-
Posts
367 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Snoopy7
-
Wielkie Dzięki za szybką odpowiedź i radę :wink: , idę buszować po forum. :D
-
Witaj, strasznie mi przykro :cry: z powodu choroby twojego pieska, ale wyobrażcie sobie że mój Snoopy także w Sobotę zaczął troszeczke kuleć na tylną prawa nóżkę, je normalnie, ale był taki smutny, wczoraj (po weekendzie) poszłam do Weta, i oczywiście najadłam sie strachu bo wet mówi że konieczna jest operacja (u Yorków ta choroba jest podobno znana) , lecz najpierw zrobił rtg, i okazało sie że tam nic nie ma. Snoopcio dostał jakiś zaszczyk i mamy przyjść w Piątek ponownie, narazie czuje się lepiej, już nawet chce się bawić, i nie kuleje. Mam nadzieje że to tylko stłuczenie, Snoopy jest bardzo ruchliwym i wesołym pieskiem, możliwe że nie fortunnie skoczył na łóżko. :lol:
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Snoopy7 replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Fajnie że jesteście z nami :smilecol: Yorkofiołkami, gorąco was witamy... my także z niecierpliwieniem czekamy na photki. :wink: -
Kochani Ja też od paru dni zauważyłam że Snoopy kuleje na tylną prawą nóżkę, dzisiaj postanowiłam iść z nim do weterynarza, no i oczywiście najadłam sie strachu :bigcry: bo Wet powiedział że prawdopodobnie będzie miał operację :cry: , bo to zdarza się bardzo często u Yorków. Ale najpierw zrobili Snoopciowi rentgen (biedaczek mąż musiał go tak rozciągnąc do zdjęcia) no i okazało się że żadnych zmian nie ma :multi: , Snoopcio tylko dostał zastrzyk i mamy przyjść za 3 dni. Musiał sobie porpostu nie fortunnie gdzieś skoczyć, i tyle. Ale sie cieszę :D :lol:
-
Marzenko Rzeczywiście to jest wzruszające :cry: kochaniutki jest Maciuś :wink: :iloveyou: a może ja też poszukam Snoopiemu innego miśka...hi hi hi, to się w niej zakocha...hmmm spróbuje. :P
-
Jeżeli chodzi o igraszki na nodze, to Ja swojemu zabroniłam i już tego nie robi. tak jak już kiedyś ktoś mówił na forum jak piesek dokazuje na nodze, :oops: to znaczy że chce swojego własiciela z dominować, dlatego co piszesz o mopsiku to rzeczywiście niefajna sprawa. :-?
-
Ja miałam ten problem i nadal mam ze Snoopciem, Snoopy ma już 8 miesięcy i tak jak by mu powoli przechodziło, ale ponad miesiąc temu zaczął to robić na mojej nodze :oops: , więc znalazłam mu misia i teraz to tylko robi na misiu pod wieczór :oops: (ale nie każdy wieczór) aha ma też taką poduszkę. Ja mu na to pozwalam, trudno to jest natura, ale fakt że robi to mniej niż kiedyś. :)
-
Jak to było na początku z waszymi Yorkusiami ???
Snoopy7 replied to Madzialena's topic in Yorkshire terrier
Scadia dziękujemy, przeżyliśmy rzeczywiście horror, ale mamy to już za sobą. Mieliśmy dużo szczęścia :fadein: Tak, tak silne są te nasze cudowne yoreczki. :lilangel: -
Jak to było na początku z waszymi Yorkusiami ???
