-
Posts
479 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Runa
-
Dzięki Aga :lilangel: mam nadzieje, że ktos jeszcze pójdzie w twoje slady i coś ciekawego tutaj wstawi :P
-
Czy nikt oprócz Lodowego Jeziora nie robił zdjęć :roll: dajcie coś wreszcie bo jakoś o fotkach cisza Manu przecież tym razem miałaś chyba czas na zdjęcia co :-? :D
-
AnTu a dlaczego pozdrowienia tylko dla tych co byli :-? a o innych to już zapominasz :roll: :)
-
a dlaczego nie? ja tez mam sunie bez rodowodu i startuje na razie w velo :D
-
Czuje, ze wieczór maszera musial się nieźle przeciągnąć skoro Regan nie miał czasu zajrzeć tu i zapodac jakieś wyniki:) A swoją drogą to nie miałam pojęcia, że moje psiaki są tak bardzo związane emocjonalnie ze sobą. Shamuk tak bardzo teskni za Runą jest zupełnie zrezygnowany:( i zachowuje się jak nie on :roll:
-
Husky Regan przeciez wy nocujecie w domu dawać już tu jakieś wyniki Ciekawa jestem jak spisała się moja sunia i czy Waldek jest z niej zadowolony :-?
-
Wiecie co ja myśle, że szpiców do oddania i tak jest za dużo więc może nastawić się raczej na uświadamianie ludzi ( w tym wlascicieli tego psiaka). A nóż coś zrozumie a jeśli nie to wtedy "odbijać" psa:)
-
Dziękuję kotku :buzi: a pieniążki podam przez Monike i waldka więc ich ścigaj na zawodach :)
-
ja niestety nie moge pojechać (choć jakaś część naszej załogi będzie:)) ale coś mi przemknęło, że w sobote zaczyna się o 11.00 a w niedziele o 10.00 powodzenia dla wszystkich profesorze Patałach nie bądź ostatni i nie jedź tam gdzie cię psy poniosą:) no i dajcie jakieś info po pierwszym dniu zawodów
-
rOOn7 ja napisze jak to było u mnie... moje psiaki po zawodach w nocy strasznie wymiotowały, cały nastepny dzien też. Byliśmy u weta, który powiedział, że na razie dajemy smecte i zaparzyć siemie i dostaliśmy jeszcze czopki. Powiedział, że jeśli dalej wymioty będą się utrzymywac to nazajutrz znów wizyta i będziemy coś z zastrzykami działać. Ale na szczęście obyło się bez igły :P Dwa kolejne dni były ok, psiaki troche smętne ale bez rewolucji. Kolejnego dnia u suni zaczęła sie sraczka. Nie wiadomo jak i dlaczego ale to też nie trwało zbyt długo. Teraz już hasają na całego. I obyło się bez zastrzyków i antybiotyków, które zawsze nieco osłabiają. Także nie martw się za bardzo psiaki sa silne, ale jak powiedział wet nie wolno tego lekceważyć i jeśli to będzie się utrzymywało to wal do niego jak w dym a teraz spróbuj z głodówka i smectą. Ten wirus zaatakował wiele psiaków a szkoda, ze zaczęło się tuz po takich świetnych zawodach i teraz wszyscy beda to kojarzyć :(
-
a ja chyba wiem gdzie i z kim on może teraz być :wink:
-
Regan ty to sie weź za to nagrywanie już cobyś do Świerklańca zdążył co :-? :)
-
Damian ja tez prosze o przegranie i Kucob i Lublińca :P Kasete podałbys Manu i Waldkowi bo nas w Świerklańcu nie będzie. A ja im dam wczęśniej kase (jak już będziesz wiedział ile) i będzie wymiana :D
-
hmm... Carie to staliśmy całkiem blisko siebie i też się nie poznaliśmy :-?
-
Czemu nie jeśli ją chcecie. Niech się uczy pracy w zaprzegu może już niedługo... A moje psy juz zdrowe :D
-
U nas Shamuk już wygląda ok ale Runa jeszcze dziś w nocy miała wymioty. Wczoraj wymiotowała tylko rano, popołudniu byliśmy u weta, zbadał je i stwierdził, że to jakiś wirus delikatny musiał być. Dostaliśmy leki (czopki) ale ponieważ wieczorem wyglądało wszystko ok to nie dostały czopków, a w nocy znów... I chyba dzisiaj im zaaplikuje te czopy coby się już więcej nie męczyły biedactwa
-
a jak on te kije znosi jesli chodzi w kagańcu :-? 8)
-
Hmm... Ewaka moje psy też były szczepione i też nigdy nie reagowały w ten sposób na zmiane karmy (tymbardziej, że kiedys Purina byla ich "stałą karmą"). Zatem albo ta partia karmy była nie taka jak powinna (pisała o tym Maja, że czasami się tak zdarza) albo rzeczywiście jakis wirusik delikatny :( Ale pocieszyłas mnie (mimo że to kiepska wiadomość), ze nie tylko moje psiaki chorują :( bp już myślałam, ze cos okropnego zjadły kiedy tego nie widzieliśmy :evil:
-
No to dobrze,że inne psiaki czują się dobrze a co do tej paczuszki (została jeszcze jedna) to już nie wiem co z nią zrobić? Bo z jednej strony to przecież bardzo dobra karma a z drugiej nie chciałabym ryzykować podając ją psiakom :(
-
Żeby nieco zmienić temat ... moje psiaki są już na dobrej drodze do zupełnego ozdrowienia, byliśmy dzis u weta (bo jeszcze nad ranem wymiotowały), zbadał je bardzo dokładnie i wlasciwie stwierdził, że wszystko jest ok ale mają jeszcze dziś głodówkę i tylko smecte i jakies czopki wrazie dalszych wymiotów no i jeszcze siemie lniane. Ale zaczynają być już coraz żywsze nawet Runa błagalnym wzrokiem prosiła o kawałeczek pysznego pączka (oczywiście nie dostała). Czy ktoś zauważył jakies niepokojące objawy u swoich psiakow po zawodach w Lublińcu bo wet stwierdził, że to mógł być jakiś delikatny wirus złapany od innych psiaków.
-
Agnieszka pamiętasz nasza rozmowe w Lublińcu? Nie ma tego zdjęcia na stronie. Hmm... może pogadasz z kim trzeba? :P
-
Manu na inną tzn. na lubliniecką czy inna to bełchatowska? Bo one dopiero w nocy zaczęły wymiotować :(
-
A będą zdjęcia z drugiego dnia? Bo podobno załapałyśmy się tam z Agnieszką na całkiem fajne ujęcie :) a może ukazał się już jakiś artykulik w gazecie? Jakby coś to dajcie znać :wink:
-
Mam nadzieję, że to tylko sprawa karmy :( zostało jej już tylko 100g i chyba dostanie ją pies moich rodziców - mam nadzieję, że jemu nic nie będziem po niej :-?
-
Może masz racje choć one nigdy nie reagowały tak źle na zmiane karmy. Jak brakło nam Acany to musialam kupić Purine w sklepie i nic się nie działo dlatego teraz zastanawiam się co jest. A poza tym jeszcze nigdy nie były tak chore, żeby nie chciały nic jeść. Owszem zdażało im się wymiotować bo zjadły coś nieodpowiedniego ale nie przez 24 godz. jak tak dalej będzie to jutro kolejna wizyta u weta :roll: