Jump to content
Dogomania

OlaW

New members
  • Posts

    1
  • Joined

  • Last visited

OlaW's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Ja tu nowa jestem, z góry przepraszam jak coś nie tak zrobię. Mam Lunę - sukę 3 letnią z TOZ - wzięli ją do schroniska z ulicy, wcześniej latała sobie po wsi, a tylko trochę była domowa (niby miała jakiś tam właścicieli, ale nie wiadomo). No i jak zostawała w domu sama to żarła wszystko co tylko mogła: drzwi, ściany,komodę, kamuflowała w łóżku żarcie, które kradła ze stołu i wszystkich miejsc, do których miała zasięg, a najbardziej lubiła żreć moje rzeczy: okulary, telefon, ładowarkę, książki, kuchenne przybory. Teraz jest o wiele lepiej (mam ją 4 miesiące), a pomogło [B]wszystko razem zastosowane[/B]: wychodzenie rano na spacer, taki na którym mogła się wybiegać bez smyczy (przed naszym wyjściem do pracy), KALM-AID- syrop przeciwstresowy dodawany do karmy, zostawianie zabawek do gryzienia, którymi są tak naprawdę moje stare rzeczy (wyczytałam, ze pies radzi sobie ze stresem gryząc rzeczy należące do właściciela) tak więc silikonowa łopatka kuchenna, piłeczka w mojej skarpetce itd, stara torba, a w niej pochowane przysmaki, sznurówki (bo mi z butów wyciągała), gumowy jeżyk wypchany dobrymi chrupkami - coś jak kong, jak mam jakąś butelkę plastikową, rulonik po papierze toaletowym, plastikowe opakowanie to też jej zostawiam - rozszarpuje w pył i ma zajęcie, bo to coś nowego. Karma - z obniżoną zawartością białka - dla nas dobra jest Farmina coś około (24%białka). Pryskanie ściany, szafki, butów - sprayem odstraszającym (gorzki w smaku). Behawiorysta stwierdził, ze to jest lęk separacyjny i że może się ujawnić nawet za kilka lat bez większej przyczyny, zalecił klatkę, tyle, ze trening klatkowy to jakieś 3 miesiące trwa i nie miałam na to czasu, bo chałupa mi sie rozsypywała od tego psa. Luna ma już zresztą "swoja klatkę -azyl" pod łóżkiem. Jak mi zeżarła coś osobistego to na nią wrzeszczałam, nie pozostawiałam tego bez echa mimo wszystko. Doskonale wiedziała, że robi źle, bo jak wracałam do domu, a ona coś pożarła to witała się ze mną w przedpokoju a potem od razu pod łózko się chowała. Dzisiaj - odpukać - jest już dobrze. Nie idealnie -trzeba chować rzeczy, ale potrafi zając sie sobą i zabawkami. Behawiorysta zalecał mi jeszcze zmianę diety na surowe mięso -ale dla mnie to nie do przejścia (jestem wegetarianka). Mam nadzieję, ze Ci coś pomoże... ja odkrywałm też że na mojego psa nie działa "pozytywne szkolenie", to znaczy nagradzanie za dobre zachowanie, tylko niestety "kary" za to złe. Na codzień jest głaskana i chwalona, uczona sztuczek itd, robi to bez nagrody, więc jak zrobi coś źle to ja na nią wrzeszczę oraz nie głaszczę, "obrażam się" -nie reaguje na jej łaszenie, tylko pokazuję zniszczoną rzecz, żeby widziała dlaczego jestem zła. Zwiewa pod łózko menda bo wie co zrobiła;) Tylko wiem, ze czasem ten lęk ją przerasta i muusi gryźć;) Moja poprzednia suka była 10letnią staruszką ze schronu, miała często ataki strachu, głównie po nocach i też dziwnie się zachowywała, wet podejrzewał niestety guza w mózgu, a że rezonans miał kosztować tysiac złotych, to sie nie dowiedzieliśmy co to było. Ale mam nadzieje, ze u Ciebie to nie to...
×
×
  • Create New...