Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. [quote name='zerduszko']Tak trzymaj :)[/QUOTE] dzieki, postaram sie :D [quote name='Justa']Ja tam widzę ;) Ja żyję bardzo dobrze, wszystko jest tak jak być powinno. Wakacji miałam praktycznie miesiąc, gdyż miesiąc kliniki, później rzeźnia a teraz kampania wrześniowa się przytrafiła :shake:, ale to były szalone wakacje - działka, żeglowanie po mazurach, chałupy.. :loveu:[/QUOTE] fajnie, cieszy mnie to że żyjesz dobrze :) :loveu: też u Ciebie jest zmiana jesli sie nie mylę :) w końcu spedzasz czas jak chcesz (wolny). A z kliniki i rzeźni zadowolna? Co tam właściwie sie robi? :) A Galinka? zdrowa dziewczynka Ci sie chowa? [QUOTE]Hej[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] Miłego czwartku [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG][/QUOTE] dzieki, wzajemnie :)
  2. [quote name='Justa']Brzmisz jakoś tak optymistycznie ostatnio, dlatego byłam ciekawa ;) Cieszę się, że jakoś tam leci - w dodatku dobrze :) Ucałuj Tosię w czubek noska od cioci :D[/QUOTE] oo to widać przez internet? :) to fajnie :D chyba trochę sie zmieniłam na optymistkę :) walczyłam z tym długo, żeby patrzeć w jaśniejszą stronę życia i chyba powoli sie udaje. CHyba mam dość spedzania życia na zamartwianiu sie byle czym, i rozmyslaniu. No i jest calkiem calkiem znosniej niz kiedyś :D a Ty Justynko? jak żyjesz? jeszcze miesiac wolności masz :D gdzie wypoczywasz? działeczka? Ucałuje jak wróce z pracy :D moja merdającą głupotkę :eviltong:
  3. [quote name='Aleks89']betty-walnąłem na ryj ,leżę i kwiczę.Lucas ma odwołanie 100% lata luzem godzinami ,jest wybiegany ,ale jest też nadpobudliwy od dziecka.On nie podbiegnie do psa ,który stoi 20m od niego,nie reaguje na ludzi ,kocha dzieci.To nie jest krwiożercza bestia. Zerknij do mojej galerii i tam zobaczysz ,że on jest ciągle spuszczony[/QUOTE] No tak, nie bylam w Twej galerii to nie wiedzialam.. to było przypuszczenie a nie stwierdzenie.
  4. [quote name='Aleks89']Motylek-Luc to jest taki Jari w ONkowym wydaniu ,pare kg lżejszy i pare cm niższy.Z siłą i delikatnością czołgu i zachowuje się wychodząc z bloku(to najgorszy moment i temu własnie kolce)jakby nie był na dworze rok.Do tego dochodzi jeszcze mój emeryt ,który wyłazi z domu z podobnym nastawieniem i z ekscytacji drze ryj.I do tego jest jeszcze suka ,której oba chłopaki namiętnie bronią.Więc przy takim zestawie uroczych piesków ,nie wyobrażam sobie mieć Luca bez kolców.Może jak Czar odejdzie ,to będzie mi łatwiej nimi dyrygować na spacerze ,póki co kolce były ,są i będą. Aaa i nie każdy wie ,że też mam chore kolanko tzn.prawdopodobnie naderwane wiązadła kolanowe.I waże 64kg ,gdzie moje psy jakieś blisko 80kg + luzem latająca Kaja ,czasem zapięta co daje wtedy jakieś 95kg żywego psa na smyczy z napędem na 12łap.;) A to ,że beatrix(kurde nie pamiętam nicka ,a nie chce mi sie jechać do góry sprawdzić) ma onka samca z jajami i se z nim chodzi na zwykłej obroży to gratuluję i zazdroszczę.Pewnie nie jest naładowanym energią 2,5latkiem który ma dwa jądra zamiast półkul mózgowych.[/QUOTE] a tak w ogole to Twoj agresywny pies jest kiedykolwiek spuszczany luzem? czy ciagle na smyczy i kolcach? Mimo Twojego naderwanego kolana , powinein miec mozliwość wybiegania porządnego-może stad ta jego frustracja?
