-
Posts
45 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Paula&Forrest
-
moj Buruś wyje do telefonu komórkowe..włączam dzwonki a pies zaczyna koncert..taki jest wtedy sliczny :D no i mamy jeszcze taka zabawke-owce-, ktora po nacisnieciu meczy i pies 'placze' nad jej losem :wink: ostatnio go nauczylam, ze jak chce, zeby mu owce podrzucic to musi zawyc.ale mamy zabawe :D gorzej jak chce ja podrzucac o 5 rano i stoi nad moim lozkiem wyjac :wink:
-
szczerze..moj pies tez nigdy nie uciekl..tez zawsze wraca..i na moj wyrazny sprzeciw odejdzie od psa, sarny, krolika czy co tam chcesz i kiedy potrzeba pokaze zeby..ale nigdy w stosunku do czlowieka. nigdy nie podejme sie ucznia psa agresji do czlowieka w jakiejkolwiek sytuacji, bo nie wiem jak to sie skonczy. Po za tym Twoj husky jest mily dla Twojego dziecka i dla innych tez by pewnie był, bo to dzieci..zdrowe..w dogoterapii nie wiadomo jakby zareagowal na niekontrolowany bardzo silny scisk dziecka np za uczo czy za slabizne.. kiedys jakis chlopak na rowerze przejechal kolomnie i wyrwal mi smycz, na ktorej oczywiscie byl moj pies...mial on wtedy jakies 10miesiecy, (ja go wzielam ze schroniska jak mial 8) i z tego prosty rachuek, ze u mnie byl zaledwie dwa..i moj pies w jakis magiczny sposob poprostu sie wyrwal temu chlopakowi i do mnie wrocil.. innym razem musialam go na chwile na smyczy przypiac do drzewa a by pomoc koledze zlapac jego psa..moim blede bylo odejscie bez wydania komendy..kiedy tylko zniknelam psu z pola widzenia wyrwal karabinczy tak do mnie ciagnal.. kiedys sprawdzilam jakby sie zachowal moj pies gdyby ktos obcy probowal go uprowadzic spod np sklepu..dopoki ten ktos (to byl oczywiscie moj znajomy, ale pies go nie znal) stal z nim przed sklepem bylo ok..ale gdy probowal go odcianac na sile to pies narobil takiego raabanu..tak zaczal wyc i sie wyrywac, ze nia ma mowy o zwyklym odwiazaniu go i pojsciu dalej.. i watpie, zeby to byla kwestia tresury, kar czy nawet schroniska.. on tak poprostu ma..moze to kwestia wiezi miedzy nami.. ale mysle, ze taka akcja jest potrzebna..nigdy nie wiemy czy my sami nie bedziemy kiedys szukac swojego psa.. i mysle, ze nawet jezeli ktos zrobil kiedys blad i kupil psa z ogloszenia to nie zrobil tego z mysla, ze pomoze oszustom, tylko, ze bedzie mial przyjaciela.. i nie ma co demonizowac huskich..mozna osiagnac naprawde niesamowite efekty jezeli rozumie sie swojego psa i wie sie jak do niego podejsc.. a ile ma sie wtedy satysfakcji :D
-
nam też jest bardzo przykro :cry: ['] ['] [']
-
przyzwyczajenie jest genialne!! szczegolnie w te mrozy :wink: z reszta ma dwa efekty..ludzie mniej pala a pies jest szczesliwy jak nigdy :D a ja nie marzne 8) a kaczora upolowal na..hmm..wsi. Chyba tak to moge nazwac. Mialam kiedys stajnie pod wawa i pojechalam w odwiedziny do nowego wlasciciela... z lepszych numerow to pies wpadl mi kiedy do soltysowej do kurnika rzucilam co mialam w rekach i lecialam za nim wrzeszczac ' Forrest w kurniku!!' . Soltysowa wpadla za mna i liczy '2,4,,6,8..12. Uff sa wszystkie.." a po 3 sekundach patrzy.. ' a gdzie kogut?!'. gdzie jest kogut wie tylko moj pies :evilbat: ale wtedy szkody pokryli rodzice :D
-
a czy Wy wiecie ile kosztuje kaczor?? ja nie wiedzialam do niedawna..50zl!! jeden!! od tej pory codziennie pokazuje psu zdjecie i tlumacze, ze mu nie wolno :wink: z zebraniem ja osobiscie nie mam problemu. Buras jest ignorowany lub dostaje haslo 'miejsce' gdy jest wyjatkowo uparty i to zawsze dziala. Ale moja mama i kazda nowo przybyla osoba ma przechlapane dopoki go nie pogonie od nich. Moj pies nauczyl sie ostatnio sam z siebie pieknej rzeczy. U mnie w domu nie wolno palic. Przychodzil kiedys do mnie taki jeden amant, ktory palil nalogowo, wiec co chcial zapalic bral psa i szli przed blok na spacer. I od tej pory gdy ktos w domu wyciaga papierosa pies przed nim siada i tlumaczy mu, ze nadesza pora spaceru :evilbat: zawsze mnie smieszy zaklopotanie gosci :D
-
no a w ta niedziele na TVN bedzie film o chlopcu i jego psie, ktory wyglada jak wilk..czyzby SH ;p beda jezdzili na snowboardzie i wogole bedzie fajnie ;p
-
hmm..kiedy moj pies tak sobie spokojnie spi to sie zastanawiam czy mi nie demonizujemy tej rasy..ale kiedy sobie przypomne wszystko co zrobil to stwierdzam, ze opisujemy ja tu w miare lagodnie :p moj 'aniolek' ostatnio wytrzasnal sobie plastikowa butelke, w ktorej byla reszta farby..nie wiem skad ja wyciagnal..jakies zakamarki po remontowe musial znac..i caly sie nia przystroil..i caly przedpokoj tez..balam sie strasznie, ze sie jej najadl, ale nie zdazyl..uff ale tak wogole to mysle,ze kazdy sie ze mna zgodzi. Husky to wspaniale psy. nie znam zadnej innej rasy, ktora by tak samo wymagalo ciaglego doskonalenia sie wlascicieli. To jest rasa, ktora nie ma prawa sie znudzic, bo dla haszczaka nie istnieja zadne normy ani reguly. Poprostu uwielbiam je wszystkie!!