Snoopy7 replied to Madzialena's topic in Yorkshire terrier
A u nas to było tak, Mąż oczywiście był przeciwny, namówiłam, więc najpierw naszego 6 letniego synka, potem zachęciłam abyśmy tylko pojeździli po hodowlach i pooglądali. No, więc udało się :P , mąż jak tylko zobaczył maleństwo to od razu zmiękł i zaczeliśmy jeździć i oglądać. (z ogłoszeń gazet)W końcu zdecydowaliśmy się na pieska, wydawał nam się najładniejszy i taki malutki, Pani była bardzo miła od razu w ręku miała książeczkę pieska, tak jak by chciała powiedzieć `oto papiery proszę`. Pokazała nam Matkę, w pokoju też na balkonie był mały wilczurek (mówiła, że przywiozła go z Niemiec) Na drugi dzień zadzwoniłam do Pani, i powiedziałam, że przyjedziemy po pieska popołudniu. Wyobraźcie sobie, podjechaliśmy pod jej dom dzwonię do domofony a tu zamiast, zaprosić do środka tak jak poprzednio, Pani wychodzi pod furtkę z pieskiem pod ręką i nie otwierając nawet furtki mówi cenę, którą mamy zapłacić, staneliśmy wszyscy jak wryci, i zaproponowałam jej czy możemy wejść, ponieważ mam parę pytań, ona otwarła wreszcie furtkę, ale nie wpuściła do domu mówiąc, że ma bałagan. Byłam już gotowa wyjść, ale piesek był tak uroczy, taki bezbronny. Staliśmy i zadawaliśmy Pani pytania, odpowiedziała nam na nie i wreszcie wzięliśmy naszego pieska. Był taki kochaniutki, !!!!! Doszliśmy do wniosku, że to jest Piesek :bluepaw: naszych marzeń. W aucie jechał spokojnie, w domku strasznie się cieszył , bawił, lecz na drugi dzień zaczął mieć wodnistą kupkę, zadzwoniłam do Pani, ale Pani tak nie chętnie chciała rozmawiać mówiąc, iż nie ma czasu, ale jeżeli pije to wszystko jest ok.. Na drugi dzień pojechałam do weterynarza z pieskiem już było gorzej, dostał antybiotyk a w nocy już myśleliśmy, że to koniec , nasz psinka nie ruszał się , spał cały czas (ciężko oddychając) nic nie jadł nie pił, i zaczął wymiotować, była godzina 11 wieczór Sobota, a ja sprowadziłam dwóch weterynarzy na nogi i do przychodni ,Parwowiroza 30% piesków przeżywa tą okropną chorobę (powiedział nam lekarz) Pamiętam jak odjeżdżałam, mąż się z nim żegnał myślał że to koniec, dostał kroplówkę, i mieliśmy czekać, na drugi dzień było bardzo źle, piesek piszczał z bólu, nie mógł chodzić, obijał się o ściany, to było okropne nie mogę o tym pisać, weterynarz wreszcie znalazł maleńką żyłkę w łapce aby mu włączyć węflon. Walka o Snoopcia życie trwała 2 tygodnie, były dni gorsze i też lepsze, (podobno ta choroba tak się objawia) najgorsze było to, iż Snoopcio bardzo był głodny, chciał jeść a nie mógł nawet dostawać pić, to było okropne, takie maleństwo potrzebuje jeść, bo rośnie, jak tu pieskowi wytłumaczyć, że to dla jego dobra... Weterynarz w pewnym momencie, nie dawał nam w ogóle szans, powiedział, że najlepiej będzie jak oddamy pieska Pani, ale nie poddaliśmy się , Pani i tak już nie chciała z nami rozmawiać. I po 2 tygodniach jazdy po dwa razy dziennie do weterynarii , udało się powolutku, Snoopcio zaczął dostawać jedzonko specjalne, był taki szczęśliwi, wszyscy lekarze byli jednego zdania ta psinka będzie nam wdzięczna za to przez całe swoje życie. Dodam jeszcze, że Parwowiroza rozwija się właśnie u nowego właściciela, po około 2 dniach. Jak się później okazało (dowiedziałam się od jej weterynarza) , Pani z pseudo hodowli miała 2 tygodnie wcześniej pieska innej rasy, który umarł, ale ona twierdziła, że był to skręt kiszek. Teraz już bym nie popełniła takiego błędu, ale czy ja wiem, trudno powiedzieć. Snoopcio ma już 8 miesięcy i jest zdrowym szczęśliwym i kochanym pieskiem :kiss3: , kochamy go wszyscy bardzo mocno, wszędzie jeździ z nami, jest naszym oczkiem w głowie. Synek mój przepada za nim, śpimy wszyscy razem, i po prostu jest cudownie, życie nasze dzięki Snoopcia stało się takie wesołe i jesteśmy szczęśliwi :klacz: , że jest razem z nami, naprawdę warto było walczyć. Mój list może będzie przestrogą dla nowych nabywców piesków. Buziaczki :buzi: -
Jak to było na początku z waszymi Yorkusiami ???
Snoopy7 replied to Madzialena's topic in Yorkshire terrier
Panula Historia niesamowita :thumbs: , ale ze mnie beksa aż sie popłakałam, :cry: -
No to proszę oto Ja (Agnieszka) i Snoopcio zdjęcia zrobione dzisiaj, i masz rację Marzenko odnośnie tych blondynek!!!!!!!