  5. [quote name='Victoria'][URL="http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/hd.jpg"]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery 2012/hd.jpg[/URL] oo mój ulubiony moment od nich xd :cool3:.[/QUOTE] no super to było :D że mu żeby nie wyleciały :evil_lol: [quote name='Ptysiak']Dobry wieczór :smile: Ładne zdjęcia :loveu:[/QUOTE] Bry :lol: :) dziekuje :loveu: [quote name='Justa']Hej Beatko, co tam słychać?[/QUOTE] Hej Justynko. A dobrze słychać :) mieszkam w nowym mieszkaniu, oczywiście tez wynajmuje, zeby nie było. Tosia ze mną kochana :D ostatnio staram sie wprowadzac wiecej ruchu bo po sterylce troszke przytyło jej sie :lol: ale poza tym zdrowa i wesoła. No może mniej wesoła jak wychodzę do pracy. Bo pomimo ze ja biorę często ze soba nie chce przesadzic i nie zrobic tak ze w ogole oduczy sie sama być na jakis czas. Od 15 września mam urlop 2 tygodnie sobie wypocznę. Zdjęć i rysunków robie mniej ostatnio-brak czasu :roll:
  6. [quote name='motyleqq']poczytaj sobie posty na ostatnich kilku stronach. wynika z nich, że pies musi być w tych kolcach cały czas. bo te maślane wyglądają i pachną zupełnie jak te dla ludzi... :lol: a on wziął takie duże nadziewane kostki[/QUOTE] Licho go wie- może mu smakowały też :lol: keidyś babka na Hożą przyszła i zaczęła gryźć psią kość ze skóry, zastanawiajac sie przy tym, czy jej psu bedzie smakować :evil_lol:
  7. [quote name='Beatrx']czemu do końca życia? moim zdaniem powinno się docelowo dojść do momentu, kiedy przechodzi się z pieskiem na luźnej smyczy, na obroży albo szelkach i nie dochodzi do spięć. a kolce są w tym wypadku zakładane tylko na czas procesu ogarniania psa.[/QUOTE] mój znajomy który ma doga niemieckiego- kupił go z hodowli w wieku 4miesiecy, mówił mi, że zakładał psu kolce w pierwszych dwoch miesiach posiadania psa, bo pies był mało opanowany, a teraz chodzi na delikatnej obrozy i krotkiej smyczy bez ciagnięcia lub jest super grzeczny bez smyczy(widzialam jak chodzi naprawde swietnie ułożony). Ale nie mam pojecia jaki byl na poczatku bo go nie widzialam. Jedynie wiem co mi właściciel jego przekazał. Taka ot wzmianka. Może on potrafi użyć kolców i szybko sie z nich wycofać. Facet miał 3 dogi przed tym-czwartym.
  8. [quote name='motyleqq']no tak, racja. btw, przed chwilą jakiś pan kupił ciastka na wagę i odniosłam wrażenie, że za chwilę sam je zjadł :-o:lol: ale może mi się przewidziało... semi widziałam, jak uzbieram kasę to pójdę:)[/QUOTE] Nie musiało Ci sie wcale przewidzieć :cool3: jakie kupił? maślane? u mnie czasem dzieci przychdoza-Poprosze kilka ciastek maslanych. Poczym po wyjsciu ze sklepu wpychały je sobie do buzi :lol: więc wiesz :D [quote name='Beatrx']a no to widzisz, kroczek po kroczku i będzie dobrze;) tylko psisko musi skojarzyć, że spokojne minięcie pieska = zabawa z pańcią. a później dojdziecie do momentu kiedy Etniasta będzie się w Ciebie wgapiała wzrokiem pt. "pańcia dawaj szarpak bo tak ładnie minęłam pieska":cool3:[/QUOTE] Ja ćwiczyłam z Tosca -choć nie jest agresywna- skupianie sie na mnie wzrokiem, kiedy ide scieżką, wzdłuż której sa płoty a za nimi pelno jazgoczących psów. Zaczynalam w spokojnych miejscach bez niczego skupianie wzroku na mnie i przedłużanie, później wprowadzałam to w ruchu(na komende), później wybierałam miejsca gdzie psów za ogrodzeniem nie było dużo w ciągu, i w końcu doszło do tego ze wchodząc w alejke z tymi psami, wydawalam komende i Tosca gapiła sie na mnie za co (na poczatku) kilka razy smak w ciagu przejscia, w późniejszych sesjach na koncu. A jak to dobrze sie utrwaliło to bez komendy automatycznie wpatrywała sie we mnie na tej i na wielu innych scieżkach z psami-alternatywa by nie biegać do płotów i nie szczekać z tymi psami- co robiła wcześniej w wielkim podnieceniu i nei mozna było jej często odciągnąć. Wiec myślę ze o to samo może chodzic w przekierowaniu zachowań agresywnych do innych psów. :)
  9. własnie trafiłam na seminarium, o agresji psów, które odbedzie sie w grudniu [URL]http://www.agresjaupsow.pl/[/URL] :) w Wawie. EDIT: już zauważyłam ze też to widziałaś :)
  10. [quote name='motyleqq']nie raz korzystałam z rad tutaj, również Twoich, stąd też i tym razem napisałam. ale widocznie nie można mieć odmiennego zdania i nie chcieć używać korekt :) także dajmy już temu spokój. a co do chodzenia między inne pieski, to ja teraz żałuję, że pozwalam na wszystkie zabawy. nie bez powodu teraz Etna się tak zachowuje :roll:[/QUOTE] tzn myślę że jakieś drobne rady typu jak nauczyc psa siad, waruj nie wywołają konfliktów, ale takie poważniejsze typu agresja to chyba juz za dużo rozbieżności.