-
A mój psiak grzecznie siedzi na swoim miejscu i czeka az sie pozbede kurtki i plecaka..potem zaczyna juz popiskiwac i przestepowac z lapy na lape,bo juz nie moze wytrzymac a ja go jeszcze nie zawolalam..no a jak zostanie zawolany to z radosci znikaja mu uszy..tak je sklada i popiskuje i prycha z radosci..poprostu sam urok :)
-
trzymam kciuki trzymam mocno!!!naprawde swietnie, ze juz wszystko bedzie dobrze!! i Hexa jak na haszczaka przystalo bedzie hasac :P super super super
-
to ja tez sie wypowiem..mam haszczaka, wlasciwie to bez papierow, wziety ze schroniska..w schronisku to on mnie sobie wybral, tylko na mnie reagowal- pewnie przypominalam poprzednia wlascicielke. wzielam go niecale 2 lata temu, mial wtedy 8-10msc. I przyznam sie, az mi normalnie wstyd, ze nie mialam pojecia co wiozlam do domu na tylnym siedzeniu auta, nie spodziewalam sie, ze bedzie to pies tak bardzo wymagajacy.przez pierwszy tydzien sie zamartwialam czy dam rade, szczegolnie po przeczytaniu mnostwa info z sieci, z tego co czytalam husky mial byc istnym potworem. Ale nie dalam za wygrana. Stanelam na glowie, zeby bylo nam razem jak najlepiej. I moj pies ma cechy kazdego husky- przedewszystkim zew natury i rozum w lapach. Niszczyc przestal, komendy w domu wykonuje, poza domem- zalezy od humoru i tego co mam w kieszeni. w sezonie- wozki, sanki, poza- rower i dluuugieee spacery. Jest nam razem dobrze i mimo tego, ze mi chlopak pyskuje, to go kocham jak nikogo innego na swiecie. Co do cen leczenia- macie zupelna racje. Juz pomijam fakt trafnosci diagnozy i uczciwosci lekarzy- mnie naciagneli na ponad 2000zl, kiedy pies mial problemy ze skora, a to byla reakcja na stres i wystarczylo 30zl. Pomijajac koszty- co sie Burek nacierpial, bedzie jego do konca zycia.aleee to byl koszt po tym jak mieszkal ze mna juz rok. Po wzieciu ze schroniska wydalam ponad 1000zl + koszt adopcji psa moglam kupic psa z rodowodem, ale nie kupilam. I nie zaluje. Nie zgodze sie tez, ze kazdy psiak bez rodowodu jest tylko zarobkiem, moze dla duzej czesci pseudohodowcow, ale napewno nie dla wszystkich, takie uogolnienie mogloby niektorych urazic. niedawno ktos mnie zapytal ile jest wart moj pies. Oburzylam sie potwornie i spokojnie odpowiedzialam, ze gdyby ow delikwent pomieszkal z nim tydzien to by go oddal i jeszcze doplacil. Facet uciekl. Zawsze przedstawiam husky w zlym swietle potencjalnym kupcom, wole uslyszec, ze sie mylilam niz, ze to jest glupi i nie wychowalny pies. hmm..zdania zabrzmialy jak bym miala hodowle..nie mam, ale tak jak pewnie wiekszosc, zaczepiaja mnie rozni ludzie, zeby sie wypytac. Niestety mamy mode na husky, tak jak kiedys na dalmatynczyki. Cierpia na tym tylko psy. Mimo, ze nie zaluje wziecia psa ze schroniska, to kolejnego haszczaka wezme z hodowli. I nie ze wzgledu na papierek czy tytuly rodzicow. Ze wzgldu na dobro psa.jezeli znam jego rodzicow, to wiem jakie slabostki genetyczne moze miec moj pies i moge mu wtedy szybciej pomoc. I nie zapominajmy, ze dobry hodowca zawsze sluzy pomoca, a kiedy kupujemy psa na bazarze czy w jakims innym nieciekawym miejscu to czesto jestesmy zdani na siebie. Najlepszy dowodem na to jest kobitka ode mnie z osiedla, ktora kupila dziecku haszczaka a potem pobiegla zrozpaczona do weterynarza, bo jej pies ma rozne kolory oczu i napewno cos mu jest. No ratunku!!! cos takiego to prosi o pomste do nieba!! Strasznie sie rozpisalam i to w strasznie powaznym tonie..brrrr..poprostu lekko sie zdenerwowalam.. a na zakonczenie dodam, ze na pewno nie jestem wzorowa wlascicielka haszczaka, ale robie wszystko, zeby mojemu psu nigdy niczego nie brakowalo i zeby jak najbardziej rozumiec jego, a nie swoje potrzeby, i nie zaleznie od posiadanej rasy, bardzo bym chciala, zeby inni mysleli podobnie.
