malamutko, rad nie moge Ci dac, bo tez jestem poczatkujaca, ale w ten weekend bylismy na naszej pierwszej wystawie(debiut moj i Megi :) i moge sie podzilic wrazeniami.
Po pierwsze - wystawialismy w szczeniakach i dobrze, bo to taka rozgrzewka
po drugie- dla nas to zabawa a nie walka na smierc i zycie, jak wsrod niektorych hodowcow :)
A poza tym - z reka na sercu przyznaje, ze Mega nie byla dobrze przygotowana, bo pojecia nie mialam, jak to zrobic. Na ringu zachowywala sie w miare spokojnie- co mnie zdziwilo to to, ze nie chciala pokazac zebow, co w domu robi bez problemow. No i nasza wpadka - podczas biegu zerwala sie z ringowki i wykonala kilka dzikich podskokow ;) Ale jak pisalam- dla nas to tylko zabawa...
Moja rada- przyjedzcie wczesniej, zeby pies sie oswoil z tlumem i halasem. Mega jest psem bardzo zywym, absolutnie nie lekliwym, ale jak weszlismy na hale niezle sie przestraszyla- ludzie zaczeli ja tracac, popychac, straszny halas... Po godzinie bylo juz OK- bawila sie ze wszytskimi psami w poblizu.
No i co jeszcze- bawcie sie dobrze! :) I powodzenia!