Witam wszystkich miłośników psów! ( choć mam pewne wątpliwości po przeczytaniu komentarzy w tym temacie i zastanawiam się, czy aby niektórzy nie pomylili forum )
Zacznę od zapytania się was, jakim prawem snujecie teorie, zarzucacie mi jakieś manipulacje sprawa czy naciąganie faktów ? Otóż każdy z was dobrze wie jak znaleźć mój profil na FB, wielu czytało moje posty.. zatem rozwiewam wątpliwości.
Dlaczego najpierw było, że Boss, którego znaleźliśmy pierwszego, został postrzelony a potem ,, nagle " niewiadomo skąd, że skatowany? To bardzo proste. Otóż gdybyście wczytali się w większa ilość artykułów nt tego zdarzenia przeczytalibyście, że Lala została postrzelona z dubeltowki srutowej. Boss nie miał obrażeń zewnętrznych, nie mial rany postrzalowej.. miał krwotok wewnętrzny(to objawy po postrzeleniu z dubeltowki srutowej), a jego stan zaniepokoił weterynarza, który powiedział, że chce zrobić sekcje rano psu, bo nie wie co się stało, a nie było to NATURALNE. Tata słyszał strzały, Boss miał zdjętą obroże, Lali ani śladu.. totalny horror, policja miała to gdzieś, leśniczy miał imprezę i tez nas olał... chciałam jedynie ODNALEŹĆ MOJĄ SUCZKĘ !!!!
następnego dnia, po może 3 h snu przed 7 juz byłam w lesie, krzycząc za moją Lalą. Byłam u leśniczego, ale ten spał po imprezie. Wracając od leśniczego dalej wołałam moja nieżyjącą wówczas sunie.. aż spotkałam mamę w miejscu zdarzenia. Obgadałyśmy gdzie kto jedzie, żeby się nie dublować. . I stojąc tam znaleźliśmy obroże Bossa ( OBROŻE TRENINGOWĄ NA PILOTA, KTÓRA GO ZATRZYMYWAŁA, JEDNAK TEGO DNIA PISZCŻAL I POLECIAŁ DALEJ. WIEC CZASAMI WARTO ZAPYTAĆ CO KTO ZROBIŁ ZANIM SIĘ ZACZNIE COŚ KOMUŚ ZARZUCAĆ ). Leżała rzucona 4 metry od Bossa wgłąb lasu... śladami obroży mój chłopak wszedł głębiej gdzie znalazł Lalę. .. tą, która zginęła od śrutu A NA ZEWNĄTRZ NIE BYŁO WIDAĆ RAN POSTRZALOWYCH, MIMO, ZE ŚRUTU W SOBIE SPORO MIAŁA, ZERO KRWI NA WIERZCHU, JEDYNIE Z PYSKA... )
Przyczyną śmierci Bossa były złamane zebra, które przebiły płuca, udusił się własną krwią. Przyczyną śmierci Lali był śrut, który przebił płuco, również udusiła się we własnej krwi.
Przedstawię również ważne szczegóły, jak np to, że psy odbiegly niecałe 1000 m, czyli to jakieś 2 minuty. Leżały w stronę , w którą się oddalaly, strzały były Zaraz po tym jak się oddaliły.
Był to poczatek lasu, gdzie mnóstwo osób jeździ tamtędy rowerami, biega z psami, chodzi na spacery, przemieszcza się ze wsi do wsi.
I NIKT TU PSOM NIE POZWALAŁ GANIAĆ ZWIERZYNY! MI JAKO SZCZYLE ZROBIŁY TO RAZ, SZYBKO PRZESTAŁY BIEC SŁYSZĄC ŻE JA BIEGNĘ WŚCIEKŁA I NIGDY WIĘCEJ MI NIE UCIEKŁY! !
W przypadku rodziców był już spokój dzięki obroży. Tacie uciekły trzeci raz.. mamie uciekly dwa razy.
Odnośnie mediów, nikt się nie będzie rozpisywał, słuchał wszystkich szczegółów. Gazety, portale, które zaczerpywaly informacji u źródła, pisały jak należy. Natomiast pozostałe nieźle namieszaly. Ponadto policja do tego tez się przymierzyła mówiąc mediom, że ,, w ciele jednego psa znaleziono śrut, który byl przyczyną zgonu, natomiast w ciele drugiego nie znaleziono srutu ale ALE PODEJRZEWAMY, ŻE RÓWNIEZ MÓGŁ ZOSTAĆ ZASTRZELONY. " dodam, że mieli protokół z sekcji zwłok.
Zabawne jest to, ze nawet ze strony PSIARZY człowiek w tych czasach nie może liczyć na wsparcie, a jedynie na skopanie lezacego. Tak ciężko było SPYTAĆ MNIE JAK TO WYGLĄDAŁO? !?!?!
Dwójka PSICH DZIECI ZOSTAŁA ZAMORDOWANA PRZEZ DEBILA Z BRONIĄ DLA ZABAWY, W MIEJSCU MOCNO UCZĘSZCZANYM PRZEZ LUDZI A WY JEDYNE CO POTRAFICIE TO PODWAŻAĆ MOJA WIARYGODNOŚĆ I ZARZUCAĆ DZIMNE RZECZY PODCZAS GDY DOCHODZI JUZ DO TAKICH SYTUACJI, ŻE MYŚLIWI NA OCZACH WŁAŚCICIELI STRZELAJĄ DO PSÓW MÓWIĄC, ŻEBY SIĘ CIESZYLI ZE IM BACHORÓW NIE ODSTRZELIŁ.
Ręce opadają, ludzie nazywają bohaterem sadyste!
A mówiąc, że ganialy koty - gdzie ja napisałam, że gania je na mieście np ? Nikt na to nie wpadł, że ganialy koty znajomych na podwórku których odwiedzalismy? Goniły-biegły i chciały się bawić.
Nikt z was nie zna mnie i nie znał moich psów, a czytając niektóre komentarze odnoszę wrażenie, że chyba ktoś te psy wychowywał oprócz mnie. Zastanówcie się czasem co piszecie! I pomyślcie zanim wysnujecie swoje genialne teorie. Juz niemało brakuje a zaraz będę czytać, że moje psy były szkolne na myśliwskie.
Apropo grzywny - śmierć moich psów jest warta trzech waszych pieciotysiecznych grzywn. Darujcie sobie. Po prostu nie dość, że odebrano mi sens życia, to zaraz stracę resztki szacunku do ludzi, bo moje psy ewidentnie miały w sobie więcej elegancji i taktu niż niejedna osoba pisząca głupie komentarze ( odnoszę się tu do komentarzy pod artykułami ).
Każdy zna mój profil, nikt nie zapytał mnie o nic, niektórzy przynajmniej przejrzeli go dokładniej zanim coś napisali, inni dopisali swoją teorię i zadowoleni.
I NIE MAM SOBIE NIC DO ZARZUCENIA! MOJE PSY NAPOTKAŁY W TYM LESIE PSYCHOLA I O TO SIĘ TU ROZCHODZI.
POZDRAWIAM PRAWDZIWYCH PSIARZY.