Jump to content
Dogomania

KDori

Members
  • Posts

    4
  • Joined

  • Last visited

KDori's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ufff, można odetchnąć z ulgą. Nie jest źle. Weterynarz powiedział, że guzki, są niewielki i należy je wyciąć jak najszybciej, w celu wyeliminowania późniejszych przerzutów itp. Pieskowi nic nie grozi, guzki nie mają narazie wpływu na jej stan zdrowie, a wet stwierdził, że przerzuty na drugi płat mlekowy, w tym stadium są znikome. Dostała zastrzyk na wściekliznę (wypadał termin) i za 20 dni mam przedzwonić, żeby ustalić termin zabiegu. Cena zabiegu to 230 zł plus ubranko po operacyjne 20zł. Szczerze mówiąc odetchnąłem z ulgą, myślałem ze sprawa wygląda nieco gorzej. Teraz wystarczy czekać do końca maja i ustalić termin zabiegu, mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, a suczka da sobie rade. :)
  2. Dzięki, szczerze mówiąc trochę mnie pocieszyłeś, myślałem, że sprawa wygląda nieco gorzej. O godzinie 17 wybieram się do weterynarza. Po wizycie napisze co i jak, jaka jest opinia wet i jakie działanie zaleci. Dodam, że suczka była raz szczepiona na tzn blokadę płodną, czyli zastrzyk, który blokuje hormony suczki, przez co nie krwawi. Zastrzyk miał miejsce podczas mojej nieobecności w domu, więc nie miałem na to wpływu. Ale teraz już nigdy nie pozwolę, żeby moja suczka dostawała takie blokady, bo wydaje mi się, że owe zastrzyki mogły mieć wpływ na pojawienie się guzów. PS: Suczka nie była sterylizowana.
  3. Co masz na myśli pisząc duże ? Z tego co widzialem na internecie duże guzy są wielkości mandarynek, czy jabłek. Moja Dorusia ma je dopiero dwa tygodnie i tak jak pisałem jeden jest wielkości ziarnka grochu, a drugi stosunkowo mniejszy. Mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze, a sprawa rozwiąże się szybko. PS: mam jeszcze jedno pytanie: Jakie jest prawdopodobieństwo przerzutów guza na inne narządy ?
  4. Witam. Jakieś dwa tygodnie temu u mojej 9-letniej suczki (jamnik) Dori wyczułem koło sutka dwa małe guzki. Szperając po internecie natrafiłem na informacje, że może być to guz gruczołu mlekowego. Jeden guzek jest w wielkości ziarnka grochu, a drugi znacznie mniejszy. Na skórze są niewidoczne, czuć je dopiero po dotknięciu. Suczka przez ostatnie dwa tygodnie nie wykazywała żadnych objaw jakiekolwiek choroby, biegała, skakała, na dworze dobrze się bawiła. Natomiast dzisiaj poczuła sie troszkę gorzej, podczas spaceru była troszkę zmęczona, jakby pozbawiona siły. Dzisiaj wybieramy sie do weterynarza, który powie nam o co dokładnie chodzi. Jeśli zdiagnozuje owe guzy, prawdopodobnie zaleci ich wycięcie. Teraz moje pytania: 1)Czy warto decydować sie na wycięcie guzów, gdy ich wielkość jest minimalna i nie zwlekać dłużej ? 2)Czy osłabienie mojego pieska, może być chwilowe, spowodowane złym samopoczuciem, pogodą, czy wpływ na jej zdrowie maja owe guzy ? 3)Jaka jest ewentualna cena wycięcia guzów ? 4)Jakie jest ryzyko podczas operacji, jak i po niej ? 5)Czy wycięcie guzów pomoże i zapewni pieskowi dalsze, spokojne życie ? Czekam na odpowiedz.
×
×
  • Create New...