-
Posts
1755 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by IraKa
-
Ja mam suszarkę o mocy 1800 W z dwiema prędkościami nadmuchu i trzema poziomami ciepła. Oprócz mocy zwracałam uwagę na poziom hałasu suszarki (swego czasu też służyłam za stojak :razz: i nie chciałam stracić słuchu) oraz czy suszarka ma zabezpieczenie przed przegrzaniem. Ze swojego zakupu jestem zadowolona. Dzięki psu zyskałam porządną suszarkę dla siebie:shake:
-
Altę widać pewnie tylo dlatego, że nie jest "pierwszej świeżości":oops: Pranie jej się należy zdecydowanie.
-
Do niedawna byłam szczęśliwą posiadaczką uchwytu do suszarki. Niestety szczęście się skończyło bo uchwyt musiałam oddać. Moje szare komórki w obawie przed zbliżającym się szaleństem lub rozdwojeniem jaźni właściciela tychże na skutek jedoczesnego czesania, suszenia, trzymania :shake: itp,itd wpadły na poniższy pomysł:loveu: :multi: Poniżej wstawiam zdjęcia mojego przypływu natchnienia: Wszystko razem bardzo dobrze zdało egzamin - polecam:lol: Można ustawić pod dosyć dowolnym kątem i na dowolnej wysokości. I nie kosztuje 290,-:razz: Z tym że ja swoje psy suszę na leżąco, oczywiście leżą one;) [IMG]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183023.jpg[/IMG] [IMG]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183024.jpg[/IMG] [IMG]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183025.jpg[/IMG]
-
Wasze zdjęcia i mnie wypędziły z aparatem z domu: [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183014.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183016.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183017.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183018.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183019.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183020.jpg[/url]
-
Nie ma się z czego śmiać - dobra szczotka to połowa sukcesu. To czekamy teraz na zdjęcia Gifa w nowej fryzurze. Poniżej wstawiam zdjęcia mojego przypływu natchnienia: [b]szubieniczka z Karuska=uchwyt do suszark[/b]:p Wszystko razem bardzo dobrze zdało egzamin polecam:lol: Można ustawić pod dosyć dowolnym kątem i na dowolnej wysokości. I nie kosztuje 290,-:razz: Z tym że ja swoje psy suszę na leżąco, oczywiście one leżą;) [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183023.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183024.jpg[/url] [url]http://www.album.com.pl/zWy384aAbzYQg/183025.jpg[/url]
-
U Karli podoba mi się drugi shi tzu, drugi york, bardzo sznaucer. Nie mogę też przemilczeć że nie podoba mi się głowa pudla;) :mad: :evil_lol: Szkoda że nie ma zdjęć przed aby w pełni docenić prace fryzjera.
-
[quote name='Mrzewinska']Ja mysle, ze najlpiej byloby jednak dokupic szczenie - ale tylko po matce, ktora poznasz osobiscie...Zrobilam kiedys wlasnie tak, szukalam zwierzaka dwa lata, az zamowilam szczeniaka po suce, ktorej zachowanie ocenilam sama, pies, ktorym planowano krycie byl na liscie reproduktorow w czolowce pod wzgledem oceny charakteru szczeniakow po nim... ...Jesli spotkasz na wystawach czy pokazach mlode psy, ktore zachwyca Cie zrownowazeniem, poznasz ich matke i bedzie tez taka, w hodowli pieski od poczatku beda mialy bogaty codzienny kontakt z ludzmi - zamawiaj tam szczenie dla siebie. Zofia[/QUOTE] Z powyższym zgadzam się teoretycznie i chciałabym żeby było możliwe w praktyce. Niestety w przypadku pudli mało wykonalne ze względu na: 1. małą liczebność rasy w Polsce 2. pudle w Polsce nie uprawiają agility ani innych sportów więc jedynym miejscem weryfikacji charakteru pozostaje wystawa co niezawsze jest miarodajne. W chwili obecnej (z tego co mi wiadomo) regularnie trenują 3 pudle we Wrocławiu w tym jeden mój:p (moja suka ma dopiero 2 lata i zaczynie starty na zawodach już w lutym). Nie mam do niej zastrzeżeń jeżeli chodzi o chęć współpracy i reagowanie na piłkę itp. 3. małym psom nie robi się testów jeżeli chdzi o cechy charakteru. [quote name='Anulka']Jeżeli chcesz hodować psy z predyspozycjami do uprawiania sportu to tym zwierzętom powinno stawiać się wyższe wymagania...Jeśli masz w perspektywie uprawianie sportów kynologicznych to wartoby wybrać szczeniaka z hodowli w której psy są aktywne w danej dyscyplinie. Wątpię żebyś w Polsce znalazła hodowlę pudli gdzie psy aktywnie skaczą i mają osiągnięcia...[/QUOTE] Anulka oczywiście masz rację w 100% w Polsce nie znajdę hodowli pudli sportowych ale w innych krajach też nie jest to łatwe. Nie tylko u nas rasy ozdobne traktowane są tylko i wyłącznie jako "ozdóbki". Mimo że teoretycznie zagadzam się z wami to stan faktyczny dotyczący pudli w Polsce nie daje mi większych nadziei na zakup dobrego (czyt. "sportowego") szczeniaka Może zachętą do jakijś pracy z psem nie tylko ozdobnym byłoby wprowadzenie klasy użtkowej dla psów z PT, agility, obedience itp. Czy użtkowy może być tylko owczarek? A jak np. york wytropi zgubione klucze to nie jest użytkowy?:evil_lol: Ponieważ jeżeli zdecyduję się na krycie to i tak dopiero w 2007 roku. Mam rok na przetestowanie swojej suki. Na razie mamy zaliczoną "0" w obedience i zaczynamy w lutym sezon agilitowy. Pożyjemy zobaczymy:lol:
-
A ja mam taki problem: Mam sukę - pudla mini, która jest wrażliwa na huk. Ale w sylwestra nie chowa się po kątach ani nie telepie się nerwowo, bo trochę nad tym pracowałam. Nie mniej każdy nowy przedmiot wydający głośne odgłosy wymaga nowego oswajania np: huk opadającej agilitowej huśtawki w hali. Zastanawiam się czy ją pokryć i jakim psem bo z jednej strony widzę wady eksterierowe u swojej suki i szukam reproduktora, który pod tym względem będzie idealny. A z drugiej strony zastanawiam się czy może lepiej zainwestować w szczeniaka w renomowanej hodowli. I tu pojawia się problem bo nie wiem o jakiej psychice, jak socjalizowanego szczeniaka uda mi się kupić. Chcąc pieska do zabawy w różnych dyscyplinach psiego sportu oczekuję pewnych cech charakteru. A kto inny jak nie hodowca zna najlepiej swoje szczeniaki (niemalże od podszewki) i może wybrać tego najlepszego- jego zdaniem i do jego celów. Kupując szczeniaka w nawet najbardziej renomowanej hodowli nie mamy tak naprawdę szansy na taki wybór. Zaznaczam, że celem mojej przyszłej hodowli (może) ma być pudel o zrównoważonym charakterze (nie nerwowy jazgotliwiec, bo tego nie znoszę; choć uważam, że akurat jazgotliwość to jednak bardziej wychowanie :mad: a nie geny) chętny do zabawy, wesoły psiak z mniejszym nastawieniem na intera. Choć w niektórych rasach nie jest to aż tak trudne o osiągnięcia;) Eksterier (wzorzec) jest dla mnie ważny o tyle o ile jest gwarancją poprawnej, zdrowej budowy zapewniającej normalne funkcjonowanie psa. Reszta to już subiektywna ocena. Poza tym uważam, że oprócz testowania charakteru psów powinno się testować również jego zdrowie i sprawność fizyczną. Doprowadzenie niektórych ras psów do stanu w którym bez pomocy człowieka nie mogą się rozmnażać, ledwo oddychają,ledwo się poruszją albo spadając z krawężnika łamią nogę (to ostatnie naocznie stwierdzone) jest moim zdaniem wielkim nieporozumieniem. Ale to tak na marginesie. Właściwe pytanie brzmi: [B]czy oczekując konkretnych cech charakteru i eksterieru u szczeniaka (a później dorosłego osobnika) lepiej pokryć swoją sukę (mając na uwadze jej wady wyszukać odpowiedniego reproduktora) czy szukać szczeniaka w innej hodowli? [/B]
-
Czy ring IV będzie na płycie główej czy w innym pomieszczeniu?
