Troszke mnie dziwi Wasze podejście, a szczególnie Twoje Meggi....
Myslałam, ze sie tutaj dowiem czegos konstruktywnego, że uzyskam pomoc na temat mojego pierwszego jakby nie było pieska...
A tutaj poprostu zieje nienawiścia.
Ktos CI musiał Meggi straszna krzywde zrobić, że tak nienawidzisz z całego serca, ze az jakies wywiady robisz. Dla mnie to poprostu niepojete...
Wnioskuje, ze ta Iza to fryzjerka z Karuska , tak ...
Nie miałam przyjemności jeszcze jej poznac, ale wkrótce to sie zmieni :)
Tak mi sie wydaje, ze najwieksza sadysfakcje to ma sie kiedy samemu ostrzyze sie własnego pieska - ja strasznie bym chciała, żeby kiedys tak było :)