Aleksandra od ciebie je jak najęta, trzeba jej miske zabierac a znajomi pisza, że nigdy nie czuje się syta. Siostry a jakie różne. A co do Twojej Nastki to przerabialam to samo z moją Betą, przeczytłam chyba wszystkie dyskusje na forum związane z tym zagadnieniem i znalazłam fajną rade. Pokropic karmę olejem z ryby, może być tran, może być omega-3, jak masz dostęp do surowca w płynie to super a jak nie to zostają ci kapsułki, które musisz wyciskać. W naszym przypadku trafiłam w dziesiątkę.