Jump to content
Dogomania

mirela

Members
  • Posts

    23
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mirela

  1. Bardzo często psy kojarzą wysikanie (ew. wykupkanie) z rychłym powrotem do domu. Dlatego od samego początku powinno się zwrócić uwagę na to, aby nie wracać z psem do domu tuż po załatwieniu. Przejść jeszcze kilka kroków i dopiero potem powrót. Inaczej psy czekają z wypróżnianiem, aby jeszcze trochę pospacerować (kojarzą - sikanie - powrót - czyli niezadowolenie). Ja mojego tak nauczyłam (ależ jestem wyrodna ;)), że przechodzimy zawsze rano ten sam odcinek, w tym samym miejscu zawracamy - jak się nie wysika - wtedy czeka do 16 aż wócę z pracy. Ale takie rzeczy się raczeh nei zdarzają.
  2. Nie jestem opornym uczniem, ale musze rozumiec rzeczy, które mam wykonać. zauważ, że na poczatku topiku o fotelach własnie podawano mi sposoby zastępcze, podsycane humorem (chyba nie na miejscu ;) ). Oto do czego doszłam sama: 1) Kilka miesięcy temu oddzieliłam psa od ojca - jest teraz TYLKO u siebie w domu. Nawet kosztem wspaniałego ogrodu. A oto co zacznę stosować: 2) najpierw smycz przy gosciach (inaczej go nie utrzymam w pozycji siedzacej) 3) ćwiczyć siadanie i zostawanie w warunkach "extremalnych" I za te rady chciałam podziękować :). A czy nie mamy łatwego zycia .... jak się kogoś kocha, to kocha się także jego charakter. Przyzwyczailiśmy sie po prostu.
  3. Z witaniem gości - nie ma problemu -wiem co mam robić. Ale z tymi fotelami ... nadal nie wiem. Przecież to, że on się na nich wyleguje pod nasza nieobecność nie ma nic wspólnego z nadpobudliwoscia, agresją itp.
  4. Taysha robię dokładnie tak: Przynajmniej jezeli chodzi o gości o których wspomniałam - czyli bojących się panicznie psów. Inni - wiedza jak się zachowac bo znaja mojego psa. Kiedy przychodzi ktoś całkiem obcych (np.facet chcący odczytac licznik) - i dla mnie jest łatwiej zamknac go go sypialni, niż go ciagle strofować. to jest dziwne - ale siad zostan ma wspaniale opanowane .. ale jak ćwiczymy sami. Kiedy sa goście ... nic do niegi nie dochodzi. Bedę musiała spróbowac z tą smyczą. Na smyczy powinien zareagowac.
  5. Klamki mój pies umie otwierać wszystkie. Jest to baardzo kłopotliwe. Po pierwsze - strasznie drapie drzwi (tragedia), po drugie my spimy w sypialni - on w duzym. Zamykamy na noc drzwi - wtedy np. ta klamka się przydaje - wie, że jak sa zamknięte - to sa zamknięte i basta. Nie konbinuje. wczesniej wpadał z hukiem tam gdzie chciał. Oprócz tego - nie chcieliśmy zeby spał w naszym łózku - z normalna klamka teraz bym Was prosiła o pomoc jak go oduczyc spania w naszym łózku pod nasza nieobecność ;) ), wymieniliśmy i nie zwraca teraz uwagi na nasze łoze (nigdy tam nie wszedła nawet)
  6. On jest w górenj granicy wzrostu (wg mnie nawet ma troszke więcej, ale na wystawie się go nie czepiaja), jasne, ze trochę powninen zrzucic ... ale niestety u tego zarłoka nie da sie utrzymać stosownej diety, a i biegac zapewne powinien więcej :(.
  7. Jakies takie malutkie :(. Ale dzięki za pomoc :)
  8. Pisałam wcześniej, że był największy w miocie. Poza tym, lubujemy się w ciężkich gończych, nie lubimu tzw. warszawskich (płowe i chudziudkie). Mój jest bardzo ciężkim psem. Niestety mam problemy z wstawieniem zdjęcia :(.
