-
Posts
35 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elvisek
-
Oczywiście zgadzam się z Sylwią i Tekilką to forum jest przedewszystkim miejscem wirtualnych spotkań miłośników bokserów czy psów innych ras czy to z papierami czy bez. Rok temu zginął mój Duduś i przyznam że gdyby dziś był ze mna z przyjemnością wkleiłabym jego fotki na to forum nie zastanawiając się czy jest czystej rasy czu\y tez nie, bo chciałabym żeby ktoś uśmiechnął się na widok mojego psiaka tak jak ja widząc wasze pociechy. bo własnie temu słuzy to forum!!! zawsze takie było !!!! A mnie jedynie dziwi że "miłośnicy psów" , :( bo pozwole już sobie teraz na cudzysłów moga tak głupio to komentować.....
-
Duduś slinił się jak świnka, cała modka była upaprana, musiałam go wycierać.... :o
-
Kochani dziękuję odnalazłam Wasze forum dzięki Dudziowi i tym bardziej mi ciężko pisać on bardzo zmienił moje życie i mój świat tak naprawdę był ogromną radością dnia codziennego, miałam do kogo wracać po pracy a teraz........ jeżdżę po mieście kilka godzin bo powrót do pustego domu mnie przeraża. Duz część mojego życia była podporządkowana właśnie jemu i dlatego tak ciężko mi sie z tym pogodzić. To mój drugi bokser i też drugi pies w moim życiu zarówno jeden i drugi odeszły tak młodo....... to bardzo przykre i smutne.... Sylwia dziękuję za wspomnienia......
-
i kolej na Dudzika a tu jestem zaśliniony mocno i z ulubionym kurczaczkiem w domku ktoś ukradł mi uszy ????????????
-
:o mój Duduś to przechodził szczekał na mnie okropnie, musiałam go tego oduczyć więc podnosiłam na niego rękę i mówiłam że zaraz dam w du... kilka razy dałam mu lekkiego klapa, wytarmosiłam za futerko na grzbiecie i tego się oduczył. A co do gryzienia to ma to nadal czasami przejść sie nie da bo łapie za kapcie ale to na pewno oznacza jego zadowolenie i chęć do zabawy. Boksery mają bardzo długie dzieciństwo one poważnieją tak po około 1,5 roku. Powodzenia.
-
skoro tak dobrze idzie mi to wklejanie zdjęć to proszę(przyznam że nasz moderator Sylwia właśnie mnie nauczyła, Sylwuniu bardzo dziękuję!) ale jestem przystojny,no nie..... to ja w całej okazałości...
-
:lol: i jak Wam sie podoba mój kochany Duduś????? a tutaj sobie śpię.... odpoczywam.... odejdź z tym apratem!!!!!!!
-
Duduś śpi zawsz e łóżku ze mną jeszcze nigdy nie zdażyło się inaczej, gramoli się na poduszkę obok zaraz po wieczornym spacerze a w nocy włazi pod kołdrę pewnie mu zimno, ja rano wstaję a mój pies jeszcze długo śpi, w ciągu dnia śpi na kanapie lub na w\w łóżku tylko kiedy robię coś w kuchni to leży na swoim posłanku żeby mnie bacznie obserwować.
-
Duduś też połyka ogromne ilości jedzonka i to nie byle jakiego a uwielbia ciasteczka aha ostatnio chleb ze smalcem..moja mama jak ma duduś przyjechać gotuje mu specjalne obiadki, sama bym czasami taki zjadła..... :wink: :roll: :P
-
Bardzo jestem ciekawa gdzie śpi wasz psiak, mój oczywiście chociaż wstyd się przyznać śpi ze mną w łóżku,ciekawe czy jest jeszcze ktoś równie mądry jak ja żeby na to pozwalać.......... :crazyeye: :hmmmm: :cunao: :kciuki:
-
cudne te wasze psiaki nie maco kupuję cyfrówkę też się będę chwalić..... :B-fly: :roflt:
-
Dudzik jak pływa to ja mam ciepło bo jakoś tak pionowo jakby się zaraz miał utopić denerwuje się okropnie wtedy to ja będe chyba bardziej na nieg uwazała. a tak wogóle to co nic nie piszecie od dwóch dni śpicie kochani czy co??? 8) :lol: :o
-
Bardzo mi przykro zastanawiam się jak to możliwe taka dziwna śmierć trzymaj się cieplutko jesteśmy z Tobą.Nie sadziłam że od czegoś takiego piesek może...serce...za duzy wysiłek... przykro mi bardzo.....
