Ja również byłam w szoku po tym co przeczytałam...
Wracając do listu anonima :
znam Age kilka lat, fakt faktem widziałyśmy się kilka razy, ale chyba już po pierwszym spotkaniu ( Kasdan był wtedy maleńki, mało kto wiedział o jego istnieniu :) ) stała się dla mnie autorytetem jeśli chodzi o husky. Niczego nigdy nie ukrywała - zawsze gdy o coś pytałam odpowiadała szczerze. Dziwię się, że są ludzie, którzy najpierw wypisują takie brednie, a nie mają odwagi przyznać się kim tak naprawdę są. Po Kasdanie jest przecież notabene kilka psiaków. A jeśli ktoś jest pewien, że jego potomek jest chory genetycznie, myślę, że powinien udokumentować to wynikami badań lekarskich, które ewentualnie mogłyby potwierdzić taką tezę. Dla informacji wszystkich - taki ośrodek, który zajmuje się badaniami genetycznymi zwierząt o ile się nie mylę znajduje się w Olsztynie. Dlatego myślę, drogi anonimie, że jeśli masz takie podejrzenia dobrze było by się tam udać i rozwiać swoje wątpliwości, bądź też przedstawić nam wszystkim wyniki i nie kryć się pod anonimem.
Aguś, przykro mi, że trafiłaś na taką osobę, szczególnie teraz...