  9. cos mi sie wydaje, ze ten blad wychowawczy ciagnie sie juz od dosc dawna - jak już pisałam - od tego momentu podjęliśm działania (kontaktowalismy się z katowickim osrodkiem szkoleniowym), wszystkie ich rady wprowadziliśmy w życie, musiliśmy go inaczej wychowywac niż nasze poprzednie psy (tej samej rasy). Mój pies jest agresywny, jednak ta agresja jest (była) przez człowieka podrażniana (przez wspomnianego już mjego ojca, który psa czesto bił). Dlatego on teraz nie cierpi "cielesnych" argumentów. Ja o tym wiem, wiem również, że nic tak na niego nie działa jak nasz ostry głos (ZAWSZE go potrafię nim odwołac i sprowadzić na ziemię). Jednak NIGDY nie moge użyć w stosunku do niego siły - zresztą nie miałabym szans. mirela napisał: jak przyjda goście, którzy się go boją to go tam zamykamy). To taki maly poczatek....ciekawe, gdzie Wy zaczniecie sie kiedys zamykac?? - nie rozumiem ... mam znajomych, którzy bali się nawet moich poprzednich psów (istne baranki). Czy wy nigdy nie spotkaliście się z ludźmi, którzy panicznie boją się psów ? W tym przypadky nie chodzi konkretnie o TEGO psa, tylko W OGÓLE o psa. Jaki by nie był. Aby ich nie stresować - kilka razy do roku jest zamykany w sypialni (czy to jest grzechem ??). - to mysliwski pies - gończy polski - ma 3,5 roku, mamy go od poczatku. Jednaj wielki błąd popełniliśmy przy wyborze (świadomie ) - wzięliśmy z gniazda najwiekszego, rzadzącego psiaka. To powarkiwanie w wieku kilku tygodni spowodowane było własnie tym, ze już w gnieździe ustawiał w ten sposób swoich braci i siostry. - moje dwa poprzenie NIGDY nie zawarczał ani na mnie ani na moich znajomych, to największe baranki jakie po ziemi chodziły, a także spały z nami, jadły z jednego talerza itd. To wszystko zalezy od charakteru psa.
  10. to dlaczego on na was warczy, zastanow sie, to jest problem Gdzie ja napisałam, że pies na mnie warczy ? Rodzice sobie z nim nie radza jak jest u nich sam (teraz tam sam nie zostaje). mirela napisał: Nie chcę wychować psa, bo z tym sobie radzę, - chodziło mi o karność i agresję.
  11. Mokka - jakie rady ?? Zeby psa nie zamykac w sypialni ? Zeby kupic inna kanapę ? Czy żeby spac z psem w łóżku ?? Pisałam, ze MY nie mamy z nim problemu - jest posłuszny i basta. To, że ktoś inny sobie z nim nie radzi - to jego problem (czyt. rodzice, którzy nie są domownikami). Uwierz mi, ze mój wzrok także wystarczy psu, niemusze nic mowić ani karcić. Ale tak jak wspomniałam psy maja chrakterki i charaktery do niedawna twierdziłam, ze z kazdego psa można zrobic sobie człowieka, jednak ten egzemplaz mnie przekonała - ze uczłowieczanie nie jest dla niego. Ale nie o tym mieliśmy przeciez rozmawiac ?? Nie chcę wychować psa, bo z tym sobie radzę, tylko chciałam się dowiedzieć, czy jest jakaś szansa na oduczenie go leżenia na naszych fotelach - i tyle. I wcale nie powiedziałam, że ionteresują mnie sposoby "na szybko" . Na szybko - jak już pisałam sobie radze z gazetami i pufami - ale mnie nie o to chodziło. Chciałam to wyeliminowac totalnie. Wcale nie powiedziałam, że od razu !! Taysha - więc zajmijmy się przyczynami a nie skutkami - o tym pisze.
