Ja w niedzielę przeszłam na skos, ukos, na prawo, lewo i nigdzie jej nie widziałam, Marcin nie wiedział czy poszła, Ada nie wiedziała, więc sama nie wiem. Ale szukałam ją wszędzie.
A wcześniej ktoś mi mówił, że dlatego była sterelizowana, bo ktoś ją chciał wziąść