Witam serdecznie. Dużo czytałam na forum ale piszę pierwszy raz. Zatem jeszcze raz wszystkich witam. Jestem dumną właścicielką 1,5 rocznej goldenki o wdzięcznym imieniu Thalia (Talka dla domowników). Moja sunia tak jak i Wasze pupilki jest wspaniałym i kochającym psiskiem. Jest bardzo towarzyska, przytulańska i tak samo uwielbia jedzonko. Natomiast jeśli chodzi o kąpiele - to ona je po prostu kocha.
Preferuje wszystkie: "Błotne, kałuzowe, prysznicowe, morskie itp., itd." Po prostu to jest jej żywioł. Nie miałam żadnego problemu z przyzwyczajeniem jej do chlapania się w wodzie mimo, że wczesną wiosną, przy pierwszej kąpieli w życiu skoczyła do wody i cała dała nura pod wodę. Ja oczywiscie totalnie spanikowałam i już chciałam za nią skakać, a ona jak gdyby nigdy nic po prostu sobie wypłynęła i w ogóle się nie przejęła. Do wanny też nie lubiła wchodzić ale pod prysznicem jest zupełnie inaczej. Kiedy tylko ja wchodzę pod prysznic to ona też musi. Nie przepuści.
Inaczej wyglądała sprawa chodzenia na smyczy. Minęło sporo czasu zanim nauczyła się chodzić na smyczy. Jeszcze jej sie zdarza czasem ciągnąć np. gdy zobaczy innego pieska, ale teraz już sobie z tym radzę. Stosuję podobne metody jak wiekszość, staję i czekam aż sie uspokoi. Czasem zadziała a czasem muszę zwrócić jej uwagę na mnie. Ale generalnie jest ok. Jak mawia moja koleżanka "najważniejsza jest cierpliwość".
Na koniec cóż mogę dodać. Goldenki to najkochańsze i najwspanialsze pieski.