-
Naprawdę mój Duduś to kawał chłopa wazyłam go u weta w tamtym tygodniu pozostaje mi wierzyć że moze nieco niedokładnie ale wielki to on jest bo ludzie na ulicy mówią" ale okaz" czyli coś w tym jest. Dudzik też umie pływać tzn. ja bardzo wtedy panikuje ze on się utopi a mój chłopak śmieje się ze mnie. Czy pies moze się utopić??????????? :oops:
-
Witajcie Kochani piękne słońce dzisiaj mamy. Duduś ma się świetnie obecnie jest u mojej mamy więc nie siedzi w tzw. samotności. Chłopak rośnie ma 1,5 roku i waży 33 kg,śpi ze mna w łożku, ślini się,jeździ samochodem bo wpycha się na siłę, pochłana ogromne ilości jedzenia i dziękować jest zdrowiutki.Bardzo go kocham. Pozdrawiam wszystkich. :bigok: :B-fly: :popcorn:
-
a nie mógl byś gotować swojemu psu to wcale nie wychodzi drożej niż ta karma którą podajesz wystarczy czasami ugotować makaraon i np. zalać go zupką z obiadu piesek wcina i na pewno nie ma kłopotu z trawieniem, karmy suche szczególnie te gorsze mogą zrobić więcej złego niż dobrego dlatego przestrzegam. Mi też się nie przelewa i kombinuję kupuję łapki kurze gotuję z nich rosołek, którym polewam makaron,dodaję dużo jarzyn które są bardzo tanie, kupuję szyjki drobiowe,serca, porcje rosołowe. naprawde namawiam cię do podawania jedzenia gotowanego pies szybko się przyzwyczai i nie będziesz miał problemów. AHA tylko kości z kurczaka nie podawaj.Służe pomocą. Pozdrawiam. :o
-
Megan ja rozumiem że są wakacje ale żeby tak bez słowa oj oj czekamy na informacje z utęsknieniem.... :evil:
-
:lol: Śliczności najcudowniejsze bardzo bym chciała żeby fotki Dudusia też się znalazły w galerii ale nie umiem ich tam umieścić próbowałam ale klapa......
-
Skąd kochani macie takie piękne chustki dogomanii ja też chcę dla Dudusia?
-
8) Megan i co u Twojego psiaka? Dlaczego nic nie piszesz? :angel: :scared: :Dog_run:
-
Oj to super że już po wszystkim myślałam o nim przez weekend.Masz szczęście że masz fajnego weta w moim mieście niestety o to bardzo trudno pisałam wcześniej jak leczyli moją poprzednią bokserkę Zewę - metodą prób i błędów.....no ale najważniejsze że po wszystkim gratulacje.Ja dzisiaj pełna obaw siedzę w pracy mój Duduś sam w domu przy zamkniętym balkonie ciekawe co zastanę po powrocie do domu. Bardzo Was wszystkich pozdrawim i cieszę się że mam takich internetowych przyjaciół..... :wink:
-
Dziękuję wszysykim za cene rady, w tym tygodniu wybiorę się do weta i koniecznie napiszę Wam co powiedział, chociaż przyznam że o dobrego lekarza u nas trudno ale spróbuję..... przed Dudziem miałam bokserkę Zewę wspaniała psinka, spokojna, z tych drobniutkich boksiów od początku była chora,miała nieustające stany zapalne uszu i okolic oczu leczyłam ją chyba wszędzie przetestowali na niej wszystkie antybiotyki aż w końcu znalazł się lekarz który zaczął leczenie od przeprowadzenia badań laboratoryjnych, okazało się że piesek od urodzenia ma gronkowca przeniesionego genetycznie od matki wrażliwego jedynie na gentamycynę....i po co było aplikować w nią te niepotrzebne lekarstwa... niestety zewci już nie ma miała tylko 2 latka ...pewnego dnia źle się poczuła straciła apetyt i w przeciągo 24 godzin odeszła... do dzisiaj nie wiem dlaczego?????domniemam tylko że kiedyś na spacerze biegając uderzała łebkiem o samochód i chyba coś się po tym zrobiło....sorki jakoś tak mnie wzięło ale bardzo ją kochałam i nie mogę zapomnieć mimo 1,5 roku które minęło.... :cry: :cry:
-
:o no tak ale teraz jakie badania ja mieszkam w Siedlcach to małe miasto jak poprowadzić tą sprawę a z drugiej strony on ma to tylko w jednym miejscu a nie na całym ciele, ?????????????? zgłupiałam........ :o
-
:oops: alergia?????????? nie pomyślałam o tym.....
-
miejmy nadzieję ze ktoś jeszcze coś podpowie moja mama to wogóle spanikowała że to takie brzydkie żeby nie jakiś zmiany nowotworowe mój nie da sobie tego wyciskać chyba go boli bo ucieka szybciutko. On na 16 miesięcy wiec może to sprawa wieku??????????????