Witam, mamy w dou malą suczke AST ma 9tyg, jest radosna, żywa, uwielbia zabawe i... spanie z nami na lozku. W dzien nie mam provblemu chodzi za nami po calym mieszkaniu, a jak ktos z domownikow gdzies usiadzie lub sie polozy to odrazu gramoli sie na kolana i idzie spac, jak tylko uda sie jej wejsc.
Teraz przespalismy z nia jedna noc( mamy ja od niedzieli) gdyz sama do nas wskoczyla.
Teraz probuje ja zganiac, mowic ze jej miejsce jest jest pod oknem , odchodzi czasem i po chwili jak nie patrze znow probuje skakiwac.
Ok kilku dni zrobilismy taka mala barykade, zeby nie wskakiwala, to teraz skamle i usilnie probuje , doslownie dostaje szalu, piszcze i placze, wkoncy wraca, na swoje miejsce i idzie spac, po jakis dwoch godzinach znow ataki i wycie. Nie wiem juz co mamy robic,, ja boje sie ze potem ona bedzie uwazac, ze to jej lozko, czy jak odluczam ja wskaiwania na swoje lozko to moge z nia spac, np w duzym pokoju.
Widze ze ona potrzebuje duzo ciepla, ciagle by sie tulila.
Podpowiedzcie cos plisssssssss