-
Strasznie mi przykro i smutno :bigcry:
-
To ja również się uśmiechnę :loveu: poproszę o stawkę pudli miniaturowych apricot i o godzinę wejścia
-
No wiesz: co kto lubi:evil_lol: No w Polsce już chyba wszystko można kupić dla psa: [url]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_4558.jpg[/url]
-
[quote name='fish']Gosiu, bardzo smieszne ;) Gorzej, że w niektorych sprawach to raczej tekst ten odnosi sie do mnie a nie do mojego mezczyzny :cool1:[/QUOTE] Ja wiem czy to gorzej? Z powyższego wynika że Ci jednak lepiej :p Ja też CHCĘ BYĆ "mężczyzną" :evil_lol:
-
[quote name='Gośka']Nie mogłam się powstrzymać ....[/QUOTE] ::bigcool: :megagrin: Ciekawe jak się hoduje dzieci :hmmmm:
-
[quote name='fish']Nie bylam bo moja dwunozna pociecha akurat dostala zapalenia pluc i w tym czasie szpitalowalysmy. ale zaluje i mam nadzieje, ze zalapie sie na jakies szkolenie z inki gdy znow przyjedzie do polski. uwazam jej metode za doskonale uzupelnienie klikera.[/QUOTE] Mam nadzieję, że Twoje dwunożne już zdrowe. Dzieci to zawsze sobie najmniej odpowiednie momenty wybierają:roll: Mój syn robi to nieustannie: ja na wystawę a on gorączka, ja na zawody a on kaszle jak gruźlik:angryy: :shake: Mam nadzieję przeczytać na dniach książkę i sama jestem ciekawa swoich wrażeń. Klikera nie używam do szkolenia - jakoś mi nieporęcznie. Aczkolwiek korzystam z osiągnięć ;) pozytywnego szkolenia: pochwały, smakołyki, zabawki
-
Ja już czytałam! Teraz czekam na zamówioną książkę, którą przetłumaczyłaś. Jestem jej bardzo ciekawa zwłaszcza, że nie byłam na szkoleniu z Inki. A Ty uczestniczyłaś w tym spotkaniu?
-
Wiesz Asher ile psów tyle sposobów. Nie twierdzę, że to co okazało się dobre dla mojego będzie w 100% dobre dla innego. Każdy sam - znając swojego psa najlepiej - musi podjąć decyzję kiedy i na ile może mu zaufać i jaką metodę pracy wybrać. Ja opisałam swoje doświadczenia, które u mnie się sprawdzają. Nie twierdzę jednocześnie że jest to jedyne słuszne podejście i dla każdego psa.
-
Ja swoją sunię przyzwyczajam do rzeczy, których sie boi w ten sposób, że uczę ją ignorowania strasznych przedmiotów czy huków za pomocą zabawy z piłką, smakołyków. Dobrze gdy jest przy tym obecny inny pies który się nie boi. Ignorowania huków w noc sylwestrową nauczyłam Indi zabierając na spacer ok. 23.30 ją (na smyczy) , moją starszą sukę (nie bojącą się) i piłkę. Już wychodząc z domu pokazałam im piłkę, żeby wiedziały że będzie zabawa. Na dworze rzucałam piłkę najpierw Alcie. Indi była na smyczy - chciałam aby trochę nakręciła się, aby wzmocnić jej zainteresowanie piłką a nie hukami w okolicy. Po paru rzutach mogłam ją puścić - chciała tylko dopaść piłki i było jej wszystko jedno co dzieje sie w okolicy. Zwłaszcza, że miała konkurencję w postaci drugiego psa. To że moje psy nie reagują cieżkim stresem na sylwestrowe huki lub nie uciekają na spacerze w noc sylwestrową nie znaczy że na codzień też tak jest. Zdarza się że nagły huk (np. tłumika, klapy od śmietnika itp.) przyprawi je o chwilę nerwowości (odskoczą, rozszczekają się) ale jest to tylko chwilowa reakcja i za moment pies jest znowu spokojny. Przyzwyczajania do wzbudzających lęk przedmiotów uczę w podobny sposób korzystając z piłki i smakołyków. Miałam taką sytuację na szkoleniu agility w Pradze kiedy Indi bała się huśtawki, która przy każdym przehyleniu i uderzeniu w podłogę wydawała niezły łoskot (była metalowa, a szkolenie na hali). Mój pies nawet nie chciał do niej się zbliżyć, a co dopiero po niej przebiec.:eek2: Więc najpierw stałam z suką w pobliżu strasznego przedmiotu