  12. Forum jest po to aby wymieniać myśli, a nie każdemu przytakiwać. Nie szukam poklasku tylko rady - mozecie mi wskazac jedną konkretną dot. oduczenia psa sypiania na fotelach ? Napisałam, że gazety, folie itp. nie wchodza w grę. To półśrodki. Zadałam konkretne pytanie i chciałam dostać konkretna odpowiedź. Jedyna odpowiedź chyba byłaby taka (wnioskuje z Wasych postów) - NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ. Bo wybaczcie, ale kanapy b.ęde kupowała pod siebie a nie pod psa. I nikt tego nie zmieni. Pies ma znac swoje miejsce, tym bardziej, kiedy ma się w domu małe dziecko. prawdobodobnie prosto w oczy bys tak nikomu nie mowila - jestem akurat otwarta i ZAWSZE wyrazam swoje opinie bez obawy. Nie wazne czy jest to net (raczej nie rozmawiam poprzez niego z ludźmi - służy mi wyłącznie do celów informacyjnych) czy real.
  13. Nie mam co z Wami rozmawiac - macie pwenie pierwsze psy, rozpieszczone do granic możliwości. Nudzi się Wam i lubicie się droczyc - załosne. A myślałam, że dostane jakąz wskazówkę ... PRZYKRE TO !!
  14. Tapicerka nie ma nic do tego, nie było wtedy ważne, czy jest to materiał czy prawdziwa skóra (zjadł i to i to), czy jest to lewarek w samochodzie, czy domofon, czy komórka. Dlatego rodzaj kupionej przeze mnie sofy nie ma na nic wpływu. Ale on jej na szczęście teraz nie pogryzie - pisałam - nie o to mi chodzi. Nie sa wazne moje intencje - chciałam się tylko dowiedziec, jak go oduczyc - ale widzę, że mnie chcecie oduczuć trzymania psa na swoim miejscu ... . Gdybys mojego wpuściła do łozka .. uwierz mi, że byś go nie mogła z niego wyrzucić. Musi miec straszny rygor, od jedzenia na końcu, przez zakaz wyprzedzania mnie w drzwiach aż do czesto ignorancji (ciagle się dopomina i pokazuje, że on tutaj jest - chce byc najwazniejszy). Sa psy, które mogą z nami jeść (jak kto lubi to i spać) ale sa psy (niezaleznie od rasy) które trzeba temperowac (z moim męcze się 3,5 roku). Ja sobie z nim radzę, jednak moi rodzice ... tragedia. To samo tesciowie. Tylko my jestesmy panami i my mozemy od niego cokolwiek wymagać. Ale tylko słownie. Nie daj bóg, gdybym go np popchnęła, lub chciała siłą zrzucic z fotela (u moich rodziców na nich siedzi). Wtedy jest warkot a nawet próbuje chwytac za rękę - tylko głośny stanowczy ton ;). Kawał cholery i tyle. Taysha - zauważ, że nie kazdy lubi psy - mam wielu znajomych, którzy się ich boją, brzydza itp. Moja tesciowa ciagle uważa na rajtuzy a inny brzydzą się ciągłego slinienia - ja to rozumiem. Dlatego go zamykam w sypialni. EDIT - wspomniałam o klamkach bo rossoneri miała z nimi problem: A jezeli chodzi o zamykanie pokoju to też to przerabiałem jak była mała, ale na nic to się zdało nuczyła się otwierać drzwi.
  15. Swoje już narozrabiał (zjadł dwie kanapy). Na szczęście już to minęło. A nie chcę zeby na niej spał bo: 1) jest na niej potem pełno czarnych włosów 2) szybko się zniszczy i może ją podrapać (ekologiczna skóra) 3) pobrudzi (jest jasna) 4) pies ma wiedziec gdzie jest jego miejsce i basta. A zamykany jest w sypialni - pisałam w innym topiku ze jest ... nadpobudliwy kiedy widzi gości, nie daje im spokoju, ciągle chce ich zdominować - a nie każdy lubi i potrafi sobie poradzić z 45 kg psem. Poza tym ... co ma sypialnia do sofy i foteli ?? Nie pytałam jak psa zamknąć w sypialni tylko co zrobic żeby nie spał na fotelach. A co do spania z psem w łóżku ... przy pierwszym i drugim moim psie popełnialismy ten błąd (choc one były łagodne jak baranki) - jednak nie ma wiekszego błędu wychowawczego niz pies w łóżku (a co za tym idzie - na kanapie :().
