Ja z Kajtkiem tez mam problem. Podczas kwarantanny szybko sie nauczyl, ze sikac wolno tylko na gazete. Wiec sikal na gazety, czy w domu, czy w gosciach... czasami niestety rowniez na takie, ktore ktos odlozyl na ziemi do czytania :wink:
Pozniej zaczelo sie juz wychodzenie na spacery, wiec jak bylismy w domu, to wszystko gralo. Czesto na dwor, siku odrazu w jednym ulubionym miejscu. Nie wytrzymywal jednak jak siedzial sam, gdy nas w domu nie bylo. Sikal wtedy dalej na gazete, ktora mu zostawialismy.
Teraz Kajtek ma juz 5,5 mies i wciaz nie wytrzymuje w ciagu dnia. Problem jednak w tym, ze zaczal podnosic noge (w koncu to juz kawaler :) ) i wyobrazacie sobie, co mu wychodzi z proby sikania na gazete. Kaluza laduje "obok". Poradzcie, czy jest sposob zeby cos z tym zrobic? Moze on nie wie, ze nie powinien sikac w domu? Czy po prostu jest jeszcze za mlody zeby wytrzymac dluzej bez sikania?
Magda