i patrzyłyśmy jak inne psy pokonują huśtawkę. Każde przebiegnięcie to huk i mój pise najchętniej by zwiał. Jednak natychmiast był przywoływany do nogi i dostawał komendę "siad" i smakołyk. Tak parę razy. Później urządzałam spacerki przy nodze wokół huśtawki. Co parę kroków smakołyk. Później wzdłuż huśtawki rzucałam piłkę. Następnie pomału uczyłam przechodzenia przez huśtawkę (na smakołyki) przytrzymując ją tak aby nie stukała w podłogę. Pod koniec szkolenia w miarę spokojnie Indi przelatywała przez przeszkodę. Jeżeli Twój pies Maruscha boi się miotły może sprubój położyć ją na ziemi i bawić się w jej okolicy, wykonywać proste komendy "siad", "leżeć" i za to nagradzać pieska. Jeżeli nie co się oswoi niech przeskakuje przez nią. Później możesz ją trzymać w ręku i również wydawać komendy i nagradzać. Za każdym razem w ten sposób aby pies wiedział że jest nagradzany za dobre ćwiczenie a nie za strach przed przedmiotem. Na spacerach warto mieć zabawkę, którą Twój pudel uwielbia. Łatwiej wtedy odwrócić uwagę od rzeczy, których się boi, łatwiej go przywołać wyciągając taką rzecz nagle z kieszeni. W tej chwili moje psy ignorują wszystko i wszystkich jeżeli tylko jest szansa na pogoń za piłką. Powodzenia, mam nadzieję, że uda Ci się pokazać Twojemu pudlowi, że świat nie jest taki straszny zwłaszcza w Twoim towarzystwie (a może przede wszystkim).
-
Miedzynarodowej
-
W Opolu pudel będzie sędziował: Laurent Pichard (F) Kto to?
-
[quote name='Elitesse']ehh sznaucerom nie poszlo najlepiej :( za to Irena ma sie czym chwalic !! [/quote] Już się mogę chwalić. Po zmianie oprogramowania nie mogłam się zalogować i ADMIN musiał zmienić mojego nica. Więc dostaliśmy CACIB-a - zupełnie nieoczekiwanie i w związku z tym cieszę OGROMNIE :megagrin: Bardzo miło spędziłam niedzielę mimo że przejechaliśmy kawał drogi. Dziękuję Elitesse za udotępnienia miejsca w samochodzie. Nie wiem czy mogę tak napisać:oops: ale polecam wycieczki z Elitesse oraz jej sznacerami. Tess bardzo przypadła mi do gustu i mam nadzieję, że zostanie doceniona na kolejnych wystawach.
-
Pudel terapeutyczny dosłownie: [img]http://www.album.com.pl/G938AxB458zsB/173335.jpg[/img] i w przenośni: "ostry dyżur" :wink: [url]http://www.album.com.pl/G938AxB458zsB/173336.jpg[/url] [img]http://pageperso.aol.fr/Ewelinea/images/Emoty/m1.gif[/img] A tak a propos genetyki: skrzyżowanie psa z wiewiórką wygląda tak :D [img]http://www.album.com.pl/G938AxB458zsB/173337.jpg[/img]
-
Kupiłam ostatnio maszynkę Moser 1245 i mam pytanie jakich ostrzy (nr, wysokość cięcia) stosujecie do strzyżenia pudli. Czy np Oster ma jedną szerokość ostrzy czy są one różne?
-
Ja mam. Kupiłam na wystawie w Niemczech koszt ok. 100 euro. Sprawdzałam różne maszynki: Oster, Andis. Tam mi się wydała najbardziej poręczna i najlżejsza (z najcięższych :wink: ). Po pudlu miniaturowym idzie jak burza. Trzeba uważać żeby się nie zapędzić. Fakt trochę szerokie ostrze (to w komplecie) np. do wycinania włosa na łapach, miedzy opuszkami . Duży plus maszynki to kompatybilność ostrz z Osterem i stosunkowo cicha. W Karusku mozna dokupić nakładki na ostrza. Ja jestem bardzo zadowolona.
-
Mam pytanko i prośbę zarazem do osób wybierających do Wilna czy ktoś byłby skłonny zakupić dla mnie taką oto książkę: [img]http://www.album.com.pl/G938AxB458zsB/166238.jpg[/img] Koszt książki to ok. 240 rubli. Pokryję oczywiście również koszty przesłania, dostarczenia książki w Polsce. Będę bardzo wdzięczna za pomoc w nabyciu ksiązki :help1: :help1: :help1: :modla: Niestety nie mozna jej nabyć za posrednictwem internetu.