Ja mialam psy cale zycie w zasadzie, wiec zdaje sobie sprawe bo to znaczy miec w domu szczeniaka :)
Jesli chodzi o dlugie godziny samotne, to bedzie to 2 x po 4 godziny dziennie (max) przez jakies pol roku. Mam pewne plany zwiazane ze zmiana pracy w jakiejstam powiedzmy nienajblizszej przyszlosci, ale przez pewien okres tak to bedzie musialo funkcjonowac.
Poza tym od czasu do czasu pies bedzie mogl jezdzic z mezem do pracy. Pewnie bedzie sie tam nudzil, ale bedzie z kims.
U nas chaszczy nie ma, jest za to plaza i morze (gdzie psy sa mile widziane) 5 minut spacerkiem od domu, wiec jedyna rzecz jaka mnie czeka to pewnie wycieranie go po kazdym spacerze.
A jak wyglada sprawa z tolerowaniem innych zwierzat? Mamy kota, ktory raczej nie ustapi psu pierszenstwa (jako kociak dolaczyla do doroslego owczarka niemieckiego i szybko pokazala mu kto tu rzadzi ;), a jakos nie bardzo mnie interesuje wieczna wojna domowa. Mi sie wydaje, ze powinny sie dogadac, ale wole sie upewnic :)
Ja bede szczeniaka kupowac w Anglii. Jeszcze nie zdecydowalam co do rasy, wiec nie zaczelam rozgladac sie za hodowlami. Gdzies tylko slyszalam o Liric, ze ponoc sa niezli. Tylko, ze oni nie beda miec szczeniakow wtedy, kiedy ja bede chciala kupowac.
Na razie dalismy sobie czas do konca listopada, zeby zdecydowac czy seter, czy doberman czy moze bullmastiff. A moze owczarek staroangielski :) Spory rozrzut, wiec mamy o czym myslec :D