Witam.
Mam ogromny problem z psem.
Moj maz chcac zrobic niespodzianke swoim rodzicom,po niedawnej stracie psa, przywiozl im lakelend teriera. Z tym, ze pies jest 3 letni i pochodzi z hodowli, gdzie wsrod 30 innych psow byl trzymany dla tytulow i zdobywszy ich ilestam, w tym momencie stal sie w zasdzie bezuzyteczny dla wlascicieli, ktorzy postanowili oddac go.
Rodzice meza sa za granica, jeszcze psa nie widzieli ani o nim nie wiedza, a pies bardzo ale to bardzo przywiazal sie do meza (wszak nigdy nie mial jednego pana dla siebie).
Musze tutaj dodac, ze nie mieszkamy razem i tak bedzie jeszcze przez kilka miesiecy, w tym momencie - do powrotu tesciow- pies mieszka tylko z mezem (dosyc blisko mnie)
I tu zaczyna sie powazny problem. Otoz mamy 2 letnia coreczke wobec ktorej pies jest bardzo agresywny. Gdy bylismy u znajomych zaatakowal mala i chcial ja ugryzc. Wygladalo na to, ze jest zazdrosny bo uwaga wszytskich byla skierowana ku dziecku.
Innym razem gdy sie spotkalismy pies byl poczatkowo dobrze usposobiony, obwachal mala i polizal po rekach i chcial sie z nia bawic az w koncu nagle ugryzl- tym razem do krwi (na szczescie niegroznie).
Jestem tym przerazona. Nie wierze, ze 3 letni pies, ktory cale zycie musial o wszystko walczyc zmieni sie tak ze nie bedzie chcal skrzywdzic mojego dziecka.
Moj maz, ktory twierdzi ze zna sie na psch bardzo dobrze twierdzi, ze stopniowo nauczy sie psa ze ma darzyc dziecko szcunkiem i nie zagrazac mu.
Tylko, ze skoro teraz zdobyl pana przypuszczam, ze bedzie o niego walczyl a dziecko stanowi najwieksza konkurencje.
Propozycja oddania psa nie spoktala sie ze zrozumieniem, maz twierdzi, ze to pies dla jego rodzicow, gdzie moje dziecko przebywa okolo 2 razy w miesiecu i na czas jego przyjscia moze byc zamkniety w pokoju, zanim nie wdrozy sie wyuczenia go zeby jej nie atakowal.
Tylko, czy ja mam za kazdym razem drzec o zdrowie dziecka, gdy moja corka odwiedzi dziadkow?
Nie moge sobie z tym poradzic, po prostu boje sie o moje dziecko. Czy faktycznie jest mozliwe wychowanie tak "starego" i wychowanego w "trudnych" warunkach psa?
Co mi radzicie?
P.S. Przepraszam za chaos ale ta sytuacja wytracila mnie z rownowagi.