnie zostawał w domu. Acha i nadal nie wiem co lepsze - zostawiac balkon otwarty (obserwuje swiat) czy zamykać i zasłaniać kotarą - wtedy do dyspozycji ma tylko pokój.
-
od 1 mc mam sznaucera miniature białego, kupionego juz w wieku 5mc. pies strasznie wyje gdy jestem w pracy. 2 tyg urlopu cwiczyłam małymi krokami wychodzenie 2,5,10,20min, nawet do 1h był cicho.stosujemy w praktyce torie dominacji(wie juz gdzie jego miejsce w hierarchii stada).były postepy, jednak od 3 dni znów pracuje i wszystko wróciło ze wzmorzona siłą.ma właczone radio, zamkniety balkon.zostaje 8h.nie robi siku,ani zadnych innych zniszczeń.jest ułozony,grzeczny na co dzien.jednak sasiedzi sie skarza.były juz konsultacje z szkoleniowcami,wet.proby z klatka (w niej tez by wył-zaniechałam).kosci do obgryzania.nic nie dziala,pies wyje rozpaczliwie całe 8h. co robic? oddac go innej rodzinie, która jest non stop w domu? zakup 2 psa nie wchodzi w gre-kawalerka za mała.nie mam rodziny w poznaniu. czy ktos za drobna opłata mógłby odwiedzić Morgana w ciągu dnia? hania