-
NIe zapominajcie, ze husky sa jeszcze na reklamie Eukanuby..jakas karma odpowiednia do psich kobitek po ciazy, zeby wrociły do formy. I jest Peugot Husky...i do nie dawna bank PKO miał plakat z brązowym huskym..zawsze wchodzłam do banku z psem, twierdząc, że ta "paskuda" z plakatu, to właśnie idzie koło mnie :P aaaa i w "Mieszkańcu" było zdjęcie haszczaka i akity..wcale nie będę się chwalić, że to był mój haszczak
-
Bardzo bardzo bardzo się ciesze ze z Hexa wszystko ok. Trzymam kciuki bardzo mocno az do 30.06. Ktos tu kiedys pisal, ze chcialby znalezc odpowiedniego lekarza dla swojego psiaka..polecam lecznice na ul.Międzyborskiej. Jest tam troje lekrzy. Moj pies uwielbia pania Ewe Majke i pana Artura Dobrzynskiego. W niejednym nam pomogli. Lecza w kilku klinikach. Jezeli chcecie wiedziec w jakich to moge sie dowiedziec, tylko krzyczcie, ze chcecie. :) A ten powrot do zdrowia Hexy cieszy mnie niesamowicie!!! Agnieszko, bylas bardzo dzielna..podziwiam!!
-
forrest ma niestety opanowane wyciaganie lebka z kazdej obrozy jaka mamy w domu..a jest ich z 5 :p no i wlasnie dlatego ma kolczate..ona wplatuje mu sie w futerko i jak by sie nie staral to glowki nie wyciagnie..moze brutalne ale nie mam innego sposobu..nie to zeby za kazdym razem jak jest w obrozy wyciagal z niej glowe i w dluga..zazwyczaj idzie grzecznie..ale jak tylko spotkam jakas atrakcyjna sunie w okresie plodnym..to po psie..no to tak gwoli usprawiedliwienia :p
-
czemu akurat z onetem skoro zdjecia sa na republice?? ale jak chcesz zajrzec to pojde na latwizne i podam Ci stronke.. www.akita-husky.prv.pl :))
-
Boguś..mamy prawie takie same haszczaki :p wejdz na www.akita-husky.prv.pl i sprawdz :p mowie serio
-
hmm..klocic sie nie bede..ale u mnie zdjecie sie wyswietla i na stronce tez..
-
Ja tez sie pokaże..a co?? :p to jestem ja..i moja ponad 2letnia paskuda, a wlasciwie paskud- Forrest. Ma obudwa niebieskie oczka, a kiedy jest wyjatkowo szczesliwy to robia mu sie "worki" pod oczami. sam urok :)
-
nosze kielbasy w kieszeni..moze i by podzialalo ale na wszystkie inny psy w okolicy takze..co do konkurenta..my mamy konkurentke..tylko, zeto ona jest zazwyczaj zazdrosna..Forrestowi czasem sie zdarzy, ale zeby odrazu wracac??to bby byla przesada.. a jak oduczyc psa reagowania na inne psy?
-
hmmmm..a co mam zrobic z psem, ktory nie lubi smakolukow? Przeciez nie bede chodziała z kielbasa w kieszeni? i w jaki sposob mam wybiegac haszczaka nie puszczajac go w miescie? ja nie mowie, ze on ma wogole chodzic bez smyczy..znalazlam clkiem fajny, ogtrodzony teren gdzie psiak biega..problem w tym, ze on juz znalazl stamtad wyjscie..i jak go cos zainteresuje to leeeeciiii..i tyle go widzialam..zazwyczaj wraca po kilku minutach..ale dobrze wiem, ze potracenie przez samochod to sekunda..zreszta powrotu u niego zaleza od humoru..jak ma dobry to wykona kazda komende bez problemu..a jak sie w nim obudzi diabel..to umarl w butach..
-
A co mam zrobić, żeby mój psiak też zaczął się tak zachowywyać?? nie powiem, zeby byl niewychowany, bo bym klamala, ale obiekcje, zeby go pusic w miescie mam.Wiadomo..ulice inne psy itd. Moj pies ma w nosie ulice i samochody na niej..idzieeeee jak przecinak...i tyle go widzialam..jest to stresujace.. Zaznaczam, ze piesek ma juz ponad 2 latka..