Masz rację poprawiam sobie humor za granicą polskiego piekiełka,gdzie zawiść niszczy wszystko. Nawet tak przyjemną imprezę jak wystawy.Tam przynajmniej spotyka się miłych ,życzliwych ludzi,któży potrafią się cieszyć twoją wygraną . Może kiedyś doczekam się tego i w Polsce ,ale chyba będe juz dziadkiem.A tego psa bardzo lubię i bardzo mi sie podoba,mam nadzieje że szybko nie zniknie z ringu jako czołowy reproduktor kraju.Uważam,że światek ponów zna się na tyle dobrze, że właścicielom suk nie trzeba reklamować dobrych psów one same się obronią, a tych nieciekawych nie należy rozmnażać.