To gratuluję osiągnięć, brawo dla Filona!!! :D
Mój Gamoń niestety młodzieżówki nie zrobił i najprawdopodobniej już nie zrobi właśnie ze względu na wagę. Sędziowie mówią, że ogólnie pies bardzo ładny, gruba kość i duża głowa, ale... wygląda jak szczeniak - za szczupły. Dlatego może mam leciutką obsesję na temat jego niejedzenia.
A co do ważenia i mierzenia to wszytko u weta, ponieważ mieści się on u mnie w bloku i jesteśmy w dorych koleżeńskich stosunkach więc bywam tam dosyć często choćby na pogaduszki. Gadżet jest naprawdę wysoki i obawiam się że jeszcze nie zakończył procesu wzrostu w górę bo znowu wygląda jak "mały helikopterek" - tyłek ma wyżej od przodu.
A co do jedzenia, też dostaje 3 razy dziennie. Myślisz że nie próbowałam krojenia na drobne kawałki dodatków i mieszania z mięskiem? Ależ oczywiście, tyle tylko że pies wtedy powącha miskę i odchodzi i urządza mi strajk głodowy, dopóki nie dostanie czystego mięska. Próbowałam już go przetrzymać, zabierałam miskę i później dostawał to samo, ale zawsze mi się go robi żal jak nie je np. przez 2 dni.
Staram się żeby nie jadł samego surowego mięcha bo też nie mam przekonania czy to wystarczy, więc dla odmiany dostaje je gotowane z warzywkami i to czasem wciągnie.
Chyba teraz wypróbuję twój sposób z przysmaczkiem, może pomoże, ale nie wiem czy biszkopcik przejdzie w moim przypadku :lol:
I w ten sposób z tematu mastifa z Austrii zrobił się temat o diecie psów.. :D :D
Pozdr, Eliza i Gadżet