-
Świetny pomysł, zgadzam sie z tobą Waldku a ja już idę robić zdjęcia pa pa pa
-
No tak ten drugi rzeczywiście wygląda śmiesznie :P , ale może dlatego że jest młody!!!!!!! :lol:
-
Mnie także sie Bardzo podobają, :P ciekawa jestem czy pokaże się taka odmiana u nas w Polsce za niedługo??? :wink:
-
Ale jestem mile zaskoczona :D , tak masz racje Izoldas Ja zawsze miałam kotki (perskie) i po tym jak raz sobie ulzyły (brzytko mówiąc) to je kastrowałam, dzieki temu długo żyją są zdrowe i takie kochaniutkie. Teraz się będę mocno zastanawiać nad kastracją Snoopiego, dzięki za rady :P . Bo jak pytałam w rodzinie osoby które juz mają psy to pukali mi w glowę ,że psy się nie kastruje, bo to nic nie daje. A biedne tak się męczą. :cry:
-
o2_ana Zgadzam się z Tobą :D człowiek też jak się czesze to ma piękniejsze, zdrowsze i dłuższe włosy chyba że lubi mieć dredy :wink:
-
misti_agatka Agatko :D Snoopy jeszcze prosi około 6 rano aby go wypuścić, stoji nademną i mnie liże, a przed spaniem jeszcze idziemy o 10.00. Snoopy ma 7 i 1/2 miesięcy, ale przestał siusiać gdzie popadnie, jak miał około 6 miesięcy, w naszym przypadku trwało to dłuuugo. :fadein:
-
misti_agatka Wiesz bardzo możliwe że Snoopy nie jada kupek :oops: dzięki witamin, a poprostu mu to przeszło z wiekiem. No i zgadzam się z Tobą że mógł się tego nauczyć od swojej mamy :P , ponieważ hodowca od której kupiłam Snoopiego trzymała ich razem w klatce :cry: . Ja też dawałam klapsa, ale teraz robi kupkę na zewnątrz. :wink:
-
misti_agatka właśnie chciałam dodać, że mój Snoopy je karmę Royala, ale mimo wszystko miał ten problem , życzę powodzenia, napewno wszystko będzie ok. :wink:
-
misti_agatka Ja miałam ten sam problem ze Snoopim, jadł kupki cudze, kiedyś nawet zjadł krowy :oops: tylko szybko mu ją wyciągłam, brrrrr obrzydliwe :grab: ,a jaki smród. Ale wracając do problemu, rzeczywiście po paru dniach podawania dodatkowych witamin, Snoopy przestał, i teraz robi to sporadycznie. :P PS nazwa tych witamin to: Flawitol z winogron dla szczeniąt
-
Jussi Ja także dziękuję :P za pomysł i radę, - bardzo przydatne!!!!!. :thumbs: Jeszcze dodam że ja jestem zadowolona także z szamponu i odżywki kremowej z olejkiem norkowym firmy Gottlieb, są nie drogie i ładne ma Snoopy po nim włoski takie delikatne a nie szorstkie są łatwe do czesania. Pojemność 300ml.
-
Dziękuję Mróweczko, i masz racje. Pozdrawiam :sweetCyb:
-
Hej dziewczyny, mój Snoopy nie ma cieczki jest chłopcem, ale strasznie szaleje na swoim misiu lub poduszce, też na mojej nodze :oops: , jak myślicie czy mam nie zwracać na to uwagi, czy można to jakoś zapobiec? :confused: Snoopy skończył 7 i pół miesięcy. Najgorzej jest pod wieczór. hi hi hi Pozdrawiam wszystkich :hand: Sorry jeżeli padło już gdzieś takie pytanie, z góry dziękuję. Agnieszka i Snoopy
-
Oj to sorrki :oops: , ale i tak pozdrawiam Was, i życze miłych i słodkich snów :sleeping: :happy1:
-
Kochani, Snoopy tak samo jak wasze psineczki szczeka nocą, i też od niedawna, Mróweczko masz racje najbardziej szczeka jak okno mamy otwarte, wystarczy że jakiś kotek przejdzie :wolfie: koło okna i już jesteśmy wszyscy na nogach, Ja tylko szturcham męża żeby sprwadził na zewnątrz czy ktoś nie chodzi, no i co ma zrobić idzie z latarką w ręku, ale niestety albo stety - fałszywy alarm. Buziaczki i miłych snów :sleep2: :sleep: