No więc tak. Moja ciocia musiała wyjechać do USA i nie miała co zrobić z Filutką. Mój tato zgodził się ją zabrać i tak sobie jest u nas już 3 rok :D.
Na początku trochę się baliśmy, bo to w końcu był już trochę ułożony pies i nie wiedzieliśmy czy sobie z nią poradzimy. Ale szybko nas zaakceptowała i teraz jest już naszą najukochańszą Niunią :D.
Dokładnie to nie wiem z jakiej jest hodowli, bo się na tym nie znam, ale wiem, ze jest śliczna i kochana ;).
Właśnie sobie leży koło mnie i chrapie. A za pół godzinki idzie na dłuuugi spacer z moją siostrą :D.