:lol:
aaaa poszlo nam pieknie! Ernesto otrzymal res CAC... ale tu wielka zasluga sedziego! Mimo prezentacji przez Ernesta na ringu kroku pt. "tak my pantery chodzimy po lodzie" gdzie po pierwszym wirazu E. sie rozjechal i zaryl w klatki na brzegu ringu - stwierdzil, ze taka dlugosc nog mu nie potrzebna i osiadl na resorach prezentujac wzrost Clumbera :lol::lol::lol: Sedzia byl cudowny, usmialismy sie i bylo zabawnie!
Ale najlepszy byl dalszy ciag weekendu - jezioro Bodenskie, wiosna ( 12-14 C!!!!) w Bawarii i nareszcie zobaczylam moja Molly - Abbe Sloneczne Ranczo- rozpuszczonego bachora:evil_lol:
troszke zdjec dam na swoja strone.