  16. Nie zamykam go - chodzi gdzie chce, własnie pisałam, że nie moge go zamknąć w przedpokoju bo jest mały. A okrągłe klamki daliśmy do sypialni (jak przyjda goście, którzy się go boją to go tam zamykamy). Ale nie chcemy żeby przebywał ciągle w sypialni (zresztą pewnie przeniósł by się nasze łóżko).
  17. Właśnie od kilku dni daję kolorowe czasowpisma na kanapę. Ale przecież nie będe tak do końca życia się bawić w gazety ? Na fotele daję pufy ;) Co do otwieranych drzwi - tez przerobiłam - kupiliśmu okragłe klamki - sie skończyło. A co do spania na fotelach - to zależy od charakteru psa - mój ma cholernie trudny charakter - więc od poczatku nie mógł spac na fotelach (miał 7 tygodni i warczał jak się go z fotela chciało ściągnąć). Fotel za mały nie bedzie nigdy - on spi zwinięty w kłębek - własnie dlatego mu się na fotelach podoba. A czy jakieś spryskiwanie kanapy nie pomoże ??
  18. przedpokój jest malutki, dużego pokoju mu nie zamknę, bo serio mam przedpokój klaustrofobiczny. No a sypialnia ... raczej on tam nie wchodzi.
  19. Mój 3,5 letni psiak ma zakaz spania na fotelach i kanapie. Kiedy jestesmy w domu - oczywiście się do tego stosuje. Jednak gdy wychodzimy ... cały czas wyleguje się na fotelach. Kiedy tylko wkładamy klucz do drzwi - zeskakuje z fotela i jak tylko pojawiamy się w domu - piesek grzecznie leży pod stołem. Do niedawna to jakos tolerowaliśmy, ale ostatnio kupiliśmy wieelka rogówke - chyba umre jak ta chlercia będzie sie na niej wylegiwać. Czy teraz, po takim długim czasie jest jeszcze jakaś szansa na wytępienie tego nawyku ? Wiem, że pies tam lubi lezec, jeszcze najlepiej z naszymi papciami - rzadzi sobie wtedy w domu. Ale jak mu tego zakazać ??
  20. mirela

    Padaczka

    Znam ten ból ... 6 lat się "męczyliśmy" z padaczką ... to jest straszne. Nie mogę nawet tego wspominać ... kiedyś to opisałam - dzisiaj wkleiłam tą historię ...http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&t=14446
  21. Przypuszczam, że nie jest to tylko problem witania gości - to problem dominacji zapewne. Ale do rzeczy: jak ktos do nas przyjdzie, pies chce być najwazniejszy, pcha się do gosci, jak się chcą z nim przywitac to jest strasznie natrętny. Jeżeli się z kimś juz bawi - to myśli tylko o zdominowaniu tej osoby (wchodzi na kolana choc nie może itp). Jak ktos sobie z psami radzi, krzyknie na niego - jest oki, ale jak jest słabsza osoba psychicznie ... tragedia. Nie wiem, czy on się domaga pieszczot ? Czy to tylko jego walka ? Co wtedy robic ?
  22. Niestety musze się dzielić tylko słowem pisanym ;). Mam problemy ze zdjęciem:
  23. Mój niezyjący już Litwor: No i się nie pochwalę moim gończym polskiem :( - dlaczego nie ma możliwości zamieszczania załączników z mojego komputera ? Nie mam możliwości umieszczenia zdjęcia na jakiejś stronce w necie :(.
×
×
  • Create New...