same szelki na spacerze mu nie przeszkadzaja, w aucie ewidentnie chodzi mu o to, zeby sie ich pozbyc.. u sumie nie zawsze sie go az tak zmeczyc przed podroza.. bo np wlasnie jedziemy na jakis fajny spacer, czy nad morze - 30 min jazdy autem. juz myslalam,zeby czyms popsikac??
bo to nie same szelki gryzie, tylko ten lacznik, co jest wpinany zamiast pasa.