Hmm, to faktycznie mam dylemat, ale chyba jednak zdecyduję się na panią na Żabińcu, gdyż więcej o niej słyszałam,a o pani z Kalwaryjskiej póki co tylko od Ciebie Meggy. Zresztą "kolejka" do p. z Żabińca (dwa tygodnie ponad trzeba czekać na termin wolny) chyba jednak świadczy że ma dużo klientów i to zadowolonych, no nie? Zobaczymy, przecież sierść nie zęby odrośnie :D Po wizycie dam znać co i jak!