Hehe ja to się zastanawiam, czy Haszi nie ma owsików w doopie :lol: bo przecież to pięć minut spokojnie nie usiedzi :D. A Atkowi to ona się przypodobać chciała, no bo przecież kawaler z niego że ho :D, no i do wzięcia hihihi, bo żony przecież nie ma ;)
A ćwiczenia przedwystawowe nadal trwają, Haszka już mniej bryka, coś mi się wydaje, że chciała się trochę popisać Marta przed Tobą, no i przed Atusiem :)
Pozdrawiamy serdecznie i przepraszamy, że tak rzadko, ale nie mam dostępu do neta u siebie, a jak jestem u rodziców, to nie wiem w co ręce włożyć, jak już siedzę przed monitorem i tym samym więcej czytam niż piszę ;)