  11. [quote name='Unbelievable']betty, ale nie wszyscy mają możliwość uciec przed wszystkimi pieskami świata :smile: okej, pójdzie sobie właściciel na trening i poćwiczy pozytywnymi metodami w kontrolowanym środowisku, a na osiedlu wyjdzie z klatki z pieskiem, piesek się rzuci i co wtedy?[/QUOTE] tak wiem o tym :] ale zawsze można ćwiczyć w osobnym miejscu a nie iść od razu na żywioł. Nie trzeba psa od razu wpychać w miejsce pełne psów, tylko przyjść do takiego miejsca i ćwiczyć z nim w oddali, na ile pozwala nam pies i powoli przełamywana niechęć jego do innych zwierząt/ludzi. Jeśli chodzi o wychodzenie z klatki blokowej- ja sama jak z niej wychodze a ktoś ma problem ze swoim psem to to komunikuje drugiej osobie z psem by bezpiecznie sie minąć, ktoś czeka sobie z boku zeby ktos drugi mogł przejść. A poza tym można być przygotowanym i czujnym na takie sytuacje w bloku wiedząc ze moze sie to zdarzyć -zeby nie iść i nie myśleć o niebieskich migdałach tylko o sytuacji która ewentualnie może sie pojawić. Kiedyś na dogomanii była "dyskusja" o szkoleniu klikerem. Byli za i przeciw i zrobiła sie straszna jatka w końcu, kazdy cisnął do swojego, każdy sie zamurował w swoim zdaniu i nie było wyciagania wniosków. Wiec wlasnie sama nie wiem czy jest sens dyskusji na tym forum o problemach :D
  12. Zacytuje Wam kawałek artykułu Magdy Urban z gazety "mój pies" nr z lutego 2012. Artykuł pod tytułem "Sukcesy w szkoleniu": "NAGRODY: Podstawowa zasada wykorzystywana w szkoleniu wszystkich zwierząt głosi że zachowania, za które zwierzę otrzymuje nagrodę, zapewne będą przez nie powtarzane, a te, za które zostanie ukarane, raczej nie będą się pojawiać. Oznacza to, że możemy uczyć psa siadu, dając u smakołyk, gdy usiądzie, albo karcąc go, gdy stoi lub leży, zamiast siedzieć. W praktyce okazuje się, że nie jest obojętne, czy będziemy używać nagród czy kar. Badania wykazały, że psy szkolone za pomocą tzw korekt lub metodą łączącą kary i nagrody wykazywały wyższy poziom stresu i wynikające z niego skłonności do zachowań kompulsywno-obsesyjnych, agresji, niepokoju i lęku. Takie czworonogi częściej prezentowały zachowania związane z okazywaniem podporządkowania, takie jak machanie ogonem czy próby lizania po twarzy. Poza tym udało się u nich dostrzec oznaki lęku separacyjnego, a ogólna skuteczność szkolenia spadała. Naukowcy dowiedli też, że stosowanie wyłącznie nagród owocuje o wiele lepszymi wynikami. Rada: Dlatego zabierając się do edukowania naszego pupila, warto wcześniej zdecydować się na techniki stosowane w szkoleniu pozytywnym, takie jak kształtowanie, naprowadzanie czy kliker. "
  13. [quote name='evel']A czy trzeba od razu uciekać ze skrajności w skrajność? Nie można psa i nagradzać, i stosować korekty, gdy jest taka potrzeba?[/QUOTE] [quote name='Unbelievable']uważasz że agresja to brak potrzeby? jak odzwyczaisz od rzucania psa bez stosowania awersji i korekt? co zrobisz jak się rzuci na psa? pochwalisz? będziesz stać i nic nie robić? bo przecież krzyczenie czy odciąganie to też awersja[/QUOTE] czesc w ogole :) o widze ciekawy temacik :cool3: Ja uważam, że sprawe można załatwic bez kolców , bez korekt... Każdy stosuje metody jakie mu odpowiadają i jemu psu(lub nie odpowiadaja psu ale je stosuje). Z różnym skutkiem to wychodzi. Nie mniej prawda jest , że użyta awersja może zrodzić kolejne problemy, lub pogłębienie się problemu gdy nie jest stosowana umiejętnie przez fachowca. A poza tym jest tyle metod pozytywnych że nie trzeba zaraz psa dusić na kolczatce jak Cesar M. i rzucać nim o ziemię żeby sie uspokoił i dyszał ze strachu... Niedawno było seminarium w Psiej Wachcie, z Grisha Stewart -gdzie tematem było ujarzmianie psów agresywnych właśnie wyłącznie przez obserwacje psa, i reagowanie przy pierwszych objawach , które spowodowałyby wybuch agresji psa. Metoda nazywa sie BAT w skrócie. A to filmik prezentujący jej