Dzień dobry wszystkim.
Zacznę od tego, że żyję i mamy sie z Tobim dobrze.
Długo mnie nie było, ale już jestem. Pierwsza wiadomość: 2,5 tygodnia temu Tobi został wykastrowany; a druga to: mam małą suczkę (6 miesięcy) Tosię - córkę Tobiego. Pieski dogadują się dobrze, mam wrażenie, że dzięki szczeniakowi Tobi troszkę złagodniał. Konkurencja mu służy :) Przy misce, jest lepiej. jeszcze warczy gdy zasypia na swoim posłaniu, a ktoś siedzi blisko.
Więcej szczegółów napiszę w piątek.
Pozdrawiam, i dziękuję za rady.