zastosowanie. [url]http://www.youtube.com/watch?v=cHeJdwMl1e0[/url] Generalnie chodzi o to, że kiedy prowadzi sie psa do innego psa, do ktorego nasz reaguje agresja- to trzeba zauwazyc kazdy najmniejszy sygnal ze strony psa ktory spowodowałby za chwilę wybuch agresji, zatrzymać się, i nie pozwolic do rozwoju sytuacji, zawracając i nagradzając psa(w jakis jego ulubiony sposób), pózniej sie idzie kolejny raz i tak coraz bliżej aż pies zauważy ze każde spięcie z jego strony kiedy widzi obiekt do ataku może zostać rozładowane(pies uczy sie samokontroli), bo można poprostu sie odwrocic i cos bedzie fajnego. No ale wiadomo to jedna z metod, a wybrać trzeba odpowiednia dla siebie i psa :) Ale nie wmawiajce co niektorzy ze bez koretk, kolców sie nie obejdzie ;) Fajnie Etna skakała do wody ;D szkoda, że nie mialam aparatu w sobote :)
  14. [quote name='motyleqq']coś mnie ominęło :-o[/QUOTE] podziurkowanie rąk przez pewnego białego pieska :evil_lol: ale to tak z miłości było :D zdjecia super ! :)
  15. fajny filmik! fajnie Ci dorka skakała, nagraj nastepny raz od poczatku :D ja wiem co to bedzie- karaczan jakiś Afrykański :eviltong:
  16. moja tez lepiej niż na komendę Wróć reaguje na Masz :lol: klateczka-dla kogo? wilczaczka? :cool3:
  17. teraz doczytałam dokładnie bo rano czasu nie miałam. Ojej az tak źle? ;( przykro mi ze cos sie nie wiedzie jak powinno :(
  18. [quote name='Aleksandra95']nikt nie wie . :)[/QUOTE] tzn jaki domownik? :cool3: inny niż o którym myslę? :)
  19. [quote name='Molowe'][URL]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery 2012/cd.jpg[/URL] [URL]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery 2012/gd.jpg[/URL] świetnie uchwycone :D[/QUOTE] dzięki :) szkoda tylko ze to pierwsze nieostre :roll: miałam wczoraj trudności z łapaniem ostrości..
  20. o kurde...słyszałam o tym nagraniu ale jeszcze nie miałam okazji go zobaczyć, dopiero tu u Ciebie.. rety jak oni moga stac obok i nie reagować, uznać za normalne takie traktowanie psa :-o Ja nie moge wyjść "podziwu" że ona nie ma serca dla tego psa(i pewnie nie tylko dla tego psa..), i widac że psu gorąco, że nie wie o co jej chodzi, chce sobie powąchać trawę a ona go brutalnie szarpie i kopie. To sie w głowie nie mieści :angryy: Dobrze ze zostało to zgłoszone! No tak koniec wakacji to prawie nikogo nie ma na dogo od rana :evil_lol: ale ważne też zeby mieć wspomnienia dobre, i ze zabawa należała do udanych w te dwa miesiące :loveu: czekamy na fotki powakacyjne wspominkowe :cool3:
  21. Cesarek fajne minki strzela. Niektore zdjecia możnaby dać do zabawy pt: "znajdź 10 szczegółów" :evil_lol:
  22. i z braku nagadania zrobiło sie nagadane :evil_lol:
  23. [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/rert.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/hd.jpg[/IMG] i zdjęcia Ani (od Zefirka) [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/ttr.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/ggfg.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/tert.jpg[/IMG] dobranoc :bye:
  24. [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/dfe.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/ew.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/gd.jpg[/IMG] [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/rere.jpg[/IMG] i zdjęcie robione przez Anię :) [IMG]http://i37.photobucket.com/albums/e76/betty_labrador/spacery%202012/ytyy.jpg[/IMG]
  25. [quote name='Victoria']bo lusia jest najbiedniejsz abo jest malutka i w ogole... a nana wlazi pod nogi i ogolnie jest dla mamy wkurzajaca. A co do spacerow to mama sie boi o mnie wlasnie w takich sytuacjach jak wczoraj np była. Dizęki za kciuki, przydaly sie, bo wreszcie udalo mi sie z mamaspokojnie porozmawiac :loveu: Ola nie wiem to chcech od niej xp Ładnie jest ;)[/QUOTE] aa to ze strachu wynika to juz lepiej rozumiem. Ciesze sie ze udało sie porozmawiac :) oby coś sie zmienilo :)
×
×
  • Create New...